Temat: podrecznik Hurra??
Jeśli chodzi o polonistkę, to nie wyciągaj pochopnych wniosków. Znam osoby, które urodziły się już za granicą i polskim posługują się sprawniej niż wielu Polaków...
Hurra sprawdzi się pewnie jako usystematyzowanie wszystkich wiadomości, które Twój mąż już ma, natomiast nie liczyłabym za bardzo, że pomoże mu rozwinąć umiejętność czytania, którą autorzy Hurra uznali za nieistotną w epoce telewizji:) Może lepiej "Kto czyta, nie błądzi" - ciekawe teksty, dłuższe niż 10 linijek, do nich rozsądne ćwiczenia.
Jeśli chodzi o pisanie, to pytanie - czy jest to sprawność na tyle Twojemu mężowi potrzebna, że warto w nią inwestować czas? Polska ortografia jest masakrycznie trudna. No, chyba że planuje egzamin czy coś takiego, wtedy to inne halo.
Kurczę, gdybym nie miała zepsutego skanera, mogłabym Ci podesłać kilka stron z Hurra:( W tej sytaucji zaopatrzyłabym się w obie części, bo pierwsza jest przeładowana gramatyką, a druga z kolei przegadana i przeobrazkowana, moim zdaniem.
A myślisz, że pani polonistka zna tę książkę? Może o niej w ogóle nie wiem, co by mnie nie zdziwiło, bo prolog chyba nie ma działu marketingu. Ja nie usłyszałabym o tej książce, gdyby nie to forum:) W księgarniach - i to tylko językowych albo naukowych - pojawiła się jakiś rok z hakiem od wydania.
16%VOL 22%VAT
Temat: Projekt uproszczenia ortografi(usunąć ó,ch,rz)
> Zamiast wysuwać tego typu projekty lepiej poćwiczyć Nim zacznę coś robić liczę potencjalne zyski i straty. Z ćwiczenia wyjdą same straty: strata czasu , pieniędzy. A zysk - ŻADEN. Maturę już zdałam, więc mi ta ortografia do niczego nie potszebna, gdy mam napisać pismo, używam programu ze słownikiem , więc on poprawia błędy. To się po prostu nie opłaca.
A z reformy ortografi mało strat: czas poświęcony na sprecyzowanie ustawy, na odpowiadanie na takie wiadomości jak ta, na stronę internetową, na inne prace... A zyski duże: dzieci dużo szybciej i taniej nauczą się czytać i pisać, dłużej będą akceptować szkołę, zniknie na jakiś czas wstręt do szkoły, dorośli nie będą mogli czepić się ortografi by zboczyć z istotnego tematu, książki będą cieńsze - będzie się mniej zużywać papieru i tuszu....
Więc najpier policz, nim komuś coś poradzisz.
Temat: gramatyka rosyjska
Wg mnie dobra jest dość stara i chyba niedostępna już w księgarniach, ale w bibliotekach, czytelniach czy antykwariacie na pewno ją znajdziesz:
www.allegro.pl/item128892391_praktyczna_gramatyka_rosyjska_karolak_kruko.html
a także: skoro jesteś początkująca to ortografia też jest bardzo przydatna,bo rosyjska, podobnie do polskiej, do najłatwiejszych nie należy www.wysylkowo.pl/product_info.php?sort=2a&page=5&cPath=21_64&products_id=86348
świetne też są testy (choć tu już może średniozaawansowany poziom): www.ksiegarnia.egis.com.pl/customer/product.php?productid=4591&cat=148&page=1
I również świetną książką, ale też już niedostęną na rynku, więc trzeba szukać po bibliotekach, antykwariatach lub...piwnicach cioć i wujków,bo ja tam właśnie znalazłam tę książkę i mimo tego,że ma swoje lata świetnie uczy choćby przypadków w j.rosyjskim, a przez to,że jest duuuuużo ćwiczeń do każdego kolejnego przypadka to się świetnie utrwalają :-) baaaardzo polecam aukcja.onet.pl/show_item.php?item=128856505
Od razu zaznaczam,że powyższe linki nie mają nic wspólnego z reklamą czy to księgarni czy sprzedawcy na allegro, wkleiłam je, ponieważ łatwiej się szuka wszelkich książek wiedząc jak wygląda okładka,a nie tylko znając autora.
Pozdrawiam i życze owocnej pracy! Kasia
Temat: Błędy
Taak, znam ten ból... Po paru miesiącach sprawdzania sprawozdań studentów z ćwiczeń laboratoryjnych sama już nie wiedziałam jak się pisze "bębenek" i "przyrząd". Zwłaszcza to drugie słowo występowało dosłownie we wszystkich możliwych kombinacjach (np. przyżont też był). Ulgą wielką napawał mnie fakt, że nie jestem polonistką w liceum i umiejętności ortograficzne mogą mnie nic nie obchodzić...
Temat: pyt.
wdrażać
wdrażać ndk I, ~am, ~asz, ~ają, ~aj, ~ał, ~any — wdrożyć dk VIb, ~żę, ~żysz, wdroż a. wdróż, ~żył, ~żony 1. «ćwiczeniem wyrabiać w kimś jakąś umiejętność, sprawność, zaprawiać kogoś do czegoś; przysposabiać, przyzwyczajać, oswajać, przyuczać» Wdrażać uczniów do systematycznej nauki, do samodzielnego myślenia. Wdrażać dzieci do porządku.
2. «nauką, powtarzaniem wpajać, wszczepiać coś komuś; uczyć» Wdrażać kierowców w przepisy ruchu drogowego. Wdrażać młodzież w zasady ortografii.
3. «wszczynać, rozpoczynać, podejmować (jakąś akcję)» Δ praw. Wdrożyć śledztwo, postępowanie sądowe itp. «zacząć oficjalne śledztwo, rozpocząć urzędowo postępowanie sądowe»
4. środ. «wprowadzać, zaczynać stosować coś (do czegoś)» Wdrażać wyniki badań naukowych do produkcji.
wdrażać się — wdrożyć się «wyrabiać w sobie jakiś nawyk, nabierać wprawy w czymś, przywykać do czegoś; uczyć się czegoś» Wdrażać się do nowej pracy.
sjp.pwn.pl/haslo.php?id=65539
Temat: Męczeństwo Doroty Nieznalskiej
Dopadlem? Przecież ja go prawie w ogole nie czytam (z powodow merytorycznych przede wszystkim). Teraz wyjatkowo przeczytalem i widze, ze oprocz zwyklego belkotu, ktorego nie ma sensu komentowac, jest blad ortograficzny. I tylko ten element uznalem za wart komentarza. Nie uprawiam rewolucyjnej czujnosci. Bedzie mi milo, gdy snajper zmadrzeje i zacznie pisac bez bledow oraz myśleć. Uznam to za czesciowy swoj sukces. Na razie to taki buntowniczek, ktoremu testosteron przeszkadza mysleć. Ale najpierw musi zdac mature (lub dostac sie do szkoly sredniej), no i caly czas cwiczyc sie w sztuce myslenia i pisania.
PS A twoj komentarz jest rownie prymitywny jak Twoj dowcip, ktory skrytykowalem.
Pozdrawiam
A.
Temat: Wątek Neosurrealistyczny
ostatnio mam twurczom bierniość. nie zalezy mi na pisaniuur i na beldach ortograficznych. co nie znaczy ze plalme sobie watek surrwealistyczny co to to nie! po prostu (o bo to naprzyklad sUpersAlvadora zrobiłem i z poduszkami i jak aard przykazał
że niovy niby cop? ze sie nei przykladam co do tego co pisze? ze rtrzaskam literami, he? anoż tak
pracuje. cwicze flesza. dzis narysowałem przycisk (ang "button") ktorym jest exhibicjonista, czyli zbok. jak go popiescic myszkom, to mu staje. a jak nacisnąć go, to rozsuwa płaszcz. fajnie jest umieć flasza./...
a tak wogłulę to mi sie bardzo podoba piosenka :how old are you" w wkonaniu niejakiego "Master Blaster" proponuje sciagac przez kaaze i zobaczycie jakiż ja glupi jestem ze moge lubic takie piosenki?
musze zmienić
Temat: Mamy pierwszoklasistów - pisanie !
Nasza Pani nie zadaje, ale jest oczywiste ,że dyktando się poprawia. Przepisując wyrazy po 5 razy i układając z nimi potem zdania. O ile ja pamiętam, a było to dwadzieścia kilka lat temu, ja też tak poprawiałam te pierwsze teksty pisane...
Dzieci robią błędy, jedne mniej inne więcej, ale poza cwiczeniami, wyrobieniem nawyku zaglądania do słownika ortograficznego i oczytaniem, chyba nie ma dobrej metody (potem jest spell-check na komputerze więc problem z głowy...)
Temat: magisterka
nikt mnie nie skrzywdził. Znam jak chcesz to zaraz ci napisze np po angielsku. Jak nie znasz takich słow jak leń po polsku, to wąski masz zasób słownictwa. A wiesz dlaczego tak mówię, bo widziałam już takich jak Ty i powiem Ci, że nawet nauczyciele po cichu w pokoju nauczycielskim tak mówili. Po prostu Polska jest rajem takich jak Ty, co dostają papierki typu zaswiadczenie od psychiatry jak kogoś zaciukają i wtedy nie idą tam gdzie ich miejsce. Komisje lekarskie dają renty obibokom, jest plaga lewych zwolnień lekarskich, albo te kategorie D jak ktoś idzie na komisję poborową. W żadnym innym państwie tak nie ma. Miałam w klasie dziewczynę z dysleksją. Cwiczyła dzień w dzień latami, ciężka harówa. dziś może stawać do konkursów ortograficznych. Bardzo wielu ludzi tak sądzi, nawet np na uczelniach wyższych, po prostu lenistwo. Studiował ze mną taki gość, po prostu oblali go i tyle. I usłyszał od samego rektora państwowej uzcelni, że jak chce legitymować się dyplomem, to najpierw niech się nauczy pisać. W USA(gdzie zresztą chodziłam do szkoły przez rok) jak nie znasz angielskiego, to nie dostaniesz się do szkoły i tyle.
Temat: jakie kolory pokoi ??? -pomóżcie
Do Annika-ja Przez takich ludzi jak ty odechciewa mi się pisać, chociaż bardzo to lubię. Między innymi dlatego skończyłam dziennikarstwo. (Naszczęście redagowaniem artykułów zajmuje się ktoś inny). Jestem dysgrafem i dyskortografem i nic na to nie poradzę, poprostu to co dla innych jest oczywiste w pisowni dla mnie nie jest! Zawsze jak coś piszę mam przy sobie słownik ortograficzny jednak ja po prostu nie widzę tych błędów i ciężko jest je wszystkie wyłapać. Zaznaczam też, że są różne stopnie nasilenia dysgrafii i dysortografii - chodziłam kiedyś na ćwiczenia, aby przynajmniej trochę pozbyć się tej wady. Może ty nie robisz błędów, albo robisz je rzadziej. Na pewno jednak nieomylna nie jesteś i z pewnością też jesteś osobą, która potrafi zrobić przykrość.
Temat: Dlaczego dziewczyna po porodzie jest brzydsza?
Uj, to Ci chyba slownik ryksztosuje.
Oczywiście, że potwierdzam, że ciąża i poród to dla kobiety rewolucja i ślady zostawiają, ze śladami kobiety walczą albo nie, jesli nie walcza to wyglądają jak Twoje koleżanki, cóż poradzić. Jesli spodziewałeś się pogłaskania i pociechy w rodzaju "no niestety, strasznie paskudne sie robią baby po porodzie, pozostań samotny, nigdy nie zbrzydniesz i nie zestarzejesz się, a ortografia jest dla mięczaków" to źle trafiłeś i rozumiem zawód. Z czystej ciekawości - rozmawiałeś o tym z koleżankami? Pytałeś, czemu nic nie robia z nadwagą, skrownieniem i całym tym zestawem zauważonych przez Ciebie zmian? Czemu się nie rozwijaja, nie ćwiczą ciała i ducha?
Mój bohaterze
Temat: Skakanka niema nic leprzego na nogi:)Polecam!!!!!
no dziewczyny przeczytałam wasz watek i zabieram sie tez za skakanie, to prawda po zimie troszkę mi się tez przytylo. A skakanka wisi w przedpokoju na wieszaku już przez 2 lata, ale tak naprawde to chyba o niej zapomniałam :-) Mam pytanko o ktorej godzinie cwiczycie, rano czy wieczorem ? przed jedzeniem czy godzine po jedzeniu ?
Zycze wszystkim wytrwalosci w skakaniu.
A co do bledow ortograficznych to ja uwazam ze nie ma co sie czepiac, kazdy pisze tak jak umie i czasami nie zwraca sie uwagi na bledy. Wszystko jest dla ludzi, a jak ktos nie chce czytac to niech nie czyta ;-)
Temat: Gloski w wyrazach
Gość portalu: Ula napisał(a):
> Ktoś gdzieś czytał, że jak jest lew to nie można l-e-f, bo potem > dziecko napisze lef.
Na końcu wyrazu "lew" wyraźnie przecież słychać głoskę [f]. A z dziećmi w wieku przed- i wczesnoszkolnym to nie wolno w ogóle robić ćwiczeń na różnicowanie głosek na takich wyrazach! Tylko wyrazy fonematycznie czyste, których pisownia jest tożsama z wymową! No, w przypadku słowa "lew" ewentualnie można różnicować w nagłosie i śródgłosie...
Jeżeli już taki wyraz się gdzieś trafi, trzeba dziecku tylko ogólnikowo wyjaśnić, że wprawdzie na końcu wyrazu "lew" słyszymy głoskę [f], piszemy jednak literkę "w", bo mówi się [lwa], a nie [lfa] i że o tym dokładnie będą się uczyć w szkole na zajęciach z ortografii.
> A l-e-f to przypadkiem nie jest wadliwie ubezdźwięcznianie głoski?
Ale czemu miałoby być wadliwe?
Temat: ZACHOWANIE UCZNIOW
o rany, mounted, jakie to szczęście że się ferie zaczynają... no baba jest normalna idiotka i tyle, taki z niej pedagog jak z koziej doopy saksofon tenorowy wiem że nielekko ale moim zdaniem powinieneś to olać psie głosy nie idą pod niebiosy jak mawiano baaardzo dawno temu w pierścieniu atlantów nie ma nic złego, a ten fryzur na żel dla świętego spokoju rób sobie może jednak w weekendy... po co babsko rozdrażniać, tylko ci będzie potem robiła koło pióra a tak w ogóle to w życiu (tym dorosłym hehe) baaardzo często ma się do czynienia z idiotami, potraktuj to jako ćwiczenie na przyszłość
(o rany, zaraz się na mnie rzucą forumowi belfrzy... ale tak z ręką na sercu, dolfuss, troszeczkę racji to chyba jednak mam, co?)
a pochwalić cię, owszem, chętnie pochwalę bo cię lubię ale najpierw wyluzuj, odzipnij trochę, karpia pojedz, prezenty rozpakuj... od razu ci się poprawi (ortografia też hehe)
Temat: elity
ayran napisał:
> basia.basia napisała: > > > Wtrącam się, bo to nie pierwszy raz wytykasz komuś błąd tam, > > gdzie go nie ma a sam jesteś w błędzie. > > Mówiąc szczerze, mnie taki wariant odpowiada - z mojego punktu widzenia byłoby > o wiele gorzej, gdyby wytknąć mi błąd tam, gdzie go popełniłem. A w ten sposób > mogę łatwo dowieść, że miałem rację. W przeciwnym razie należałoby przeprosić, > albo motać, albo iść w zaparte - wszystko to są dla mnie rzeczy o wiele mniej > przyjemne. >
:)
Nie sądzę, żebyś Ty akurat motał, szedł w zaparte itp. gdybyś się rzeczywiście pomylił:)
Pozdrawiam:)
ps A swoją drogą to każdą dyskusję można zadusić sprowadzając ją do ortografii. W przypadku bratka to jest metoda - on się chyba zaopatrzył w "Erystykę" Schopenhauera ale musi więcej ćwiczyć:)
Temat: Pytanie do polonistów
1."Szopka" jest niezbędna, bo współczesna szkoła uznaje wyłącznie "metody aktywne". Dlatego kapelusze Judyma, dramy i "wczuj się". Nawet przed maturą (dla 19-latków) metodycy zalecają stosowanie tychże ;) 2. Ortografii, ładnego pisania, formułowania dłuższych zdań nie da się nauczyć, jeśli uczeń przez pół podstawówki siedzi "aktywnie" w kucki na dywanie i wypełnia zeszyty ćwiczeń (po literce), domalowuje kropki w gotowcach. 3. Jeśli zamiast Kochanowskiego damy Masłowską, będzie lepiej? ;)))
Temat: pisanie w lustrzanym odbiciu
A, a reedukacja, z tego co zdazylam sie zorientowac polega glownie na cwiczeniu koordynacji wzrokowej. Ale to pewnie bardzo zalezy od dziecka i reedukatorki. Robia rozne ukladanki, rysuja osemki w powietrzu, rysuja z pamieci. Im mniejsze dzieci tym wiecej zabawy, a moja teraz ma juz wiecej technik zapamietywania ortografii, ale ona ma glownie dysortografie.
Temat: Jak wycofać się z niefortunnej propozycji
To był błąd słownikowy (zwany także wyrazowym) polegający na pomyleniu dwóch slów podobnych brzmieniowo. Zalicza się do grupy błędów leksykalnych (są jeszce błędy gramatyczne, fonetyczne i stylistyczne oraz błędy zewnętrznojęzykowe. Do ostatnich zaliczają się błędy interpunkcyjne i ortograficzne.) A wszystko to wiem dzięki miłym ćwiczeniom o uroczym temacie "kultura języka polskiego" i podręcznikom do tegoż przedmiotu.
Ale skoro Dulcynea bije się w piersi to nie zmusimy Jej do kupienia slownika języka polskiego i sprawdzania każdego słowa? ;D o podręcznikach polonistycznych nie wspominajac? :)
Temat: ADHD - macie jakieś doświadczenia w tym temacie?
jest lepiej-córka się stara kochane pragnę donieść, że polepszyło się z ortografią w szkole córka kolejno dostała trzy "5" posiedziałam parę razy z nią w domu przy lekcjach i jakoś skupiła się i nadrobiła zaległości, kamień spadł mi z serca może po mojej wizycie u pani i krótkiej rozmowie nauczycielka bardziej skupiła się na problemie córki? z matematyką też muszę z nią posiedzieć bo juz w II kl. mają mnożenie i mnóstwo zad. tekstowych np. o drzewach posadzonych w rzędach, czy jabłkach po 2zł i cytrynach po 3 zł z zachowaniem tak sobie w domu bryka jak dawniej poza tym zapisaliśmy ją na keyboard 1x w tygodniu, kupiliśmy instrument i ćwiczy pilnie, nawet mąż rozłożył różne nuty bo w dzieciństwie uczył sie na pianinie i wieczorami grają na zmianę, raz on poważniejsze utworki klasyczne i religijne, raz córka "kurki 3" "pojedziemy na łów" oraz "Dla Elizy" demonstracyjny no i mam wesoło Tereska sama wybrała sobie te zajęcia bo synowie mają w tym czasie szachy w ognisku, Paweł 6latek wciagnał małego na te zajęcia chociaż Mat (5lat)nie skupia się tak na grze i ląduje po pół godz. na ostatniej ławce z dominem albo rysunkami, a Pawełek w tym czasie rozgrywa partię z 11 latkiem też z grupy początkującej zapowiedziałam córce, ze jak oceny znowu spadna do 3 to nici z keybordu, więc obie musimy sie starać, dorastaja mi dzieciaki nie ma co ale jeszcze bobo siedzi w brzuszku, zobaczymy co się wykluje może brzydkie kaczątko co to rozwinie skrzydła jak łabądź
pełna nadziei Basia
Temat: ADHD - macie jakieś doświadczenia w tym temacie?
może podacie jakieś linki o tym schorzeniu? moja córka być moze ma ten sam problem po sobotniej wizycie u koleżeństwa usłyszałam,(koleżanka jest wieloletnim dyrektorem podstawówki) że córa jest niedojrzała jak na swój wiek i powinna rok później iść do szkoły (( fakt nie potrafi się skupić, ciagle gada na lekcjach, rozrabia i śmieje się, przeszkadzając innym, teraz jest w II klasie, uczy się nienajgorzej, ostatnio ma problemy z ortografią, ale same wiecie że jęż. polski jest trudny nie wiem co mam robić po rozmowie wychowawczyni zaleciła ćwiczenie z córką dyktand może czas na wizytę u pedagoga szkolnego?
Temat: Zachęcajcie, by posyłano sześciolatki do szkół
Zachęcajcie, by posyłano sześciolatki do szkół Trochę odbiło wojewodzie i minister edukacji. Jak chcą łatać dziurę w ZUS poprzez posyłanie dzieci o rok wcześniej do szkoły, to niech spadają na śmietnik historii. Idiotyzmy z polską szkoła nie znają granic. Poczynając od idiotycznej reformy na podstawówkę, gimnazjum i liceum - przecież podział 8 lat podstawówki i 4 lub 5 lat szkoły sredniej sprawdził się super. Mieliśmy jeden z najlepszych poziomów nauczania. A terza co - dno kompletne. Teraz zamiast skończyć z KRUS - tego PO nie ruszy bo Pawlak i PSL rozwalą koalicję, to odbieramy dzieciom rok dzieciństwa, aby w ten sposób wydłużyć okres składkowy o rok. Machlojka jest szyta grubymi nicmi. Druga sprawa to wyż demograficzny - oczywiście rząd ani smaorządy nie przygotowały się do zwiekszonego zapotrzebowania na miejsca w przedszkolu. Trzecia kwestia, to program nauczania. Produkujemy analfabetów. To co się dzieje w szkole to porażka. Że nie wspomnę o kadrze - podnosimy im zarobki, a oni olewają pracę. Dbają tylko o to, aby nabić kabzę na korepetycjach. Kolejna sprawa to wysyp dyslektyków i innych "inwalidów" nie ćwiczących na WF. W moich czasach to był matoł, a nie dyslektyk. Od kiedy to statystycznie wzrósł odsetek dyslektyków? Za 3 błędy ortograficzne w wypracowaniu maturalnym oblewało się maturę, a teraz.... Nawet nie ma obowiązkowej matematyki, podobno ma być. Ciekawe na jakim poziomie. Podsumowując - państwo ma gdzieś oświatę, łatwiej rządzić ignorantami. takimi można manipulować stosując odpowiedni PR.
Temat: Protest przeciwko dyskryminacji dzieci z ADHD
ADHD,Dysleksja, Dysgrafia, Dysortografia Szanowni Państwo. Wiecie kiedy najwięcej osób zgłasza się po zaświadczenia o swojej przypadłości do poradni psychologiczno - pedagogicznej? Przed maturą. Dzieciaki i rodzice biegną po papierek, bo matura ważna rzecz. A ja się pytam, dlaczego wystawia się te zaświadczenia od ręki a nie sprawdza udziału w zajęciach korekcyjnych? Poradnie organizują takie ćwiczenia, nawet indywidualnie! Tylko po co chodzić i tracić czas, łatwiej mówić, że jest się chorym. Ciekawe jest, że słowo DU.A wszyscy z dysczymkolwiek piszą bezbłędnie. W podstawówce moja nauczycielka polskiego tępiła za błędy ortograficzne i potrafiła sprawdzać czy ktoś chodzi do poradni na zajęcia czy nie. Jak nie to stawiała dwóje i informowała Rodziców na wywiadówkach. I to był system! Nigdy też nie słyszałam w żadnej ze znajomych mi szkół o przypadku ADHD - po prostu dzieciak był niegrzeczny. ADHD z agresywnym zachowaniem to bajeczka dla naiwnych - łatwiej nafaszerować dziecko lekami niż iść na terapię kilka razy w miesiącu. Przestańcie szukać usprawiedliwienia.
Temat: Zaczyna się budowa mokotowskiego odcinka al. KEN
Jazda bicyklem to niezle cwiczenie. Oczywiscie nie kazdy moze, ale ten kto moze to powinien. Lepsze niz siedzenie w korkach i w tloku. Z wyjatkiem oczywiscie dni ze zla pogoda i jak ktos nie ma czasu albo ubral sie na bal.
sloggi napisał:
> Dlaczego robertrobert1 nie uznajesz ortografii ? > Dlaczego chciałbyś zmusić większość społeczeństwa do jeżdzenia na bicyklach ? >
Temat: elity
"ps A swoją drogą to każdą dyskusję można zadusić sprowadzając ją do ortografii. W przypadku bratka to jest metoda - on się chyba zaopatrzył w "Erystykę" Schopenhauera ale musi więcej ćwiczyć:)
Kazdego dyskutanta mozna zalatwic plotkujac na jego temat, jak czesto i skutecznie to czynisz. Dodajac usmiech udajesz, ze wcale nie jestes wredna baba, tylko mila sprytna osobka. Kiepskie to zabezpieczenie :)
Moja uwaga do Ayrana a'propos "reasumujac" byla zrobiona z polusmiechem i nie miala byc przyczynkiem do walki na smierc i zycie. Ayran wzial sie do sprawy zbyt powaznie, no a potem, jak zwykle, Ty ze swoimi trzema groszami zrobilas z tego niemal Sad Ostateczny. Ze tez Ci sie chcialo.
Temat: Tajemniczy list do nauczycieli
Najbardziej chore to jest to , że z roku na rok zmieniaja sie podreczniki i nawet rodzeństwo uczace sie w tej samej szkole nie korzysta z tych samych podreczników. Nie rozumiem tez powodu (oprócz komercyjnego) aby pisać w drogich i jednorazowych ćwiczeniach zamiast w zeszytach. Nie wierze , że lepiej mozna nauczyć sie ortografii wpisujac jedna literę niż cały wyraz.
Temat: Prosze ocencie !!!! Praca z egzaminu =(
Język polski jest naszym ojczystym, którego wybroniliśmy, a właściwie wybronili nasi przodkowie. Niejednokrotnie przepłacali to życiem, nauka polskiego, naszej historii były zabronione. 100 lat temu Polska nie istniała na mapie. Polskie ksiązki palono, dzieła sztuki wywożono daleko stąd. Sytaucja powróciła w okresie drugiej wojny światowej. Tajne komplety odbywały się niekiedy pod karą śmierci.
Spójrz na swoją pracę i samodzielnie ją oceń. Czy jesteś z niej dumna? Popełniasz karygodne błędy ortograficzne, o pozostałych nie wspominam, bo to kwestia oczytania i pisania oraz częstego wartościowego formułowania wypowiedzi. Zasłanianie się dysortografią jest drogą na skróty - tylko dokąd? Do łatwiejszego zdobywania ocen? Oceny przez życie Cię nie poprowadzą, tylko umiejętności które nabyłaś. Wiem, że to się wydaje idiotyczne, ale pisząc ciekawie rozwijasz swoje wnętrze, rozwiązując zadania z matematyki ćwiczysz swój mózg. Wszystko ma swój cel.
Nie wykazałaś się znajomścią lektur, nie połączyłaś właściwych argumentów, nie przedstawiłaś kontrargumentów, nie ma tezy... to nie jest rozprawka. To rozbudowana opinia na niskim poziomie intelektualnym, ale przyznam, że i gorsze widziałem.
Przed Tobą wiele pracy, o ile zresztą chcesz coś zmienić w swoim stylu pisania.
Temat: organizacja pracy (domowej)
Ja odpuszczam sobie rzeczy niepotrzebne, a tych z czasem jest, jak mi się wydaje coraz więcej. Nie prasuję ubrań dzieci (zostałam za to skrytykowana parokrotnie przez tesciową), nie sprzatam, nie oglądam TV (ale gram na komputerze). Do niektórych rzeczy nie mogę się zmusić - np. do regularnych ćwiczeń z dziećmi (ortografia!). Za to nauczyłam się robić wiele rzeczy jednocześnie - np. robię na drutach czytająć książkę, rozmawiam przez telefon i gotuję obiad, poprawiam pracę i rozmawiam z córką. I to działa!
Temat: co po bio - chemie ??
"chetna"?... i to "taka"? - niezly wstep! ;-)
ok - sprawy maja sie tak - niestety (tzn. dla studentow - dobrze, dla kandydatow na studia) nie ma tak rozowo - musisz zdawac wstepny ...
co do profilow - tam na stronce jest link do programu studiow, dowiesz sie z tego wszystkiego - specjalnosc wybiera sie pod koniec 3-ciego roku - ale jesli wczesniej wiesz, w ktora strone chcesz pojsc - to nawet lepiej - bo znajdziesz wczesniej opiekuna naukowego (do najlepszych jest zawsze kolejka ;-)) i tez nie bedziesz sie ladowal w nieciekawe kursy, zeby "odkryc swoje powolanie" ;-))
czy jest duzo nauki? - czy ja wiem - w sesji czasem tak - a poza? nie sadze. dosc duzo czasu poswiecilam na tych studiach na zycie nocne Krakowa - wiec - zawsze sie mozna odpowiednio zorganizowac... sa kolokwia wstepne na cwiczenia, jesli to Ci w czyms pomoze...
acha! nie ma kucia (jak u Ciebie) - przynajmniej jesli umiesz myslec - jesli nie - zostaje pamieciowka -
to tyle, Pozdrawiam Szanownego Medyka Magda ;-)) p.s. sorry za bledy ortograficzne 2-giego stopnia - nie mam polskiej klawiatury...
Temat: Pismo lustrzane
jsrogal napisała:
> Piszę ręką prawą,bo tak mi nakazano.Nie mam z tym żadnych kłopotów,charakter > pisma ładny,piszę szybko,nie mam kłopotów z ortografią,i piszę tylko prawą > ręką.Problem mój polega na tym,że lewa ręka posiada te same umiejętności,gdy > piszę z prawej do lewej strony,tak samo ładnie,szybko,mimo iż lewęj ręki do > pisania nie używam,nie ćwiczę.Skąd ta umiejętność?Proszę o > odpowiedż.Dziękuję.Jolanta
Hej, Mam na imię Sylwia i przed chwilą zaobserwowałam u siebie podobny ewenement. Piszę prawą ręką gdyż w dzieciństwie mie przestawiono. Przy próbie pisamia lewą teraz, w wieku 30 lat, ze strony prawej do lewej zauważyłam że piszę bez wysiłku, zgrabnym pismem, szybko i LUSTRZANIE. Jak coś na ten temat wyczytałaś to proszę podziel się ze mną. Mój e-mail syl_szat@wp.pl
Temat: czy ktoś próbował w łóżku Francuzów?
wcalenietakimaly napisał:
> kochanica_francuza napisała: > > > wcalenietakimaly napisał: > > > > > kochanica_francuza napisała: > > > > > > > wcalenietakimaly napisał: > > > > > > > > > kochanica_francuza napisała: > > > > > > > > > > > bo znam jednego he he... > > > > > ********** > > > > > szescdziesiecio dziewiecio letniego ? :) > > > > > kaziu > > > > > > > > trzydziestoczteroletniego > > > ********* > > > To piekny wiek, wlasnie go przechodze jak infekcje wirusowa. > > > > Ale niestety nie jesteś Francuzem. > > Przy okazji poćwicz sobie pisownię liczebników. > ********* > Merde, skad wiesz, mylisz sie ciut, ciut. A co do cwiczen proponuje Nowy > Slownik Ortograficzny PWN opracowanie pod redakcja Prof. Polanskiego.
z którego roku ten słownik???
Temat: Jak zacząc prace jako prezenterka radiowa??
Nieznajomość ortografii jeszcze nikogo z dziennikarzy nie zabiła - jak jest komputer z funkcją sprawdzania pisowni albo korektorka, to wszystko mozna olać... Takie jest najczęściej stanowisko dziennikarzy ( wiem to z doświadczenia w redakcji ). Co do radia - ja zaczynam juz wkrótce i na razie mam ćwiczenia z logopedą. Z tym korkiem to prawda, i to męcząca prawda. Ja dostałam też kasetę video z nagranymi z jakiegoś programu dla dzieci fragmentami "Gimnastyki buzi i języka". Prowadził to Wiktor Zborowski. Pomaga! Moja wadą było to, że mówiłam bardzo szybko, więc poradzono mi zakup takiego urządzenia dla muzyków ( metronom? ) - zapomniałam jak się nazywa i czytanie na głos w rytm tegoż. Tez pomaga. Bolą mnie zęby i szczęka, o języku nie wspominając. Ale chyba będzie warto :) A jak trafiłam do radia? Nagrałam własną demówkę na CD - trochę o sobie na luzie, przeplatane muzyką i innymi wtrętami - taka mini audycja. Zrobiłam trochę kopii i wychodziłam...
Temat: Pismo lustrzane
Pismo lustrzane Piszę ręką prawą,bo tak mi nakazano.Nie mam z tym żadnych kłopotów,charakter pisma ładny,piszę szybko,nie mam kłopotów z ortografią,i piszę tylko prawą ręką.Problem mój polega na tym,że lewa ręka posiada te same umiejętności,gdy piszę z prawej do lewej strony,tak samo ładnie,szybko,mimo iż lewęj ręki do pisania nie używam,nie ćwiczę.Skąd ta umiejętność?Proszę o odpowiedż.Dziękuję.Jolanta
Temat: RWPG
Muszę niestety rozwiać Twoje złudzenia. Młodzierz i porzyczka nie istnieją (chyba, że w tym drugim wypadku masz na myśli to takie czerwone, co się czasem dodaje do "Finlandii"). Przed ujawnieniem światowego spisku antykomunistycznego proponuję, w ramach ćwiczeń, rozstrzelać tych burżuazyjnych sprzedawczyków - nauczycieli j.polskiego.
Przepraszam, że się czepiam ortografii, bo generalnie może i nie wypada, ale czasem jak czytam różne posty przepełnia się czara mej goryczy (tak jak tym razem).
Pzdr
Temat: Kiedy wyrzucimy z polskiego niepotrzebne litery ?!
zakrencik napisała:
> Jak wam nie pasuje polski to wyjedzcie sobie gdzies i mowcie po innemu.
A nie nie, my tu złośliwie zostaniemy i będziemy muwidź po polskiemu :P
> Ja lubie nasz jezyk i jestem z niego dumna!
Język też lubię, ale co ma do tego ortografia? :)
> A co do wyrazow bez regol, przy takowych cwiczymy pamiec:)
W poprzedniej wypowiedzi pisałaś, że uczymy się tylko reguł, a teraz okazuje się, że są jakieś wyjątki :( Moim zdaniem, uczymy się na pamięć każdego wyrazu z osobna, a regułki są tylko dla tych, co nie mają pamięci wzrokowej. Im zresztą nic nie pomoże, i tak będą sadzić błędy (przy okazji, dlaczego przecinek przed 'i' w tym zdaniu jest właściwy?)
Podobnie uczymy się odmiany każdego wyrazu z osobna, choć chętnie łapiemy analogie. Ale takie kurioza jak 'mazowiecki' musimy wkuć, a potem nawet ich nie zauważamy.
Pozdrawiam entuzjastkę Zakrencik Jazzek
Temat: czy ktoś próbował w łóżku Francuzów?
kochanica_francuza napisała:
> wcalenietakimaly napisał: > > > kochanica_francuza napisała: > > > > > wcalenietakimaly napisał: > > > > > > > kochanica_francuza napisała: > > > > > > > > > bo znam jednego he he... > > > > ********** > > > > szescdziesiecio dziewiecio letniego ? :) > > > > kaziu > > > > > > trzydziestoczteroletniego > > ********* > > To piekny wiek, wlasnie go przechodze jak infekcje wirusowa. > > Ale niestety nie jesteś Francuzem. > Przy okazji poćwicz sobie pisownię liczebników. ********* Merde, skad wiesz, mylisz sie ciut, ciut. A co do cwiczen proponuje Nowy Slownik Ortograficzny PWN opracowanie pod redakcja Prof. Polanskiego.
Temat: dzieki za nic
Staram się nie wytykać nikomu pisowni, ale to naprawdę razi, gdy każde niemal słowo jest napisane z błędem, a mając komputer można tego uniknąć, wystarczy trochę się przyłożyć, napisać sobie tekst w wordzie, on nam podkreśli wszystkie błędy, później je poprawiać do skutku i skopiować ikażdą prośbę o pomoc czy inną wypowiedź na jakimkolwiek forum można napisać czytelnie i estetycznie. I nikt się już nie przyczepi. Wystarczy tylko chcieć. Bo przez wypociny niektórych, to momentami sama głupieję i muszę sobie sprawdzać, co jak się pisze. A taka forma jest naprawdę dużo łatwiejsza od sprawdzania w słowniku. Mój syn, który dysleksji nie ma zdiagnozowanej, ponieważ stwierdziłam, że jest po prostu leniem, do dzisiaj nie umie korzystać ze słownika ortograficznego i dla niego napisanie prostego tekstu zajmuje kilka godzin przez to właśnie długotrwałe szukanie (w dodatku czasem zupełnie bezskuteczne). A to, że ma się zaświadczenie z PPP nie zwalnia nikogo z myślenia i choćby z próbowania poprawienia pisowni. 112p współczuję urzędnikom czytającym Twoje podania i odwołania, no i nie zazdroszczę wstydu, gdy napiszesz usprawiedliwienie dziecku do szkoły, bo wstydzić się bedzie Twoje dziecko. No chyba, że do każdego pisma dołączysz ksero orzeczenia z PPP. Bo odnoszę wrażenie, że jego posiadanie stanowi dla Ciebie powód do dumy. Posiadanie orzeczenia nie miało zwalniać nikogo od ćwiczeń, widzę jednak, że niektórym zależało tylko i wyłącznie na papierze. Dostałam, to mogę pisać jak mi wygodnie. Brrrr...
Temat: POMAGAM DZIECIOM W NAUCE CZYTANIA
POMAGAM DZIECIOM W NAUCE CZYTANIA Zbliża się rok szkolny i być może część z Państwa zadaje sobie pytanie jaki on będzie dla mojego dziecka, zwłaszcza jeśli boryka się z czytaniem, pisaniem lub ortografią. Z doświadczenia wiem, że czasem zmiana metody nauki czytania może zdziałać cuda. Czasem potrzeba także innych, bardziej specjalistycznych ćwiczeń rozwijających funkcje wzrokowe i słuchowe tak ważne w procesie czytania i przyswajania wiedzy. Od dwóch lat pracuję z dziećmi na teranie Józefowa i Otwocka, wcześniej w Warszawie. Z wykształcenia jestem pedagogiem specjalizującym się w pracy z dziećmi mającymi specyficzne trudności w nauce czytania i pisania. Zajęcia odbywają się u mnie w mieszkaniu (Otwock). Zajmuję się tylko tym w ramach własnej działalności gospodarczej. Każde zajęcia są rzetelnie przeze mnie przygotowane. Dobieram odpowiednią metodę - indywidualnie do potrzeb dziecka. kontakt 022 779 10 24
Temat: dysortografia... jak to leczyc??
Trochę późno chcesz zacząć. Za moich czasów nie mówiło się o dysortografii tylk oż ektoś sie nie uczy ortografii... Niektórzy zwalaja wine za powszechność występowania dysgrafii, dysleksji itd - na często wykonywanie USG w ciąży - co ma upośledzać jakieś tam funkcje. Inni mówią ż eto po prostu wygodna wymówka dla leniwych rodziców - i dzieci... Prawda jak zwykle po środku.
A tak poważnie - ponoć skutkuje czeste wykonywanie ćwiczeń czyli zwykłe tradycyjne dyktanda - i czytanie dużo ksiażek! Dziłą pamięć wzrokowa. Duzo mówi się tez o funkcji móźdźku w tym procesie. Generalnie rozwijanie sprawności manualnej wpływa na proces wytwarzania połączeń nerwowych. Jesli znajdę artykuł w którym o tym czytałam to dam ci link.
Wychodzi na to że siedzenie przed ekranem(monitor, telewizor) zamiast zajmowanie sie sportem i robótkami ręcznymi czy majsterkowaniem - daje w efekcie te wszystkie dys-....
Temat: Uniwersytet będzie budował nową bibliotekę
Parę ciekawostek... 1. Ciekawe, że na wszelkie - owszem ładne i potrzebne - inwestycje Uniwersytetu pieniążki są i to niemałe, tymczasem Politechnika nie może się uporać z jednym łącznikiem. Kto za tym stoi? Znów są lepsi i lepsiejsi, równi i równiejsi?
2. W artykule - jak zwykle w Gazecie Wyborczej - roi się od błędów... "Będzie miała około 14 tysięcy metrów sześciennych powierzchni" - powierzchnię liczy się w metrach kwadratowych, a w sześciennych objętość!
3. "Biblioteka mieściłaby też sale wykładowe, sale ćwiczeń i byłaby dostępna dla wszystkich mieszkańców Opola. - Moglibyśmy przejąć zbiory mniejszych bibliotek w mieście - dodaje dyrektor." - broń nas Panie Boże przed przejęciem bibliotek miejskich przez Uniwersytet. Wtedy ludzie spoza UO będą mieli ostatni stopnień priorytetu dostępu do książek, tak jak teraz - pierwszeństwo mają studenci dzienni z Opola, w daleszej kolejności inni, a "miastowi" w szczycie w niektórych oddziałach wcale nie są obsługiwani!
4. Ciekawe kto wydał zgodę na inwestycję w miejscu, gdzie jest pawilon Komfortu! Otóż ta hala to zabytkowy budynek, którego od dawna nie wolno było "ruszyć", czyżby przestał już byż zabtykiem? Już nie jest najstarszym takim budynkiem na Opolszczyźnie z taką więźbą?
5. No i kolejny gniot ortograficzny: "Kolegium uczelniane zdecydowało, że uniwersytet sfinansuje konkurs na projekt biblioteki" - w tym zdaniu słowo "Uniwersytet" należy napisać z dużej litery.
6. Pozdrowienia dla najlepszych (o)polskich dziennikarzy!
Temat: Ortografia- jak ćwiczyć?
Ortografia- jak ćwiczyć?
Temat: Nowa dyscyplina...
Ćwicz mnie ćwicz. Odaję się w Twoje sprawne (bez wątpienia) ręce. Ortografia dzisiaj już za Nami. Teraz może przejdziemy do ćwiczeń fizycznych?
Temat: ORTOGRAFIA
ORTOGRAFIA Mam pytanko. W jaki sposób moge nauczyć sie ortografi? Mam z nią problemy od podstawówki, nie mam za wiele czasu na robienie ćwiczeń każdego dnia.
Temat: Carrefour - komputer dla dzieci za 45 zł
I tak to jest cud techniki. Pomyśl, że dajesz dziecku do zabawy coś, co te 30 lat temu było niezwykle drogie.
Tak przy okazji ten komputerek to ma tem pewnie trochę ćwiczeń ortograficznych, jakieś zadania matematyczne i przyucza do pisania na klawiaturze qwerty.
Temat: nagłe.. przyśpieszenie programu??
Też zauważyłam przyspieszenie. U nas mają wesołą szkołę, a dodatkowo właśnie DIDASCO. Dostali lektury i ćwiczenia z ortografii. I wcale nie uważam, żeby to było proste.
Temat: Wybory: kto nie lubi plakatów Katarzyny Ludwiczak
Ja też mogę Ci pomóc - w ćwiczeniu ortografii - tylko 29,99 za godzinę.
Temat: Z jakich podręczników uczą się Wasi II-klasiści
"Ja i moja szkoła" MAC teraz część 7 + ćwiczenia do ortografii też MAC
Temat: Zakaz jazdy rowerem i na deskorolkach po pl. Pi...
hej :) ja Cie popieram, ale umowmy sie, ze jedno popoludnie w tygodniu spedzasz na cwiczeniu ortografii, ok?<br>)
Temat: Jak najlepiej zapamiętać?
szkola.be napisał:
> (w nowej ortografii) > A po co ci to?
(w starej ortografii) Spox szkola, keine Panik auf Titanic. Agata tylko ćwiczy pamięć. To nie ma nic wspólnego z ortografią, możesz spać spokojnie.
Temat: podsumowanie
To nie jest błąd ortograficzny, Robercie.
[Hint: sprawdź w słowniku hasła takie jak: ortografia, interpunkcja, styl, składnia. W ramach ćwiczenia swojej spostrzegawczości możesz potem napisać, jaki to jest błąd wg. słownikowych definicji. ]
Temat: Ćwiczycie w domu pisownie wyrazów?
Ćwiczycie w domu pisownie wyrazów? żeby dziecko nie robiło błędów ortograficznych.Każecie przepisywać zdania z czytanki albo wyrazy?A może dyktujecie np dwa zdania z czytanki a później wspólnie sprawdzacie błędy?
Temat: Inteligencja urzytkowników skody ogłoszona: IQ 79!
"uRZytkowników" kompromitacja na całej linii:DDD Ale nie załamuj się , pierwsze koty za płoty, ćwicz trudną sztukę dokopywania ludziom, tylko skończ najpierw chociaż kurs ortografii;)))
Temat: Francja elegancja
A dla purysty jezykowego powstawialam w ramach cwiczen troszkę błędów ortograficznych , interpunkcyjnych i stylistycznych pozdrawiam i życze więcej luzu
Temat: Lepper dziękuje Rokicie
Zemsta Natha za uwagi w sprawie ortografii:-))) Nawet gdybym był komuchem to bym się tego nie wstydził. Porządnym człowiekiem albo szują można być wszędzie, Nhat. A ortografię trzeba ćwiczyć!:-))))))
Temat: dodatkowe książki-kupujecie?
Tak, jak coś ciekawego wpadnie mi w oko to kupuję. Ćwiczenia z matematyki robi dla przyjemności, nad ortografią musimy w tym roku popracować z konieczności ;)
Temat: Były wójt odporny na wiedzę jak nikt ....
jolka masz braki z ortografii- to wstyd jak na osobę o wysokiej niby kulturze (rzeczywiście piszemy przez "rz" ćwicz swoje IQ)
Temat: Madzia Sroda straszy..
A więc nie tylko... .. ortograficzny dowcipniś z ciebie, ale i romantyk! To przez te brazylijskie telenowele. Proszę ograniczyć TV na rzecz spacerów i ćwiczeń cielesnych.
Temat: Pomózcie przyszłej prawniczce ;)!
mamrysia201 napisała:
> Moge ci poradzić tyle , żebyś chodziła na wykłady i ćwiczenia i była z > materiałem na bierząco .
... i z ortografią też.
Temat: Odrabianie lekcji
Malutkie nieporozumienie - Mikołajek nie pisze pod nasze dyktando. Co tydzień w piątek Pani robi im króciutkie dyktanda i codziennie musimy ćwiczyć,bo Junior robi dużo błędów ortograficznych hi,hi,hi
Temat: najlepsze ciuszki do fitnessu...
Nie do zdarcia, fakt, ale prać trzeba a jak się ćwiczy często to drugi komplet jest potrzebny. A co do ortografii, cóż nie każdy jest idealny, ale się staram;- ) Pozdrawiam słonecznie;-)
Temat: __________________kiedy można logicznie stwierdzić
________Do Drzentelmana PiQ-a_________dowód nr 1_ W razie gdyby jakieś kulwiek wąty mam dalsze dowody i łatwiejsze bo już niemaskowane i kolejno prowokowane...wg recepty - jeśliś Marianno obraziła Kosciuszkę to obraź największego bohatera (Stanów Zjednoczonych i) Polski! Nie napisałem tekstu w nawiasie o USA - będąc pewien, ze Polskę obrazi bez najmniejszej żenady!!!!
I co PiQ-u dalej mam przeprosić zdziewkę, wynajmowaną przez niepolskie media do Polaka Katolika - "branzluj sie dziadu"? Która mnie bezczelnie cenzuruje!
Czy mam się dalej bronić i przepraszać - bo tak mnie chcesz ustawić w narożniku imputując, że to ja obrażam Marianne czyli Klopsa, Kosciuszkę i Pułaskiego czy może SPRAWIEDLIWIE I PRAWNIE zmusisz - wulgarną grubiańską dziennikarkę grafomankę, stale i chorobliwie ingerującą inwektywnie w me watki - - do przeproszenia Hasza?
Tak napisałeś więc to dowód, ze się nią nie interesujesz?
"Ty się nią zajmujesz chorobliwie. Ja do niej się w ogóle nie odzywam. To co, to kto się nią interesuje, ja czy ty?"
Tu masz dowod kto to KLOPS.S
aha Marianno zamiast cenzurować jak głupia ucz sie hasz0 07.11.05, 07:31 + odpowiedz
ORTOGRAFII! Ćwiczenie 1. Znajdź błąd!
Czy czegoś z dawnej retoryki nie przypomina: "Ostatnie wydarzenia pozwalają stwierdzić, że jedynym "pozytywnym" rezultatem wojny na Bałkanach jest demaskacja roli elit brytyjskich jako podrzegaczy wojennych." [...]"
• [...] klops.s 07.11.05, 23:56 + odpowiedz
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
• Dalej.... Lepper... marianna.rokita 08.11.05, 00:28 + odpowiedz
Temat: O śląskiej ortografii
O śląskiej ortografii Temat jak najbardziej zgodny z nazwą tego forum, ale raczej dla nielicznych zainteresowanych tu tematyką ściśle ortograficzną. Okazja jest rzadka, zaznaczam, bo nieczęsto tworzy się ortografię od zera!
Szczerze mówiąc, sądzę, że jednolita śląska ortografia, jeśli powstanie, będzie dziełem oddolnym, wypracowanym przez rzeszę ludzi stosujących ją w praktyce. Nie będzie to raczej propozycja wymyślona przez ludzi uczonych, podobnie jak żaden 'uczony' projekt ortografii polskiej nie przyjął się, za to powstała mieszanka różnych propozycji. Niemniej zawsze możemy sobie podywagować teoretycznie i przeprowadzić ćwiczenia praktyczne.
Przede wszystkim trzeba jednak zacząć od kwestii ideologicznych. Co ma dać śląskiemu językowi własna ortografia? Czy nie wystarczy przyjęcie którejś z trzech sąsiedzkich (polskiej, czeskiej czy niemieckiej)? Czy śląska ortografia ma bardziej wiązać z sąsiadami - przez adaptację ich sposobu pisania, czy rozdzielać - przez przyjęcie zupełnie odrębnej pisowni.
Po drugie, warto się zastanowić, czy śląska ortografia ma służyć do oddania wymowy wszystkich śląskich gwar, czy jednej tylko. Innymi słowy, ma czy nie ma być narzędziem tworzenia śląskiego języka narodowego.
W dalszej kolejności należy skupić się na kwestiach praktycznych. Komu ma śląski szrajbong służyć? Czy będzie bardziej narzędziem działalności wydawniczej, edukacyjnej i naukowej we własnej ziemi, czy środkiem komunikacji Ślązaków z całego świata? Czy zatem powinien stosować czy całkiem odrzucić znaki diakrytyczne? A może przyjąć rozwiązanie kompromisowe?
Jaboryginie, proszę o odpowiedź na te podstawowe pytania, a potem pomyślimy.
Pozdrawiam Jazzek
Temat: problemy z czytaniem i ortografią czwartoklasistki
lecka napisała:
> wiem że bedę musiała zrobić badania myslę że gdzieś w 5 klasie.
Papier papierem, a ćwiczenia powinnaś robić już. Poszukaj jakieś poradni, gdzie coś Ci doradzą w tym względzie?
dysleksja.univ.gda.pl/ Tutaj są jakieś porady.
> Na oświadczeniu > od psychologa ma napisane że nie powinna czytac przy całej klasie ale nie wiem > czy pani od nauczania początkowego przekazywała coś wychowawczyni czy powinnam > sama wybrać się do p. od polskiego.
Powinnaś. Byle grzecznie.
> Staram sie ćiczyć z nią czytanie,
Ty z nią nie ćwicz, tylko czytaj. To powinno być przyjemne. A jak reaguje na "Dzieci z Bullerbyn", "Anię z Zielonego Wzgórza", Mikołajki czy Pottera? I zapisz ją do biblioteki (takiej nieszkolnej).
> ale teraz doszły dodatkowe przedmioty i nie > tak łatwo wygospodarować czas. Zwłaszcza że musi już czytać sama przyrodę i > historę.
Pójdź do pani od przyrody i historii.
Może ma pamięć słuchową? Chciałam Ci poradzić, żebyś jej od czasu do czasu przeczytała lekcję, ale istnieje niebezpieczeństwo, że się przyzwyczai. Ja bym przed klasówką trochę jej pomogła.
>Co do ortografii to nakupiłam jej różnych programów do nauki > ortografii które niestety przyniosły marne efekty.
Czyżby specjaliści doradzali programy komputerowe? To tak jakby doradzać oglądanie MTV w celu wyciszenia i relaksacji. Ale jak mówiłam, nie jestem specjalistką.
>Faktycznie najlepsze jest > pisanie i od razu wyjasnianie pisowni.
Może niech sama pisze. Wiersze, opowiadania, komiksy.
> Początek szkoły a ja już mam dość - niestety.
Daj spokój, nie masz większych zmartwień?
Pozdrawiam. Ala
Temat: Jak uczyć dyslektyka angielskiego?
może w szerszym kontekście orvokki napisała:
> W żaden sposób nie potrafię zrozumieć, do czego Pan, lekarzu, zmierza. > Używam pisowni dysleksja, a nie Dislexia, ponieważ piszę po polsku. > Zdaję sobie sprawę, że dysleksja jest realnym problemem, a nie czczym wymysłem, > > dlatego też staram się szukać rozwiązań, zamiast skreślać dzieciaka, mówiąc, że > > jest głąbem, który i tak się nie nauczy. Z tego co wiem, przez odpowiednie > ćwiczenia i terapię z dysleksją można sobie poradzić - to nie jest coś takiego, > > co zostaje raz na zawsze. Skoro dziecko nie potrafi się czegoś nauczyć przy > użyciu tradycyjnych metod, to trzeba do niego znaleźć inną drogę. I właśnie o > takie ćwiczenia pytam, bo po prostu nie mam doświadczenia w uczeniu takich > dzieci. A Pan się pyta, co bym zrobiła, gdyby moje dziecko było dysklektykiem, > jakby to miało coś do rzeczy, albo mówi, że co 10 dziecko jest dyslektykiem. > Niestety, żadnej odpowiedzi na moje pytanie Pan nie udzielił, w odróżnieniu od > innych uczestników tego wątku.
mimo wszystko , lekarz nasunął mi pewną myśl .
skoro 10% jest dziećmi dyslektycznymi , uważam że problem należy rozpatrywać w szerszym kontekście . w kontekście efektywnosci nauczania i metod nauczania dla wszyskich - to znaczy dla każdego ucznia , a nie dla pewnego przyjętego wzorca . wszyscy jesteśmy inni i mamy takie lub inne predyspozycje .
nie można marnować potencjału w ludziach , a należy go odpowiadznio kształcić , byśmy nie byli w tyle za innymi krajami .
zauważyłem u dzieci niedyslektycznych stłumiony entuzjazm do pisania poprzez surowe oceny z ortografii . starają się pisać poprawnie na niekorzyść treści i objętości .
zawsze podaję przykład ze stanów , bo stamtąd moje doświadczenia . tam nauczyciel nie obniża oceny za błędy ortograficzne , a jedynie je podkreśla . błedy ort. nie eliminują walorów pracy a liczy się przede wszystkim treść .
wracając do przykładu Wojtka . moje spotrzeżenia są takie . pamięta co nauczył się z angielskiego w przedszkolu . teraz jest w 6 klasie - przez lata szkolne on się kompleteni niczego nie nauczył , a nabawił mocnych kompleksów zniechęcających go do pracy . ma dobrą pamięć słuchową i można go nauczyć świtenie mówić po angielsku - nie powiem , że niemożliwym jest redukcja błędów w jego przypadku . ale czy powinien być tak surowo przez nauczyciela oceniany ?
Temat: Przeczytajcie!!! Mam wrodzony niedosłuch od 24 lat
I tu się z tobą nie zgadzam. Mam 29 lat mam mieszany niedosłuch, uszkodzone obustronnie błony benbenkowe i nerwy słuchowe. Straciłam słuch w wieku 2 lat po paracentezie. Rehabilitacja była głównie ze strony rodziców. Od początku chodziłam do żłobka, potem do przedszkola i następnie dzięki determinacji moich rodziców trafiłam do szkoły masowej. Nie poszłabym do szkoły gdyby nie przedszkola i złobki, dzieki którym mówiłam, a nie miałam aparatu słuchowego nawet pudełkowego! W wieku 6 lat udało nam sie dostać do Poznania, gdzie stwierdzono u mnie głęboki niedosłuch(wówczas), stamtąd dostałam skierowanie do CZD, gdie byłam dopiero w wieku 8 lat, a więc byłam juz w II klasie szkoły podstawowej. Już wtedy chodziłam do logopedy, CZD uznał,że mi trzeba dać aparat, byli w szoku,że wogóle mówię przy moim ubytku słuchu. Pierwszy był Siemens i tylko jeden. Szał. Tak więc w wieku 8 lat dostałam dopiero aparat i chodziłam do szkoły, gdzie było poniżanie(początek lat 80tych), sprawdzanie na ile jestem inteligentna(robili mi testy komisyjnie, po których oceniali czy moge dostać sie do następnej klasy), wyzywana byłam od pógłówków, bita... Nie ważne. Wytrzymałam. Udowodniłam,że mogę byc lepsza od innych. Fakt, że dopiero jak dostałam aparat zaczęła się prawdziwa rehabilitacja, nauka poprawnego wymawiania spółgłosek, których niesłyszałam i nie słyszę. Prowadziłam gruby zeszyt z obrazkami, nagrywane były moje ćwiczenia na taśmie magnetofonowej (które potem służyły jako dowód dla innych przyszłych surdologopedów), lusterko obowiązkowo stało przede mna na ćwiczenia, dmuchanie w świeczki, waty i itp. Była królikiem doświadczalnym, wielu obecnych logopedów ćwiczyło się na mnie, bo ja byłam pierwsza i pierwsza jako niesłysząca znalazłam się w żłobku, potem w przedszkolu i w szkole podstwowej, średniej. Aż wreszcie skończyłam jako pierwsza wówczas słabosłysząca AE w Poznaniu. Mówię nie gorzej od słyszących, same piątki miałam z dyktanda, wyróznienia na konkursach recytatorskich, ortograficznych, Jakich jeszcze dowodów trzeba, byście zrozumieli,że tacy jak ja mozemy sobie poradzić w życiu nie gorzej od słyszących?!I właśnie kontakt z otoczeniem, a więc począwczy od żłobka aż po studia, pomógł mi zrozumieć świat dźwieków, radzić sobie w życiu, a wszak głównie czytam z ust. I nie znam języka migowego, bo takie było założenie od początku, bym go nie poznała. Dlaczego? Proste, by mnie zmobilizować do nauki mowy, do zrozumienia języka polskiego. Nawte ostatnio na rozmowie kwalifikacyjnej rozmawiałam po angielsku. Powiedzieli mi,że mam nienaganną wymowę! Całuski. Magda
Temat: A ci Amerykanie, to jacy oni są?
Kiepscy Amerykanie Volny, mój ty słodki... koteczku... Ty masz kłopoty nie tylko z pisaniem, z czytaniem także! No i co z tobą zrobić...? Dyskutować? Ależ wyraźnie erystyka jest sztuką ci obcą.
Spróbuję łopatologicznie... 1. Po pierwsze (to próba dyskusji merytorycznej) - w kwestii amerykanów (ładnie to wygląda pisane z błędem ortograficznym, który stale powtarzasz w odniesieniu do Polaków - pytam się) wypowiedziałam sie całkiem inaczej niż ty to pojąłeś. Powtórzę więc: uważam, że to bardzo dobrze, iż cenisz sobie społeczeństwo, w którym żyjesz. Zadziwiające jest dla mnie jednak, że przy okazji w tak plugawy sposób krytykujesz społeczenstwo, z którego sie wywodzisz. Brak szacunku do samego siebie (przecież jesteś Polakiem), jest dla mnie osobiście cechą paskudną. Przy okazji; myślę, że "zydkowie" nie ucieszą się twoimi wyrazami sympatii. Jeśli byś napisał, że cenisz sobie mądrych Żydów, zapewne przyjęliby to inaczej. Ot, wyszedł z tej wypowiedzi Polak, który uważa się za reprezentanta narodu wybranego... Taka polska, nieuzasadniona megalomania... No i nie doczekałam sie odpowiedzi na pytanie, jaki jest twój stosunek do Amerykanów polskiego pochodzenia. Czekam... 2. Po drugie - nie spodziewam sie po tobie dostarczania rozrywki wyższych lotów, mój ty Volnmy (robisz błędy nawet w pisowni własnego nicka...). 3. Po trzecie - twoja odpowiedź jest nie całkiem udanym plagiatem mojej. Może byś się troche wysilił.. No, pomyślał... 4. Po czwarte - ja nie jestem przemądrzała, ja jestem po prostu mądra. To jest taki stan umysłu, który nie wynika z własnego przekonania (jak w twoim przypadku), z tym się trzeba urodzić. A potem ćwiczyć, całe życie ćwiczyć... A że na naukę nigdy nie jest za poźno, to może i ty byś spróbował. My ci pomożemy!
Przy okazji: do dyskusji o Amerykanach nie wniosłeś nic istotnego, mimo że żyjesz w tamtym społeczeństwie wiele lat. Znacznie ciekawsze i w dodatku poparte przykładami (faktami) są wypowiedzi Polaków z Polski, którzy z Amerykanami spotykają się prywatnie lub służbowo. Moglibysmy wprawdzie uwierzyć ci na słowo, gdyby było ono bardziej komunikatywne. Gdyby... Pozdrawiam. Cree
Temat: Nauczyciele I-III pomóżcie
>Jestem rozgoryczoną matką II-klasisty którego nauczyciel nawet w dyktandach nie jest w stanie poprawić wszystkich błędów ortograficznych!<
Nie rozumiem tego. Może składniej to napiszesz.
Nauczyciel nie widzi błędów twojego dziecka?
Nieraz można jakiegoś nie zauważyć, a przy 10 dyktandzie już nie wiadomo jak się pisze "który".
Czy może twoje dziecko robi tyle błędów, że sprawdzanie nie ma sensu???
A może należałoby udać się z dzieckiem do PPP na badania? Może jest dysgrafikiem lub dysortografikiem albo leniem, który musi ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć!
A wracając do pytania, co uczeń kończący II klasę musi umieć? Po reformie dziecko ma 3 lata (cały okres nauki w klasach 1-3)na naukę pisania, czytania i rachowania. Dzieci w tym wieku bardzo różnie się rozwijają. Niektóre już w klasie 1 czytają płynnie, a są też takie, które zaczynają płynnie i wyraziście czytać dopiero w klasie 3.
Osiągnięcia ucznia klasy 3: (KSZTAŁCENIE MATEMATYCZNE) - rozpoznaje podstawowe figury geometryczne płaskie i przestrzenne oraz odcinki prostopadłe i równoległe; - porządkuje przedmioty wg podanej cechy; - zaznacza liczby na osi liczbowej; - odczytuje i zapisuje liczby do 10000 oraz do XII; - sprawnie dodaje i odejmuje w zakresie 100; - matematyzuje konkretne sytuacje; - rozwiązuje proste zadania tekstowe; - układa zadania tekstowe; - stosuje pisemny algorytm dodawania i odejmowania w zakresie100; - mnoży i dzieli w zakresie tabliczki mnożenia (czyli 100); - stosuje pisemne algorytmy mnożenia i dzielenia przez liczby jednocyfrowe w zakresie do 1000; - zna i stosuje kolejność wykonywania działań; - rozwiązuje proste równania okienkowe; - dokonuje prostych pomiarów oraz obliczeń dot. kalendarza, zegara, długości, ciężaru i pieniędzy; - posługuje się matematyką w grach, zabawach i praktycznych sytuacjach.
Tak się nieraz zastanawiam, co winne dzieci, że mają takich rodziców. Ale niestety rodziców się nie wybiera.
Temat: oddam dziecko na wychowanie
>Nie rzyczę Ci dziecka z > prawdziwymi kłopotami, ale pamietaj,
Nie odkryję tutaj Ameryki, jeśli napiszę, że jak świat światem istniały jednostki mniej i bardziej uzdolnione w poszczególnych dziedzinach. Niektórzy opanowywują pewne umiejętności niemalże machinalnie, inni muszą pouczyć się kilka godzin, jeszcze inni poświęcić danemu zaganieniu tydzień, czy miesiąc, a są i tacy, którzy nawet, jeśliby całe życie spędzili na ćwiczeniach to i tak pewnych umiejętności nie osiągną. I pisownia nie jest tu jakimś specjalnym wyjątkiem.
> A najśmieszniejsze jest to, że w dysortografii tak bywa - dziecko ma kłopoty z > pisaniem we własnym języku, a w tym, którego się uczy na pamięć - mniejsze. > Dlaczego? Nie wiadomo.
Właśnie: uczy się na pamięć. Poprawna pisownia to w dużej mierze właśnie pamięciowe, wzrokowe opanowanie poszczególnych wyrazów, struktur, a potem machinalne, odruchowe pisanie. Chociażby jednostka nie wiem jak była wybitna, nie jest w stanie dojść sama, na zasadzie słuchu fonetycznego do poprawnej pisowni w języku angielskim. Pozostaje więc pamięciowe opanowywanie całych wyrazów. Tymczasem w języku polskim duża część dzieci uważa, że co tu ćwiczyć, przecież słychać, jak się pisze, a błędy ortograficzne - komuż to przeszkadza (takie czy inne u, wiadomo o co chodzi).
Zawsze w indywidualnym przypadku należy rozważyć, na ile opłaca się skórka za wyprawkę i czy nie lepiej poświęcić czas i zdrowie na co innnego, tymbardziej, że żyjemy w dobie komputerów, programów wspomagajacych, autokorekt i innych udogodnień. Trudno przecież żyć w poczuciu niedowartościowania tylko dlatego, że odpuściło się studia, ortografię, czy też ...mistrzostwo świata w pływaniu, poświęcając czas na inne przyjemne i pożyteczne rzeczy.
Odbiegłyśmy od tematu, a główny wątkowy problem dalej zapewne będzie spędzał sen z oczu autorce...
Temat: Problemy z pamięcią, "tępota umysłowa"
Problemy z pamięcią, "tępota umysłowa" Od jakiegos czasu obserwuję u siebie tak zwaną "tępotę umysłową" i wtórny analfabetyzm
Objawia się to tak:
1. Zapominam jak się pisze niektóre wyrazy (nawet najprostsze) i robię coraz więcej błędów ortograficznych, co nigdy mi się nie zdarzało! Po prostu nigdy. Zawsze w ortografii byłam bezbłędna. Dlaczego teraz tak????
2. Zapominam słów - jak sie nazywa jakiś przedmiot, zapominam określeń, odmian przez przypadki...wskutek tego często się zacinam, a moje wypowiedzi są albo pełne przerw, bo się zastanawiam jak to coś się nazywa, albo pełne błędów słownych..... np. w odmianie jakiegos słowa
3. Zapominam nazwisk aktorów, nawet tych najbardziej znanych. Nigdy mi się to nei zdarzało, zawsze uwielbiałam kino i oglądałam duzo dobrego kina z Mamą od dziecka. Moja mama zawsze wiedziała jak dany ktoś się nazywa i ja tez to zaczęłam pamiętać. A teraz znk nie pamiętam czasem nawet jak sie nazywa mój ulubiony aktor. I nie mam nawet na końcu języka, po prostu czarna dziura!!!
4. Ogólne problemy z pamięcią - coś obiecałam zrobić, coś zaplanowałam i zapomniałam. Wszystko muszę sobie zapisywac na bieżąco, bo się boję, ze za 5 minut juz nei będę pamiętać....
5. Jakas amnezja w kwestii języka angielskiego, z kótrym jeszcze rok temu radziłam sobie super. Nie pamiętam słów, odmian, zasad.... totalna dziura
Dlaczego tak się dzieje????????
Dobija mnie to chyba bardziej niż zmiany nastrojów, bo czuję się głupia, boję się, że mi tak zostanie, albo, ze cofnę się jeszcze bardziej....
Kupiłam sobie ksiązeczkę z Sudoku, by ćwiczyć koncentrację, logiczne myslenie, pamięc..... ale na razie nie mam sił, by się do tego zabrac, bo nigdy wczesniej tego nie rozwiązywałam....
Czy ktoś z Was boryka się z podobnymi problemami? Czy wiecie dlaczego tak jest???
Temat: kto uczy małe dziecko czytać?
judytak napisała:
> to tylko kwestia ćwiczenia
Ha! Tylko jak "zachęcić" dziecko do takich ćwiczeń? Mój syn przeczytał kilka książek w życiu. Jestem pewna, że treść była dla niego atrakcyjna, bo bardzo chętnie słuchał, gdy mu czytałam. Ale gdy miał czytać samodzielnie, to książka przestawała być interesująca Zawsze była wojna, że ma czytać lektury szkolne. Inne książki proponowałam, ale nie zmuszałam do przeczytania.
> nadal pozostaje bardzo ważna umiejętność przeczytania (literując!, bo jak > inaczej?) wyrazów wcześniej nieznanych (a dla dziecka w każdej książce takich > wyrazów jest sporo!)
Oczywiście, że tak. Nie twierdzę, że literowanie wyrazów jest zbędne. Ale w metodzie "Flash-Card" uczy się dziecko literek, gdy już potrafi przeczytać prostą książeczkę (która wcześniej byłą czytana przez opiekuna).
> znów nie nauka, tylko własne doświadczenia: > owszem, potrafię czytać "szybko", kiedy szukam konkretnych informacji, > to "bardzo szybko" > ale jeśli chcę coś zapamiętać, to czytam właśnie z subwokalizacją (o, jakiego > ładnego wyrazu się dziś nauczyłam :o))
Piękny wyraz, prawda? Niewykluczone, że Ty akurat masz pamięć słuchową (jak mówili na kursie - masz słuch w świadomości i dlatego taka metoda jest dla Ciebie najlepsza.
> i jeśli czytam dla przyjemności, np. literaturę piękną, gdzie język też > cieszy, nie tylko treść, też czytam z subwokalizacja, nawet z modulacją głosu > w myślach
Jeśli czytam dla przyjemności, to również wolę wolniej niż szybciej Gdy czytam dzieciom na głos, to też wolno i z modulacją. Natomiast jeśli coś mam przeczytać szybko i czysto informacyjnie, wtedy wolę czytać jak najszybciej.
I jeszcze kwestia ortografii. Nigdy nie miałam z nią problemu. Wydaje mi się, że właśnie ze względu na to, że dużo czytałam (gdy już się nauczyłam...). Jeśli mam wątliwość, to sobie wyraz piszę w możliwych wariantach i gdy go zobaczę, to już wiem (czyli mam pamięć wzrokową, inaczej - wzrok w świadomości . Nie słyszę, przez jakie "h" pisze się wyraz "druh" - zawsze miałam stres na dyktandach...
Pozdrowienia, Dagmara
Temat: Co warto wiedzieć o dysleksji
Jak pomóc dys... Każde dziecko rozwija się w swoim indywidualnym tempie. Jedno samodzielnie chodzi w wieku 9 mies., a drugie 18 mies. I jest to prawidłowo. Jedno płynnie czyta w wieku 5 lat, a drugie w wieku 7 nie zna lub myli litery. W wieku 7 lat powstaje obowiązek szkolny, a w związku z tym już na starcie między dziećmi jest przepaść. Tu wkracza nauczyciel, który stosuje te same metody w stosunku do wszystkich dzieci, zazwyczaj dlatego, że nie zna innych. Np. przy czytaniu - uporczywe głoskowanie i to błędne - z y na końcu,itd. Dobre i sprawdzone metody nauki czytania to ślizgowa i sylabowa, które stosuje garstka nauczycieli. Podobnie jest z ortografią i kaligrafią. Przy dysgrafii np. należy uczyć pisma supełkowego. W naukowych czasopismach wyczytałam, że pamięć rozwija się do 6 lat, w tym czasie tworzą się połączenia neuronowe, które zamykają się do 9 roku życia. Po tym czasie obumierają i dlatego okres do ukończenia przez dziecko 3 kl. S.P. jest dla niego najistotniejszy w całej edukacji. Zachęcam rodziców i nauczycieli do odwiedzenia strony www.glottispol.gda.pl Pamiętajmy, że to rodzice kształtują dzieci, przynajmniej do 7 lat: ważne jest kto i jak opiekuje się dzieckiem, rozmowy z nim, kształcące zabawy, wierszyki i piosenki (podział na sylaby podczas śpiewania), słuchanie muzyki (ważne czy to hip-hop czy Mozzart), rozwijanie sprawności fizycznej i manualnej od urodzenia, w tym wykonywanie ćwiczeń naprzemiennych. Przykład: dziecko I w wieku 10 mies. dostało kredki i rozpoczęło bazgranie, dziecko II (stwierdzone ryzyka dys...) dostało je w wieku 4 lat, bo babcia z mamą stwierdziły, że może sobie zrobić krzywdę, w tym przypadku w wieku 7 lat jest 3-letnia różnica między dziećmi w ćwiczeniach z rysowania i pisania, czy to jest do nadrobienia?
W związku z orzekaniem o dys... mam pytanie: dlaczego obowiązuje ono tylko w szkole? czy osoba myląca kierunki, kształty geometryczne, mająca kłopoty z pamięcią i czytaniem powinna np. prowadzić samochód?
Temat: jak pracowac z dziecmi dyslektycznymi?
Na podstawie opracowania pani Zdzisławy Saduś - Opolski Oddział Polskiego Towarzystwa Dysleksji: 1. posadzić ucznia w ławce blisko tablicy, by móc obserwować, czy prawidłowo przepisuje z tablicy (ew. zwrócić uwagę na błędy i pomóc w ich poprawie) 2.nie wyrywać do natychmiastowej odpowiedzi, dać krótki czas na przypomnienie, bo uczeń ma prawo mieć trudności z szybkim przypomnieniem sobie tekstu, dat, zwrotów z jęz. obcego; 3.W pracach kasowych oceniać tok rozumowania, a nie rachunek pamięciowy; 4.nie obniżać ocen za poziom graficzny pisma, pozwolić pisać literami drukowanymi (bez łączenia liter), a prace domowe pozwolić pisać na maszynie lub komputerze; 5. nie obniżać ocen za błędy ortograficzne, jednak starać się by uczeń opanował poprawną pisownię poprzez wnikliwą obserwację każdego wyrazu, prawidłowe przepisywanie, obramowywanie, podkreślanie itp.; 6. dać czas na przygotowanie się do dyktanda poprzez podanie mu do opracowania trudniejszych wyrazów, a nawet zdań, które wystąpią w dyktandzie. W razie bardzo dużych trudności można dać uczniowi tekst dyktanda z "okienkami", które ma on uzupełnić odpowiednimi wyrazami, lub konkretnymi literami (ż lub rz); 7. stosować dużo ćwiczeń w przepisywaniu i pisaniu z pamięci; 8. uwzględniać trudności w czytaniu - nie wymagać, by dziecko czytało głośno przy całej klasie nowy tekst, wskazywać fragmenty tekstu do opracowania techniki czytania; czytanie lektur rozłożyć w czasdie, zachęcać rodziców do wypożyczania kaset z nagranymi lekturami (biblioteka dla niewidomych); 9.oceniać na podstawie wypowiedzi ustnych z ławki (ograniczyć ocenianie na podstawie prac pisemnych), niekiedy odpytywać indywidualnie, często oceniać prace domowe; 10. mobilizować do aktywności w momentach dekoncentracji, nie zwstydzać: "znowu myślisz o niebieskich migdałach" 11. uwzględniać trudności dotyczące rozumienia i nazywawnia stosunków przestrzennych (prawo - lewo; góra - dół), różnicowania figur itp.;
To chyba tyle. Dopasuj sobie w zależności od rodzaju zaburzeń stwierdzonych przez Poradnię Psych. - Ped. to znaczy czy dany uczeń ma dysleksję (w "wąskim" znaczeniu - problemy z czytaniem), dysgrafię (brzydkie pismo) czy dysortografię (błędy ortograficzne). Każdy rodzaj tych zaburzeń określa się mianem dysleksji rozwojowej (to "szersze" znaczenie tego pojęcia) lub specyficznych trudności w nauce.
Temat: Który podręcznik uważacie za najgorszy ???
> Co do podrecznikow, to nie zgodze sie, ze istnieje jeden uniwersalny podrecznik > dla ludzi chcacych sie nauczyc jezyka. Mamy podreczniki dla roznych grup wiekowych
To oczywiste i nie sugeruję, że istnieje jeden uniwersalny podręcznik, ale nie zgadzam się z poglądem pt. "podręczniki dla Polaków, powinni pisać Polacy". Ciągle uważam, że z wyjątkiem skrajnych przypadków, o których piszesz niżej, podręczniki są albo dobre albo złe.
> basic business english wyglada inaczej niz basic english for seamen
ESP to odrębna historia
> europejczycy moga byc traktowani podobnie, bo > nasze jezyki sa oparte na lacinie, wiec gramatyki sa zblizone.
Na Boga nie rozpowszechniaj takich informacji. Języki romańskie owszem wywodzą się z łaciny i można powiedzieć, że są na niej oparte, ale języki germańskie czy słowiańskie są jej dalekimi krewnymi i tylko ich opis gramatyczny jest oparty na opisie łacińskim.
> Tak samo inaczej uczyl sie bedzie szwedzkiego norweg, bo ta dla niego jest jak > uczenie sie tylko nowych zasad ortografii i dziwnej wymowy, ale slownictwo i > gramatyka, a tez fonetyka nie sa niczym nowym, a inaczej polak, a jeszcze > inaczej chinczyk. Kazda nacja ma z czym innym problemy, bo jest to zwiazane z > cechami jezyka. Dlatego w podreczniku dla chinczyka znajda sie cwiczenia w > rozroznieniu r i l, bo dla nich to ten sam dzwiek, podczas gdy polacy az tak > takiech cwiczen nie potrzebuja.
Tu się zgodzę, ale wydaje mi się, że są to nieco odmienne kwestie, bo z jednej strony mówimy o uczeniu się języków bardzo pokrewnych (szwedzki/norweski, polski/rosyjski) albo bardzo odległych (japoński/angielski) z pominięciem stadium pośredniego (polski/angielski, hiszpański/angielski).
Gwendal
PS. To japoński nie odróżnia r i l, w mandaryńskim chińskim to dwa różne dźwięki (R przypomina bardzo południowe amerykańskie r z tendencją do przechodzenia w "ż", a L ma charakter tylnojęzykowy).
Temat: PUS - książeczki Łatwe ćwiczenia do nauki czytania
Poslusznie melduje sie, ze z polecenia abepe kupilam "Poczytam ci mamo" i po paru tygodniach uzywania dokupilam te czesci do kaligrafii i czesc druga. Uwazam, ze te podreczniki sa swietne, jedyne co im mam do lekkiego zarzucenia, akurat w naszej sytuacji to jest to, ze od poczatku uzywaja niesamowicie skomplikowanego slownictwa, co mojej 6-latce z polskim jako drugim jezykiem dosc utrudnia prace. I niektore zdania sa troche malo zrozumiale, nawet dla mnie, a co dopiero dla szesciolatkow, takie troche za poetyckie i na sile konstruowane z dostepnych literek.
Ale posuwamy sie i tak w niezlym tempie i slownictwo tez jej sie rozszerza, wiec jest dobrze. Czesci do kaligrafii dostosowane sa do czytanek i wlasciwie sa tylko do nauki ladnego pisania, zadan "na myslenie" jest w nich zdecydowanie mniej niz w ksiazce (ksiazka sklada sie z czytanek przeplatanych zadaniami do nich).
W czesci pierwszej sa wszystkie samogloski, oraz litery: m, t, k, d, s p, j, l, w, r, n. W czesci drugiej pozostale spolgloski i wszystkie zmiekczenia, dwuznaki, etc. Teksty pod koniec czesci pierwszej sa juz bardzo rozbudowane.
Ogolnie metode sylabowa uwazam za swietna, mlodej bardzo to pomaga skladac slowa w calosc. Zreszta w tej chwili dobrze czyta wszystkie zwykle spolgloski i po polsku i po niemiecku, problemem i to duzym sa dwuznaki, zmiekczenia, umlauty, nieme h, etc. Ale nie przychodzi mi do glowy nic lepszego niz cwiczyc je powoli i w izolacji od siebie, bo czytanie zwyklego tekstu, nawet nie trudnego przypomina w tej chwili raczej powolne odszyfrowywanie niz czytanie i chyba niestety niewiele wnosi do sprawy ;)
Acha, jesli chodzi o pisanie, to a niemieckiej szkole dzieci w pierwszej klasie pisza drukowanymi, pisane sa dopiero od klasy drugiej, a w polskiej szkole i ze mna ma od razu pismo pisane. Pisanym pisze o wiele ladniej, staranniej i ma o dziwo ma mniej olewczy stosunek do ortografii, pisania zdaniami, stawiania kropek, etc.
A pisanie ogolnie jest wyjatkowo interesujace, bo korzysta z obu jezykow w zapisie i wlasciwie trzeba znac oba, zeby odczytac o co jej wlasciwie chodzilo ;)
Temat: Czy praca w Warszawie jest
Zgadzam się w 100 proc. Irytują mnie te narzekania, że pracy nie ma, że bieda, że okropnie. Wiem, uogólniam i może czasem CZASEM tak jest. Ale w olbrzymiej większości przypadków to wina samych zainteresowanych. Zaraz się ktoś oburzy to prosze przykład. Branża medialna. Trwa poszukiwanie kilku ludzi którzy potrafiliby pisać. Zgłasza się tłum, a kiedy mówię tłum to mam na mysli ponad tysiąc osób. Nawet nie o to chodzi, że większośc podań o pracę zaczyna się tak: "do tej pory byłam hostessą, ale zawsze mysłałam że moje powołanie to pisanie". Przecież kto wie, to może być talent. Zamiast wrzucić do kosza, zapraszamy do rozmowy. Okazuje się że taka osoba nie wie kto to jest Kapuściński, o tym co to była Wojna w Zatoce ma metne pojęcie (Amerykanie chyba z Arabami) a już wojna wietnamska to taka prehistoria że kto by spamiętał. No dobra, myślę. Nie skreslam osoby. Może nie wie jak się nazywa prezydent Francji, ale może potrafi pisać? Dostaje temat. Zawala termin o trzy dni. Tekst jakbyście czytali wypracowanie i to raczej z podstawówki a nie liceum. Nie, to nie jest przypadek jednostkowy. Tak było mniej a często bardziej w kilkuset przypadkach. Z tej całej gromady nadawało się poniżej 1 proc. Co nie znaczy że byli dobrzy. To znaczy że byli przynajmniej na tyle inteligentni, że moga kiedyś z nich byc ludzie. Co robią teraz odrzuceni? Otóż jak sądzę zamiast czytać książki i gazety, ćwiczyć pisanie, dowiedzieć się może kto to był ten Kapuściński (a może nawet przeczytać jakąś jego książkę? czy za dużo wymagam?). Otóż ci ludzie, a pewnie sporo ich część okupuje różne fora biadoląc że nie ma pracy i jest strasznie. Powiecie wyjątek? Inna branża? Taką samą historię opowiedział znajomy z branży reklamowej, identyczną kolega z branży finansowej. Zawsze jest tak samo. Ktoś zna trzy jezyki i wie co to jest komputer i w związku z tym oczekuje że zaraz dostanie świetną robotę. Ale żeby coś czytać? Uczyć się? Rozwijać zainteresowania? A fe, skądże znowu. Aha, na koniec. Wtedy gdyby ktoś potrafiący pisać znalazł się dostał by koło 6 tys. zł pensji. Na początek. Chyba nieźle - jak na początek. p.S Przepraszam, nic nie poradzę na głosy: eeeee, to niemożliwe i nie odpowiadam na pytania "a gdzie?". Odpowiedź bowiem brzmi: wszędzie jeśli jesteś inteligentny i wiesz co robic. A raz się już naciąłem, znajomy znajomych usłyszał i powiedział: no przecież ja potrafię pisać, no problem. Niestety to on tylko uważal że coś potrafi. rzeczywistośc potwierdziła tylko to, że robił w miarę niedużo błędów ortograficznych co nie jest tożsame z potrafieniem czegoś.
Temat: Zajęcia obowiązkowe na MISH-u (UAM)
> O, póki jesteś: czy są szanse, że zajrzysz na spotkanie poznańskich MISH- > owców, > które próbuję zorganizować?
A kiedy to spotkanie? (No dooobra, nie będę wygodna, poszukam tego wątku ;)). A ogólnie: nie mam nic przeciwko, sprawdzę termin, jeśli nic mi o tej porze nie wypadnie, to może zajrzę :).
> Nie ma problemu organizacyjnego, jak rozumiem? A mogą się zdarzyć problemy > zwią > zane z materiałem?
To zależy od osoby zdającego ;). Dla mnie był trudny.
> . A może jednego i drugiego nie prowadzi ten sam człowiek?
Jakbyś zgadł. Poza tym ćwiczenia idą bardziej w stronę semiologii, wykłady - filozofii, jeśli nic się nie zmieniło, oczywiście.
> Hmm... Czyli gdybym chciał wybrać np. lektorat z łaciny, to nie liczyłby mi > się > on "do limitu".
Nie liczyłby się. Tak przynajmniej było, gdy się o to pytałam (też miałam łacinę).
> O, tak można? (w końcu Wydział Neofilologii nie zmieścił się w MISH-u).
Jak zgodzi Ci się wykładowca, to możesz chodzić na zajęcia gdziekolwiek :). Z dostaniem się na praktyczną naukę języka na neofilologiach (w przeciwieństwie do "normalnych" zajęć) bywają spore problemy; ja po prostu tam studiowałam.
> Hmm... Skoro tak, to może zostawię swój angielski i niemiecki i spróbuję z dwom > a nowymi językami? Na przykład z francuskim i rosyjskim? Nie wiem, jak dawałbym > sobie radę, ale w najgorszym wypadku mógłbym przecież "rzucić" te lektoraty i > wrócić do bezpiecznego angielskiego.
Francuski trudny język :)). Polecam hiszpański, bardzo mi się spodobał :). Na angielski na poziomie raczej bym nie liczyła, chociaż słyszałam o trudnym lektoracie na kulturoznawstwie - to może tam? Co do niemieckiego, nie wiem, na jakim jesteś poziomie.
> Będę więc pewnie korzystał (jeśli pozwolisz) z Twojej pomocy przy doborze zajęć > polonistycznych. Jako się rzekło w sąsiednim poście, niektóre wyglądają napraw > dę smakowicie.
Oj, wiem :). Jeśli chcesz opinie na temat jakichś konkretnych zajęć, najlepiej napisz na maila, o które Ci chodzi. Fakultety częściowo zmieniają się co roku, ale częściowo pozostają takie same.
> Do zajęć kulturalnojęzykowych i językoznawczych (frazeologia, ortografia, > skład > nia, fleksja...) zapewne wielkiej metodologii nie potrzeba
Temat: Zajęcia obowiązkowe na MISH-u (UAM)
O, póki jesteś: czy są szanse, że zajrzysz na spotkanie poznańskich MISH-owców, które próbuję zorganizować? W środę za tydzień zapytam też o udział całą szesnastkę (jeśli wszyscy będą) tegorocznych immatrykulantów. (Po szczegóły odsyłam do sąsiedniego wątku).
> Nie przejdzie, ta filozofia z semiologią jest niezamienialna - nawet osoby z > kierunkiem głównym filozofia musiały ją zdawać. Nie ma natomiast raczej > problemu z eksternistycznym zaliczaniem wykładów (nie chodzisz, zdajesz na > końcu, miło byłoby w sumie zapytać o to wcześniej wykładowcę).
Nie ma problemu organizacyjnego, jak rozumiem? A mogą się zdarzyć problemy związane z materiałem? I jeśli ćwiczenia są tak ciekawe, to czy na wykłady również nie warto chodzić? (może nie na wszystkie, jeśli nie będę się wyrabiał czasowo). A może jednego i drugiego nie prowadzi ten sam człowiek?
> Inaczej: trzeba to zaliczyć, i trzeba w czasie pierwszego roku. W czasie > drugiego i trzeciego roku trzeba z kolei zaliczyć po przedmiocie z modułu > matematyczno-przyrodniczego.
No, tym się na razie nie przejmuję.
> Do tego dochodzi jeszcze język obcy (dokładnie: 2 języki obce na dowolnym > poziomie i z dowolną liczbą godzin ;), jeden zaliczony egzaminem). > Uwaga! Język MUSI być językiem nowożytnim, przynajmniej tak do tej pory > słyszałam.
Hmm... Czyli gdybym chciał wybrać np. lektorat z łaciny, to nie liczyłby mi się on "do limitu".
> [...] Chodziłam na zajęcia językowe na [...] Wydziale Neofilologii,
O, tak można? (w końcu Wydział Neofilologii nie zmieścił się w MISH-u). Może dałoby się tam znaleźć grupę z odpowiednio zaawansowanym angielskim?
> [...] w ogóle warto zaczynać języki od podstaw.
Hmm... Skoro tak, to może zostawię swój angielski i niemiecki i spróbuję z dwoma nowymi językami? Na przykład z francuskim i rosyjskim? Nie wiem, jak dawałbym sobie radę, ale w najgorszym wypadku mógłbym przecież "rzucić" te lektoraty i wrócić do bezpiecznego angielskiego.
> Raczej nie, ja przynajmniej nie miałam. Inną sprawą jest konieczność bardzo > ostrożnego szacowania swoich możliwości przy wybieraniu zajęć na wyższych > latach z innych kierunków - temat może być b. ciekawy i nawet nietrudny, ale > przy bliższym zetknięciu może zabraknąć podstaw metodologicznych.
Będę więc pewnie korzystał (jeśli pozwolisz) z Twojej pomocy przy doborze zajęć polonistycznych. Jako się rzekło w sąsiednim poście, niektóre wyglądają naprawdę smakowicie.
Do zajęć kulturalnojęzykowych i językoznawczych (frazeologia, ortografia, składnia, fleksja...) zapewne wielkiej metodologii nie potrzeba
Temat: Walijski
Znam jeszcze szkocki gaelicki, a przez to trochę irlandzki i manx (to języki bardzo zbliżone a ich użytkownicy w dużym stopniu rozumieją się nawzajem, szczególnie w piśmie - choć manx ma zupełnie inny typ ortografii - w kilku wiadomościach w innych wątkach Randy pisał po irlandzku, zaś ja odpisywałem mu po gaelicku). Niestety znajomość tych języków to wynik mojej wieloletniej, ale i samotnej fascynacji nimi. Nauczyłem się ich sam z podręczników, kaset i Internetu (np. irlandzki i szkocki gaelicki mają świetne listy dyskusyjne, strony BBC Cymru www.bbc.co.uk/cymru i BBC Scotland www.bbc.co.uk/scotland/alba to istne kopalnie wiedzy)
Dawno temu na naszej anglistyce metodykę wykładała pani doktor z Irlandii, która umiała mówić płynnie po irlandzku i chętnie dzieliła się swoją wiedzą, ale niestety studenici nic o tym nie wiedzieli, albo nie byli zainteresowani. Ja poznałem ją prywatnie (byłem wtedy w liceum) i to dzięki temu miałem okazję trochę skorzystać z jej wiedzy.
Co zaś się tyczy języka staroangielskiego, to na trzecim roku są zajęcia z gramatyki historycznej i na ćwiczeniach uczy się staroangielskiego (w sem. zimowym) i średnioangielskiego (w sem. letnim), ale tradycyjnie studentów nie bardzo interesują te zajęcia (bo "niby w czym mają być im potrzebne w późniejszej pracy") i przez to są traktowane trochę po macoszemu nawet przez prowadzących. Ja sam, aby nieco pogłębić swoją wiedzę w tym zakresie, musiałem sprowadzić sobie nieco literatury.
> Wiem, ze odgrzebuje bardzo stary watek, ale mimo wszytsko licze na odpowiedz :)
Ddim problem :-)
Gwendal
Temat: Gloski w wyrazach
roman.gawron napisał:
> Gość portalu: Ula napisał(a): > > > Ktoś gdzieś czytał, że jak jest lew to nie można l-e-f, bo potem > > dziecko napisze lef. > > Na końcu wyrazu "lew" wyraźnie przecież słychać głoskę [f]. > A z dziećmi w wieku przed- i wczesnoszkolnym to nie wolno w ogóle robić ćwiczeń > > na różnicowanie głosek na takich wyrazach! Tylko wyrazy fonematycznie czyste, > których pisownia jest tożsama z wymową! No, w przypadku słowa "lew" ewentualnie > > można różnicować w nagłosie i śródgłosie... > > Jeżeli już taki wyraz się gdzieś trafi, trzeba dziecku tylko ogólnikowo > wyjaśnić, że wprawdzie na końcu wyrazu "lew" słyszymy głoskę [f], piszemy > jednak literkę "w", bo mówi się [lwa], a nie [lfa] i że o tym dokładnie będą > się uczyć w szkole na zajęciach z ortografii. Zalezy jaki kto ma podejście - np. jeśli stosujemy glottodydaktykę to jest to wręcz konieczne. Stosuje się wtedy większy alfabet (44 znaki) i wtedy w wyraz lew ukłąda się z l-e-f gdzie lietera f jest innego koloru. Uświadamia się dzieciakom, że niektóre wyrazy słyszy się i pisze inaczej. Gdy nieużywamy tych wyrazów to jest takie uciekanie od problemu. To przecierz strasznie kłopotliwe. Jak uczymy czytania i pisania metodą tradycyjną analityczno-syntetyczną to nie możemy wprowadzać dwuznaków i liter typu ż,ź. Zasób słownictwa z konieczności staje się bardzo ubogi. A co wtedy jak dziecko ma na imię Grzegorz?
> > > A l-e-f to przypadkiem nie jest wadliwie ubezdźwięcznianie głoski? > > Ale czemu miałoby być wadliwe? > A gdzieś tak wyczytałam ;)
Strona 2 z 4 • Znaleźliśmy 209 rezultatów • 1, 2, 3, 4
|