Ćwiczenia logopedyczne dla dzieci

Podobne podstrony
 
Czytasz wiadomości wyszukane dla frazy: Ćwiczenia logopedyczne dla dzieci




Temat: nauka czytania dla najmlodszych dzieci
No mam nadzieję, że z mojego postu było widać to, że popieram naturalne dojście
do czytania, (ale niekoniecznie dozwolone powyżej 6 lat), a nie popieram
sięgania po różne metody, choć znam ich trochę lako polonistka i prawie
logopeda, (chyba że dziecko ma kłopoty np. dysleksję, wtedy trzeba poszukać
sposobów na przeskoczenie barier).
Domana wykładała nam jego "zapalona" propagatorka i dawna współpracowniczka z
Instytutu z Filadelfii i jak wspomniałam przed chwilą, prawie cały czas mowa
była o dzieciach z uszkodzeniami - oczywiste jest, że specjalne programy, diety,
ćwiczenia, które dla nich są ratunkiem, nie spełniają istotnej roli u dzieci
zdrowych.






Temat: Po wizycie u logopedy z niemówiącym 2latkiem
Po wizycie u logopedy z niemówiącym 2latkiem
Logopeda kazała czekac aż się odblokuje z mową. Nie jest opóźniony w
rozwoju, wszystko rozumie co się do niego mówi, wykonuje polecenia,
zna osoby z bliskiego i dalszego otoczenia. Powiedziała że nie
przyśpieszy jego rozwoju, bo przecież nikt go do gania nie zmusi.
Umówiłyśmy się na telefon za pół roku. Oczywiście mamy robic
cwiczenia, mówic wyrazy dwu sylabowe (mam do tego płytę, więc nie
muszę cały dzień gadac, tylko będę też małemu puszczac jak się
bawi), malowanie farbami, lepie z masy solnej, gryzienie skórki od
chleba, rysowanie kredkami, pokazywanie obrazków, wskazywanie na
osoby, zwierzęta (mamy książki dźwiękowe), pojazdy i inne znane
rzeczy, wydawanie poleceń -przynieś to, zanieś to, wyrzuc to (mówic
co dokładnie ). I czekac cierpliwie aż się dziecko przełamie. Mam
nadzieję, że zacznie nie długo gadac, bo ciężko nam się z nim
porozumiec, on tylko pokazuje co chce i się denerwuje jak nie
rozumiemy.






Temat: w klasie pierwszej
wierz mi, tak jak Twoja córeczka zachowuje się połowa dzieci w pierwszej
klasie. JAKA PRACA KLASOWA W PIERWSZEJ KLASIE? dwa zdania po dwóch miesiącach
nauki? może macie zbyt gorliwą i surowa panią? jak mogła nie zauważyć, że
dziecko stanęło w połowie pracy, nie zachęcić, nie pomóc, nie podpowiedzieć?
wydaje mi się, że tu leży problem, a nie tylko w zachowaniu twojej córeczki.
co, poza pokazaniem ci marnego wyniku tej , pożal się boże "klasówki"
nauczycielka miała ci do zaoferowania? jakie ćwiczenia ci doradziła, skierowała
na badania w poradni, zaprosiła małą na zajęcia wyrównawcze? porozmawiaj z nia
natychmiast, przecież wiesz, jakie nauczyciel ma możliwośći wspierania procesu
dydaktycznego.lustrzane pismo koryguje się odpowiednimi ćwiczeniami (pedagog
szkolny, terapeuta, logopeda- mają szczegółowe rozeznanie w literaturze, niech
ći coś zamówią w wydawnictwie, jest mnóstwo pozycji)
drugą sprawa jest niska samoocena Twojego dziecka- czy wspierasz ja w
chwilach trudności,pokazujesz różne drogi rozwiązania problemu, zachęcasz do
działania, chwalisz za najmniejsze osiągnięcia?
wiesz, ja tez uczę w nauczaniu zintegr., też kiedyś "zahukałam"swoją córkę
nadmiernymi wymaganiami, wkładam teraz dużo wysiłku, żeby to "odkręcić", syna
staram sie wychowywać na bardziej pewnego siebie.



Temat: Martwie sie...
do Malenkie7
jakbym czytala o swoim synku. On równiez dopiero w wieku ok 2 lat zaczął
świadomie mowić mama tata baba i kilka innych. Generalnie od samego poczatku nie
należał do rozgadanych - wręcz przeciwnie - święto w rodzinie było jak cos
uslyszelismy z jego ust. gdy skończył dwa lata i dwa miesiące udałam się z nim
do logopedy i to byl bardzo dobry pomysł bo trafilam na świetna specjalistke ,
która znalazła super kontakt z dzieckiem. Chodzimy na zajęcia trzy - cztery razy
w miesiącu i bardzo duzo cwiczymy w domu. Powoli zaczynam dostrzegac efekty
pracy - mówi zdecydowanie więcej. jestem tez zdania , że bez ćwiczeń jakie
zalecil logopeda na pewno synek nie ruszyłby jeszcze z mowa. Namawiam cię więc
żebyś i ty wybrala się z małym do logopedy bo na pewno nie zaszkodzi a może duzo
pomóc. W tym wieku nie można juz czekać az dziecko samo się rozgada.



Temat: Co mogę zrobić dla dziecka?
Co mogę zrobić dla dziecka?
Mój starszy synek ma 2 lata i 8 m-cy. Nie mówi nic poza mama, tata, baba, Am. Z dźwięków naśladowczych potrafi brrrrrrr i miał. Od wielu miesięcy nie robi żadnych postępów. Ważne jest pewnie też to, że nie gryzie pokarmów i ma odruchy wymiotne od prawie wszystkiego co nie jest papką. Ma co prawda wybrane rzeczy, które jakoś pogryzie, ale trwa to wieczność i zazwyczaj kończy się na 1-2 kęsach. Badała go psycholog i nic niepokojącego nie zauważyła, powiedziała, że jest inteligentny, że rozwój psychiczny w normie, ale wiadomo jak to z tymi lekarzami w ramach NFZ. Logopeda z tej samej poradni jest mało zainteresowana pomocą dziecku, zlewka totalna. Zapisałem małego do poradni logopedycznej LOGAN na ul. Wrocławskiej, ale wizyta dopiero za kilka tygodni. Co robić samemu w domu, jakie ćwiczenia, proszę o poradę.

Słyszałem coś o integracji sensorycznej. Czy to mogłoby pomóc mojemu synkowi. Gdzie w Warszawie szukać takiej formy terapii (najchętniej Bielany/ Bemowo/Wola), która nie obciąży mocno domowego budżetu i tak mocno nadszarpniętego kryzysem :(




Temat: nie mówi
Cześć, mogę polecić Panią logopedę , która przyjmuje w Polskim Związku Głuchych
przy ul.Braniborskiej , a nazywa się chyba Wojnarowska ew. Wojnarowicz . Jeżeli
nie bedziesz mogła znaleźć telefonu to napisz , poszukam. Trafiłam tam latem ,
była organizowana taka akcja badania słuchu finansowana przez gminę Wrocław, w
ramach której była porada logopedy , psychologa i badanie słuchu. Sądze ,że ze
słuchem jest w porządku jesli dziecko słyszy to czego nie widzi tzn. stań z
tyłu tak żeby dziecko nie widziało ruchu ust itp. jeśeli reaguje to chyba nie
ma problemu , jeżeli chodzi o mowę to skontaktuj się z logopedą. Mój syn w tym
wieku mówił niewiele , tylko pojedyncze słowa , ale już wtedy zaczęlismy
ćwiczyć , są to ćwiczenia usprawniające narząd mowy i oddechowe. W tej chwili
syn ma 4 lata mówi dużo jednak nadal niewyraźnie ale się nie poddajemy tylko
ćwiczymy. Powodzenia i cierpliwości
Iwona



Temat: male glosowanie- tylko prosze byc szczerym
male glosowanie- tylko prosze byc szczerym
Jestesmy po wizycie u logopedy. Moj prawie trzylatek ma opoznienie mowy proste
niepowiklane. Logopeda powiedziala zeby robic cwiczenia narzadu mowy i czekac
cierpliwie. Przy jego 3 jezycznosci moze zaczac mowic pozniej ale moze to byc
od razu calymi zdaniami.
Przy okazji tego spotkania oraz tego, ze przy okazji martwienia sie o mowe
dziecka przeczytalam chyba wiekszosc dostepnych na rynku polskim pozycji o
opoznieniu mowy oraz kilka po angilesku, musze przyznac sie, ze zastanawiam
sie czy w tym "opoznieniu" nie jest troche mojej winy.
Chodzi mi o @kapiel slowna". Bardzo jestem ciekawa ilu z Was ja stosowalo, bo
ja mimo ze mowie do dzieci dosc duzo nie mowie bez przerwy i nie mozna tego
jak do nich mowie nazwac kapiela slowna. Dzis probowalam robic te kapiel
slowna i musze powiedziec ze dla mnie jest to bardzo meczace, ale rezyltaty
widze od razu maly rozgadal sie w swoim jezyku juz po polowie dnia i kilka
razy bardzo usilnie chcial cos powiedziec.
Wiec jak to jest, tak z reka na sercu: czy mozecie powiedziec ze stosujecie
kapiel slowna?



Temat: Dwulatek- niemowa
dziękuję za slowa otuchy.Dawno tu nie zaglądalam bo biegam z moim synkiem od
terapeuty do terapeuty,zapisalam go do przedszkola integracyjnego i chodzimy
tam na 2 godziny dziennie.Raz w tyg do logopedy i do psychologa.Tydzień byliśmy
w klinice na badaniach eeg mózgu i tomografii i sama już nie wiem czego.Jestem
wykończona psychicznie i fizycznie.Co dzień z nim ćwiczę ale sama wiesz jak
trudno skupić uwagę na ćwiczeniach tak malego dziecka.Mam nadzieję,że to mu
pomoże i zacznie szybciej mówić no i patrzeć ludziom w oczy i akceptowac inne
dzieci.Jesteśmy też w trakcie obserwacji w Skolarze w Warszawie(chociaż prawdę
mówiąc już nie zależy mi na diagnozie-mam ich już 3!I każda jest inna! tylko na
planie terapii i jakiś konkretnych poradach ze strony tego ośrodka)chociaż
chcialabym uslyszeć ,że z Misiem jest wszystko OK i wystarczy trochę ćwiczeń i
wszystko wróci na dobre tory!Korzystam też z bioenergoterapii i leku baryta
carbonica 9ch.A jak z Twoim dzieciaczkiem?I gdzie znalazlaś tych dobrych
terapeutów?



Temat: Ostatnie miejsca w domowym żłobku k.Auchan
Ostatnie miejsca w domowym żłobku k.Auchan
Zapraszam do Bajkowych Nutek, opiekujemy się maluchami od 4 miesięcy do 3 lat. Mieścimy się w domku jednorodzinnym w zabudowie szeregowej z ogródkiem. Mamy oddzielny pokój dla maluszków, dużą salę zabaw i pokój do spania. Planujemy przyjęcie maksymalnie 20 dzieci, którymi opiekuje się pięć Pań, w tym dwie z wyższym wykształceniem pedagogicznym i jedna z dyplomem pielęgniarki. Raz w tygodniu dzieci ćwiczą grupowo i indywidualnie z fizjoterapeutą. Ponadto raz w miesiącu odwiedza nas psycholog i logopeda. Codziennie ciekawe zajęcia: rytmika, muzyka, plastyka, gimnastyka twórcza i korekcyjna oraz ćwiczenia stymulujące rozwó mowy.
Mamy jeszcze kilka ostatnich miejsc, zapraszamy serdecznie!
Akademia Małego Dziecka Bajkowe Nutki
ul.Tulipanów 20 k. Auchan
Dominika Chylińska
504 057 529



Temat: Wasze dzieci w wieku przedszkolnym- jakie terapie?
4 latek:
SI - 2 razy w tygodniu po 55 minut
logopeda - 1 raz w tygodniu 50 minut
dogoterapia - 1 raz w tygodniu 40 minut, w przedszkolu w grupie 5 dzieci
+ w przedszkolu wg planu, tego nie traktuje bardzo powaznie, bo z roznych
wzgledow nie sa to zajecia systematyczne:
1-2 razy w tygodniu pedagog specjalny 20-30 min.
1 raz w tygodniu logopeda - 20 min.

+ w opracowaniu program terapeutyczny w Synapsis, ale wiemy, ze nie bedzie to na
pewno 20 godzin w tygodniu jak to sie zaleca czesto, tylko bardziej cwiczenia
krotkotrwale a systematycznie powtarzane

Dla nas, dodajac do tego przedszkole do 13-14-tej to i tak duze obciazenie.
Wiecej nie dalibysmy chyba rady, choc korci mnie, zeby jeszcze na wiosne dodac
hipoterapie, ktora organizuje przedszkole.




Temat: Logopeda-Neurologopeda, Pedagog
Logopeda-Neurologopeda, Pedagog
Oferuję kompleksowe usługi na w zakresie:

Logopedii:
-diagnoza i terapia różnych zaburzeń mowy i wad artykulacyjnych,
-profilaktyka zaburzeń mowy,
-stymulacja rozwoju mowy,
-ćwiczenia z zakresu emisji głosu i technik mowy,
-konsultacje, porady.

Neurologopedii:
-laryngektomia,
-afazja,
-dysfazja,
-dysartria,
-rozszczepy podniebienia i warg,
-niesamoistnie opóźniony rozwój mowy,
-inne.

Pedagogiki:
-zajęcia korekcyjno-kompensacyjne dla dzieci ze specyficznymi
trudnościami w nauce pisania,czytania, liczenia (dysleksja,
dysgrafia, dyskalkulia),
-oddziaływania terapeutyczne wspomagające rozwój psychomotoryczny
dziecka.

Serdecznie Zapraszam.

Terapia odbywa się indywidualnie z każdym pacjentem. Pacjenci
przjmowani są na podstawie wcześniejszego umówienia się
telefonicznego. Możliwy jest także dojazd do pacjenta.

Dane kontaktowe:
Magdalena Zbańska
e-mail: meggyzb1@wp.pl, tel. 606-770-350



Temat: moja pani logopedka
Witaj Aatam:))
wiesz co mnie zastanawia najbardziej? Patrzylam na dzieci, ktore przychodzily
do tejze poradni (a tu jest foniatra, logopeda, psycholog, pedagog) - to sa
dzieci z ogromnymi problemami: uposledzenia umyslowe w roznym stopniu,
nadpobudliwosc, problemy ze sluchem itp. W takiej poradni powinni pracowac
ludzie z wielkim sercem, zaangazowaniem, przeogromna cierpliwoscia; w glowie mi
sie nie miesci, co robi tam pani M.???
Ja jestem straszny nerwus, ale zacisnelam zeby i jezdzilam do tej pani i nie
robilam awantur chyba tylko ze wzgledu na synka.
Nie chcialam, zeby widzial, ze mozna stawiac sprawe na ostrzu noza
z "lekarzem", bo moglby nabrac przekonania, ze jego cwiczenia to nic waznego i
mozna w kazdej chwili latwo zrezygnowac. Wiec zaciskalam zeby, tlumaczylam
synkowi, ze oczywiscie moze pani nie lubic i ma prawo nie lubic tu przychodzic
i ze ja tez nie lubie:)), ale tu najistotniejsze jest to, zeby nauczyl sie
ladnie mowic, zeby dzieci w przedszkolu mogly sie z nim dogadac.
Nic to, juz za nami - rowniez ten chory system: najpierw trzeba sie
zarejestrowac w sekretariacie, wziac karte, isc do gabinetu.... Czasami po sama
karte czekalam ponad pol godziny.
I wiesz, co jeszcze jest okropne? Z pomocy CZD korzystaja rodzice (w duzej
mierze, tak wynika z moich obserwacji w ww. poradni), ktorzy nie moga sobie
pozwolic na prywatna opieke - bo brak kasy, bo sa z malych miejscowowsci i
koszty chociazby dojazdu do osrodka plus koszt wizyt, itp. I oni musza borykac
sie z taka pania M.
pozdrawiam:))



Temat: czekam na pytania:)
Witam,
Bardzo trudno jest mi ocenić rozwój dziecka, gdy go sama nie zbadałam, a
jeszcze trudniej jest mi prognozować dalszy rozwój.
Z Twojego postu mogę stwierdzić, że terapia córeczki przebiega bardzo dobrze.
Szybko została zoperowana i jest pod stałą opieką logopedów i poradni
psychologiczno - pedagogicznej, są widoczne postępy.
Piszesz, że nie podnosi języka podczas wymawiania głoski "l" - logopeda z
pewnością zaleci Ci szereg ćwiczeń, które ten język usprawnią.
Sekwencja Pierre Robin wiąże się z niedorozwojem żuchwy, tylnym położeniem
języka i uszkodzonym zamykaniem tylnego podniebienia. Dlatego właśnie po
korekcji operacyjnej najważniejsze od strony logopedycznej jest usprawnianie
języka i wyćwiczenie odpowiedniego nosowania. Terapia na pewno musi być długa,
ale jeśli będziecie systematycznie ćwiczyć na pewno efekty będą wspaniałe.
Pozdrawiam i życzę powodzenia!!!



Temat: Logopedyczne programy.
Logopedyczne programy.
Pisze tutaj pierwszy raz. Mój synek ma problemy z mówieniem i juz jestesmy po
spotkaniu z logopedą. Cięzko nam idzie ćwiczenie języka tzn. nawet w zabawie
nie daje sie przekonać. Duzo uczymy się na obrazkach, ksiązkach jednak trudno
ciagle oglądac to samo. Mamy zwierzatka na komuterze z ich odgłosami i to go
bardzo interesuje i widze jak szybko nauczył sie naśladowac odgłosy. No cóz
dziecko XXI wieku i komputer najciekawszy. Czy może znacie jakies programy
gdzie były by duże zdjęcia przedmiotów, coś interesującego i prostego
jednocześnie.



Temat: Pytanie
Pytanie
W mojej dalszej rodzinie jest 2-letnie dziecko (chłopczyk), który w zasadzie
nic nie mówi. Wydaje jakieś nieartykułowane dzwięki w stylu uuuuuuuuu,i nic
poza tym. Nie mam może z nim specjalnie dużego kontaktu ale zauważyłam, że
nie zawsze reaguje na swoje imię (i nie wynika to ztego, że przekornir nie
słyszy), jak bawi się samochodem to jest tak zaaferowany, że nie zwraca uwagi
na to co dzieje się dookoła. Ponadto ogląda telrwizję (co popadnie) z bardzo
bliskiej odległości. Jak rozpędzi się i biegnie to nie reaguje na nic, tak
jakby zapatrzył się w jeden punkt. Rozmawiałam z kuzynką na ten temat.
Prośiłam, żeby niebagatelizowała sprawy i udała się do specjalisty. Ona
stwierdziła, że lekarz rodzinny nie widzi nic złego u dziecka, a inny lekarz
do którego udała sie stwierdził, że dziecko jest niedorozwinięte i nie
zalecił nic (żadnej rehabilitacji, ćwiczeń, dalszych konsultacji).
Jak myślicie czy te objawy (może przesadzam) kwalifikują się na spotkanie z
psychologiem dziecięcym i dopiero dalej z logopedą czy neurologiem? Czy
znacie dobrego psychologa dziecięcego w Warszawie lub okolicach?
Z góry dziękuję za wskazówki.



Temat: Od obrazka do słowa

Od obrazka do słowa - to zestaw do bardzo różnorodnych
ćwiczeń ,szczególnie uczenia nowych słów (rzeczowników, czasowników,
przymiotników) do nauki tworzenia prostych zdań itd. To raczej pomoc
logopedyczna przeznaczona dla dzieci z różnymi problemami.
Obrazek jest czytelny (jeden przedmiot na jasnym tle). Mój
autystyczny syn bardzo "wzrokowy" - nudził się przy nich, wolał inne
pomoce o wiekszej ilości elementów.

PECS - to obrazkowy system k o m u n i k o w a n i a się , więc
jakby przeznaczenie jest trochę inne.
Oczywiście w pracy z dzieckiem autystycznym - można jak najbardziej
wykorzystywać obie pomoce , to zalezy od potrzeb ,sytuacji i
możliwości dziecka.

pozdrawiam



Temat: Jak wspomagac rozwój mowy dziecka z autyzmem?
Tak, synek chodzi do przedszkola specjalnego gdzie ma zajęcia z
neurologopedą. Raz w tygodniu spotykamy sie też z logopedą, która
pracowała juz z dziećmi autystycznymi, ale mówiącymi.Problem polega
na tym, że zajęcia z neurologopedą odbywają sie tak naprawde raz w
miesiącu jeden na jeden w ramach wczesnego wspomagania. Dostajemy
wytyczne do pracy , ale tak na prawde mamy wrażenie, że znowu
zostaliśmy sami. Jedno co mówia zgodnie - słuchac piosenek,
wierszyków, ćwiczenia ruchowe. Mamy wrażenie, że powinniśmy skończyć
logopedię lub neurologopedię. Żeby dowiedzieć się więcej o tym jak
pomóc naszemu dziecku i co jest mu potrzebne sama skończyłam 500godz
kurs kwalifikacyjny. Potrzebni są nam specjaliści, którzy potrafią
pomóc naszemu dziecku i pomoga nam jak możemy pracować z synem.
Trudno i depresyjnie sie zrobiło. Przepraszam




Temat: Optymistycznie - u mnie też
Moja mała ma 4,5 roku a mowa ruszyła około 4 lat.Jak miała 3 latka
poszła do przedszkola i mówiła tylko mama.Oczywiście robiliśmy
wszystkie badania i nic.W przedszkolu zaczeła chodzić na zajęcia z
logopedą i okazało się że u małej słabo wykształcony jest aparat
mowy.Były ćwiczenia ,choć przyznam że szło to opornie bo młodej
wcale nie chciało się ćwiczyć.Chodziłyśmy też na terapię SI (mała
nie raczkowała i był problem z ruchem naprzemiennym).Wycztyałam na
forum że może pomóc tran Larysa więc też go pijemy.
Pierwsze zdanie-tata chodz pływać -usłyszałam jak bliśmy na
wczasach.Po wakacjach terapia SI już nie była potrzebna ,a logopedka
była w szoku bo mała gada cały czas.oczywiście nadal ma zajęcia z
logopedą,
Kochane mamy ja też myślalam że moje dziecko nigdy nie zacznie
mowić.Najgorsze były szepty że taka duza ,nie mówi to pewnie chora.
Pozdrawiam



Temat: Straciłam nadzieję!!!
Dzięki Alicja za Twój post. Przeczytałam go bardzo dokładnie.
Napiszę może, jak to jest teraz u nas - Amelka ma 3 lata i 3 mies. Chodzi do
przedszkola, zwykłego , państwowego (Montessoriańskiego u nas nie ma) , chodzi
na reh. ruchową, hipoterapie, wczesne wspomaganie, oczywiście logopeda,
neurologopeda, sala odkrywania świata, często odwiedzamy magiczna krainę.
Szczerze mówiąc na dobrego logopedę jeszcze nie trafiłam (jeździliśmy także poza
Cze-wę), ale szukam uparcie. Wszyscy logopedzi opierają sie głównie na zabawie ,
a wg.mnie to strata czasu. Amelka doskonale wszystko rozumie, dopasowuje obrazki
już dawno, segreguje, zna figury geometryczne, pokazuje na palcach (do 5) ile
czego jest, nazywa litery, rozróżnia lewo-prawo. Jej problem polega na tym , że
w jakiś sposób nie umie stworzyć wyrazów. Powtarza litery, sylaby, ale nie umie
ich złączyć. Powie np. "k-o-t", "k-ot", "ko-t", ale kot nie umie. Nie próbuje w
ogóle powtarzać po logopedzie, ani po kimkolwiek. Włącza się we wszystko prócz
mowy. Robimy ćwiczenia naprzemienne na współpracę półkul, ale nic. Powtarzam
logopedom, żeby na tym się skupili, ze tu jest problem, ale jak grochem o ścianę
- w kółko śpiewania i układanki. Zgroza. Jeszcze najlepiej wpływają na nią
ćwiczenia przed lustrem.
Ja bym wolała wiedzieć, jaka jest przyczyna jej niemówienia, bo wtedy można
działać w określonym kierunku. A tak niby wszystko jest dobrze ale dziecko nie
potrafi wyrzucić z siebie słów.

ps. temat rodzeństwa dla Amelki to dla mnie drażliwa sprawa, bo niestety od
kilku miesięcy same niepowodzenia :(((((((((((((




Temat: apropo gry logopedycznej:)
apropo gry logopedycznej:)
Rysa9, robisz grę, i obiecałas się podzielić:) ale co w niej bedzie zachęcac
dzieci do grania? przewidujesz jakieś nagrody? może drobne słodycze, np.
lentilki co kilka pól? albo ćwiczenia fizyczne, szczególnie smieszne, gdy to
mama je robi? Sorki, że się wtrącam, ale takie miałam apropo gry przemyslenia.




Temat: Też się dołączę...
Też się dołączę...
Jestem mamą 27 miesięcznego chłopca ktory bardzo odbiega w mowie od
równiesników.
W przeciwieństwie do was nie leczę tego.Gdy mały skoczył 24 miesiące
przeszłam z nim szereg testów.Bylismy na badaniu słuchu, u 3 logopedow, u
neurologa, laryngologa.
Niczego się nie dowiedziałam a narząd mowy jest w porządku.Ćwiczenia jakie
dostalismy były po pierwsze nie do wykonania, po drugie mały płakal gdy mial
je robić.
Od małego mojemu dziecku czytam.Ponieważ jestem z nim w domku to poświęcam mu
100% uwagi.Ma dużo książeczek( ktore lubi), specjalne miejsce do czytania.
Ma bardzo duzo bodżców i muzycznych i wzrokowych.
Niestety jego osiągnięcia to: mama,tata, baba, ola(moje imię),nunu,lala, po
(z teletubisiow),papa wymiennie z bay,hau(pies), am(jesc), aaa(spac),tu?(
pytanie co to jest?), go(isc),up(jak cos spadnie), tak, nie.
Rozpoznaje kazda rzecz, zna alfabet, kolory, zna slowa zarowno po polsku jak
i po angielsku. Ale wszystko odbywa sie na zasadzie: gdzie jest? Przynie
kazda rzecz prawidlowo.

Dalam mojemu dziecku czas.Jest fajnym, rozrabiajacym chlopcem i
zaakceptowalam go takim jakim jest.To prawda ze dzieci w jego wieku mowia juz
zdania ale moj widocznie nie jest jeszcze gotowy.
Nie mamy problemow z dogadaniem sie.

Acha, moje dziecko nie jest niemowa.Caly dzien od rana do wieczora - gada w
swoim jezyku.Mocno to przezywajac.Uwielbia mi cos opowiadac a jest
udobruchany gdy robie uwazna mine i mowie: naprawde? Coz za ciekawa historia?
albo tak.Oczywiscie kochania.Wlasnie tak jest.
Ciekawe o czym on mowi???




Temat: Czy ktoś był u neurologopedy?
Malwik1,
ja trafiłam do wymienianej tu Oli Łady. Dostałam namiary na nią od innej
neurologopedy z Zielonej Góry, którą poznałam korespondencyjnie. Chwilę trwało,
zanim dostałam telefon do pani Oli (wyglądało to, jakbym się ubiegała o
audiencję u papieża). Widzę jednak, że tu na forum ta pani jest znana, krążą tu
jej adresy e-mail, więc może nie tak trudno się do niej dostać. A na pewno
warto. Akurat w moim przypadku są to tylko konsultacje raz na miesiąc, bo jak
stwierdziła pani Ola, właściwie nie jest to przypadek dla niej (brak objawów
neuropatologicznych) i powinien z nim sobie poradzić każdy zwykły logopeda. Na
pewno jednak nie lekceważy nawet takich "banalnych" przypadków: dobrze się
przygotowuje do zajęć, ma zaplanowaną długofalową terapię: na razie było
usprawnianie języka, teraz doszła praca na materiale słownym (gry typu memo,
skojarzenia), od nastepnej wizyty mamy ćwiczyć poszczególne głoski. W moim
przypadku nie ma żadnych ćwiczeń wykraczających poza czystą logopedię, ale to
dlatego, że nie ma takiej potrzeby.
Poza tym wiem, ze może nie na samym Śląsku, ale w Olkuszu jest rewelacyjna
pani, logopeda-psycholog. Jeśli Cię to interesuje, mogę zdobyc telefon. Syn
znajomych do niej chodzi i ponoć rezultaty po kilku miesiącach są zdumiewające.
Wiem też, że w Katowicach na Powstańców jest jakaś wspaniała specjalistka
zajmująca się niemowlętami i bardzo małymi dziećmi, ale niestety nie pamiętam
jej nazwiska.




Temat: logopeda we Wrocławiu
Witaj Magdo,
ja przez ponad 1,5 roku chodziłam do logoedy na ul. Braniborską. Wystarczy
skierowanie od pediatry.
Polecam Katarzynę Wojnarowską - bardzo sympatyczna, synek ja polubił.
Ponadto są tam organizowane zajęcia muzyczne dla dzieci.
mój synek uwielbiał tam chodzić.
Są też spotaknia z psychologiem, który wskazuje mamą na co w szczególności
zwrócić uwagę podczas ćwiczeń z maluchem.
Szczerze polecam Ci tą właście Poradnię Logopedyczną.
Na pewno nadal chodziłabym na zajęcia właśnie tam, ale wyprowadziliśmy się na
drugi koniec Polski.
Telefon do Poradni: 355-67-19
Pozdrawiam



Temat: 2,5 roku, mówi tylko pierwsze lub ostatnie sylaby
Mój mówił podobnie...
Tylko pierwsze sylaby, a nie łączył w słowa jak miał 1 i 10 mies. to
uczyłam go mówić mleko (obie sylany osobno łatwe), i Adaś mówił mle-
, a po 20 sekundach (śmiałam się, że to trwa 10 min) - ko. W końcu
jak miał 2 lata i 4 mies. powiedział ogień (zawsze było o-)na drugi
dzień lampa, a za 2 mies. mówił wszystko!!! (sepleniąc, po
dziecinnemu, ale wszyscy co mieli kontakty z małymi dziećmi go
rozumieli). Fakt, korzystaliśmy w końcu z logopedy, bo rozwój mowy
stanął i w wieku ponad 4 lat, nie wymawiał prawidłowo "s,c,z,
sz,cz,,ż". Po 4 mies. ćwiczeń (w tym ok.2 przerwy), terapia 1 raz w
tygodniu 30 min. z logopedą, ruszyło i już wkrótce kończymy
terapię...(nie wymawia "R", mówi jednouderzeniowo, ale na to ma
jeszcze czas).




Temat: Kiedy zaczęły wasze dzieci mówić?
Ja mam 27 miesieczniaka ktory mowi: mama, tata,baba, lala, po, nunu( to z
teletubisiow), aaa( smoczek), am( jest glodny), goł( np. mama go czyli mama
wyszla),up ( w sensie ap jak cos spadlo- zupelnie na odwrot) i pare innych slow.
Gada caly dzien po swojemu jak najety a my go nie rozumiemy.
A jeszcze umie : nie, ychy( czyli tak) i co to?
A ostatnio powiedzial: metro i pojechal.
Powtarzac nie chce.
Niestety taki juz jest.Uwielbia ksiazki bo dbamy o to.Ma ich sporo.Uwielbia je
czytac.
Jak mial ok.24 miesiacy zaliczylam wszystkich specjalistow od logopedy
poczynajc konczac na specjaliscie od (Uwaga!)autyzmu.
Maz pukal sie w glowe.
Oczywiscie po tygodniu chodzenia od specjalisty do specjalisty i zbierania
beznadziejnych cwiczen ktorych zaden 2 latek nie jest w stanie zrobic
spasowalam.
Jesli jestes pewna ze corka cie w 100% rozumie, ma dobry sluch daj je czas.
Dziecko moze nie mowic do 4 lat.




Temat: seplenienie 5-latka
Mój 5,5 latek też sepleni. Gdzieś słyszałam, że u pięciolatków to częste. Jest
wiele książek na ten temat z ćwiczeniami (wrzuć do przeglądarki hasło
seplenienie i pokrewne a na pewno znajdziesz; np. p. Balejko pisał na ten
temat).
A jeśli chodzi o "r", to jest to ostatnia głoska, która zwykle się pojawia koło
szóstego roku życia (oczywiście u niektórych dzieci wcześniej - mój syn jest
tego przykładem). Ale potem się nie zdziw, że zamiast "lalka" będziesz
słyszał "rarka", bo jak już się to "r" pojawi, to dziecko często zaczyna je
używać przesadnie :-)

A i myślę, że gimnastyka buzi, jak przy opóźnionej mowie, nie zaszkodzi a wręcz
usprawni aparat mowy i ułatwi wywołanie brakujących głosek. Zresztą logopeda na
pewno też będzie wykonywał takie ćwiczenia.




Temat: polecam
polecam
na necie jest mnóstwo książek z cwiczeniami logopedycznymi. Ja polecam (nie
tylko ja:)) "gimnastyke buzi na wesoło", kupiłam drugą część:"plamki, kropki
i kropelki",ale troche mnie rozczarowała, jest tam tylko jedno cwiczenie:
przenoszenie słomką papierków przedstawione w kilku wersjach. Bardzo podoba
mi sie też "zeszyt logopedyczny cz.1" U. Gurby przeznaczony dla dzieci
przedszkolnych. Seria "naśladuj mnie"E. Morkowskiej też jest swietna,
zwłaszcza cz.4 (udało mi sie zdobyć:)) i cz.5. Część 6 przeznaczona jest do
utrwalania głosek, więc jeszcze nie dla Miłocha. A moze ktos widział
serie : "zabawy logopedyczne i nie tylko"E. Chmielewskiej?




Temat: witam!!! mam wojtusia 4.5 roku i....
witam!!! mam wojtusia 4.5 roku i....
chodziłam z nim do pani logopedy, która powiedziala , ze ma opozninu rozwój
mowy, spotykalismy sie co 2 tyg. ( bo miala zajete terminy) i w sumie ani nie
zadawala cwiczen do domu, na zajeciach kazala mu mowic rozne wyrazy,
powtarzac, te cwiczenia niczym sie nie roznily od tych co robilismy w domu,
kazala poprawiac go jak zle mowi no i tyle. poszlam na knsultacje do innej
pani. byl problem bo wojus nie chodzi do przedszkola i okazalo sie ze tak to
nie mozna, bo jest rejonizacja i kazda przychodnia psychologiczno-
pedagogiczna jest przynalezna jakiemus przedszkolowi, szkole, a dla takich
dzieci jak wojtek nie ma lekarza. w koncu przyjela go jedna pani, ale ona
miala tez wolne raz na miesiac i jak przychodzilismy do niej raz w miesiacu
to zapominala kto my jestesmy i co chcemy i wszystko na kazdfych zajeciach
bylo od nowa... teraz juz zupelnie nie mam pomyslu co robic . Anatemka ty
jestes ze swidnika ja z lublina. jestes obczajona w temacie pomoz cos :)
napisz do mnie na anja3333@wp.pl lub gg 1474768 z gory dzieki




Temat: mowa a rozumienie
co to jest dysfazja trudno mi wytlumaczyc w skrocie .U mojego syna wystepuje
dysfazja "ekspresji" tzn robi duzo bledow gramatycznych ( myli rodzaje
przymiotnikow , rzeczownikow -dodatkowa przeszkoda jest to , ze we francuskim
niektore rzeczowniki maja inny rodzaj np.po fr jest samochod rodzaju
zenskiego , a w polskim meskiego )zamiast powiedziec , "daj mi reke "
powie "daj mi rak", zamiast "...tata pojedzie " powie "...tata bedzie
pojechal "itp lekarzowi tez jest trudno dokladnie wyjasnic wszystko przez jego
dwujezycznosc - czesto w tlumaczeniu na francuski jego zdanie jest poprawnie
zlozone , a po polsku wychodzi z tego bzdura i na odwrot .
Ogolnie slychac duzo poprawe odkad pracuje z logopeda .Nigdy nie mial zadnej
wady wymowy jako takiej (seplenienie , jakanie , "r" czy inne problemy typowo
logopedyczne , mowi wyraznie i nie wstydzi sie .
Mam znajoma , ktorej dwoch synow ma dysfazje i kazdy inna .U nich dzieci mowia
naprawde niewyraznie ( tak nosowo) lekarka powiedziala , ze wytworzyli swoj
wlasny jezyk do komunikowania sie .Zadko kto oprocz ich matki rozumie co
mowia . Jeden z chlopcow jest pod opieka specjalisty od motoryki, grafizmu i
cwiczen optycznych .Za duzo opowiadania jak na jeden post, jezeli ciekawi cie
ten temat to moze napisz na priva .



Temat: Ma ktoś dobrego logopedę? Ważne pytanie, bo
Dzięki za odpowiedzi.
Dziś zapisałam się do innego logopedy, kobieta wydaje się być bardziej
konkretna. Przez telefon pytała mnie o wiek dziecka, o co chodzi, mówiła że
przeprowadzimy wywiad na wizycie i spróbujemy ustalić co jest nie tak. Pracuje w
poradni dla dzieci opóźnionych więc jeśli będzie potrzeba to pomoże też pod
kątem psychologicznym. Wizyta dopiero za 2tygodnie, ale mam nadzieje że bardziej
się zaangażuje niż poprzednia która nawet nie zrobiła z nim ani jednego
ćwiczenia tak na próbę.
Myślę jednak że on po prostu musi się przełamać w jakiś sposób. Bo przecież to
nie jest to że mówi kilka słów tylko i nie umie więcej. On nie mówi ani jednego
świadomie. Ma chyba jakąś blokadę która mu nie pozwala powiedzieć MAMA czy TATA.
Dziś kiedy jadł paprykę i ogórka z miseczki, ja mu skubnęłam kawałek i była
reakcja niesamowita! Wyciągnął rękę i powiedział ,,mama!'' Ale nie wiem czy
tylko akurat tak mu się udało czy faktycznie był świadomy tego że powiedział do
mnie MAMA. Doskonale wie kim jestem, że jestem MAMA. Już sama nie wiem. Będę
czekać na wizytę a w między czasie ćwiczyć z małym na tyle na ile on mi pozwoli:)




Temat: 1,5 rocznie dziecko nic nie mówi, ani mama ani tat
1,5 rocznie dziecko nic nie mówi, ani mama ani tat
Mój półtoraroczny synek nic nie mówi. Ani mama ani tata. Mówi tylko
dadadada, nie raz babababa, lub nanananana, aaaaaaa.
Neurolog stwierdził zaburzenia mowy i wysłał do logopedy żeby ten
zalecił jakieś ćwiczenia. mam wizytę dopiero 20 sierpnia. Czy mogę
już coś robić, żeby mu pomóc? Poradźcie coś! :(



Temat: miejsce do ćwiczeń
Mnie chodziło o to, że jeżeli np na fotelu, krześle czy kanapie nasza pociecha
nie usiedzi spokojnie, a jest takie miejsce gdzie to robi bawiąc się (np dywan)
to lepiej tam przeprowadzać ćwiczenia niż "zmuszać" je do wyznaczonego miejsca.
Musimy też pamiętać o tym, że dziecko podchodzi do rodziców inaczej niż do osób
takich jak pani z przedszkola czy logopeda. Z nami się tak nie liczy :)))




Temat: 3 lata i nie mówi--martwie sie!
Jeśli nie możesz pozwolić sobie na prywatne wizyty, udaj się do PPP (Poradnia
Psychologiczno-Pedagogiczna) w Twojej dzielnicy. Ja, kiedy zgłosiłam się rok
temu z moim trzy-latkiem (ur. 23.08.05) skierowano mnie nie tylko do logopedy
ale i do psychologa. Ilość godzin chyba jest różna w poradniach. My mieliśmy raz
na dwa tygodnie, czasem raz na tydzień. Babki ciągle nie było, ale taka logopeda
daje właśnie różne zalecenia do domu, można ćwiczyć przez zabawę. Przed
wszystkim może postawić diagnozę, czemu jest opóźnienie mowy i dać wam właściwe
wskazówki. Nie można tylko opierać się na zajęciach, trzeba też ćwiczyć w domu
ile się da. Jest sporo różnych możliwości aby się bawić a jednocześnie pracować
nad mową. My ostatnio pobraliśmy z netu program Zwierzaki. Poszukajcie. Fajna
sprawa. Uczy odgłosów różnych zwierząt, są ćwiczenia, zabawy. Od tego trzeba
zacząć czyli ćwiczyć sylaby i takie tam. Jeśli dziecko ciągnie do komputera to
Masz problem z głowy bo sam nie zauważy, że pracuje ;-)




Temat: czekam na pytania:)
Witaj,
Z tego co piszesz mogę wnioskować, że Twoja córeczka potrzebuje bardzo
intensywnej, wielokierunkowej terapii. Oprócz walki o mowę, trzeba położyć
silny nacisk na rozwój społeczny dziecka. Bardzo dobrze, że zrobisz badania w
kierunku autyzmu. Ja bym widziała tu wykorzystanie metody psychostymulacyjnej.
Czy któryś z logopedów pracował tą metodą z Twoją córeczką? Uważam, że
ćwiczenia w stylu dużo czytać bardzo tu nie pomogą. Terapia musi być
wielobodźcowa, ułożona indywidualnie pod Twoją córeczkę.
Kiedy masz badanie EEG i w kierunku autyzmu?
Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, pisz śmiało, także na mojego maila.
pozdrawiam!



Temat: książki stymulujące mowę
Hej
My mieliśmy książki o Kamyczku, o których piszesz. Są to bardziej zabawki niż
książki, z ruchomymi elementami. Raczej nie stymulują mowy. Ja nie byłam z nich
zadowolona.

Mój synek ma 3,5 roku i też ma "trudna mowę". Jest seria książeczek
logopedycznych, która pomaga wzmocnić aparat mowy. To książeczki WSiP autorstwa
pani Morkowskiej.
www.merlin.com.pl/frontend/towar/22194
Dziecko robi ćwiczenia buzi razem ze zwierzakami z książeczki. Niestety, są one
nie do zdobycia w normalnych księgarniach. Trzeba szukać w antykwariatach.
Pozdr.
m_sl




Temat: Smok Szczepan
Dzięki wszystkim, chyba jeszcze wstrzymamy się z zakupem filmu, coś
czuję że małej by jeszcze nie podszedł (obecnie podchodzi
tylko "Świnka Peppa"). Teraz skupimy się na ćwiczeniach
wspomagających ruszenie mowy bo córka np nie potrafi (nie chce?)
dmuchać (wiatraczek, harmonijka) czy pić przez rurkę. No i wreszcie
wybierzemy się do logopedy - dotąd pediatra i neurolog mówili że
jeszcze jest czas.
Pozdrawiam
aha, może ktoś ma pomysł jak dotrzeć do dziecka z tym dmuchaniem,
ona się tylko uśmiecha i oddaje wiatraczek czy harmonijkę nam,
pokazując palcem: "ty to rób".



Temat: czekam na pytania:)
Bardzo proszę o pomoc
Ale zbieg okoliczności bo my jesteśmy z Wrocławia.
Jestem mamą 4 letniej dziewczynki wcześniaka urodzonego w zamartwicy. Rozwój
fizyczny był wręcz przyspieszony, niestety mowa katastrofa. W wieku 3 lat
mówiła 3 słowa, teraz ma 4 lata i po roku w przedszkolu mówi dużo, zadaje
pytania, ale... często mówi niewyraźnie, wydaje mi się, że nieprawidłowo
pracuje językiem. W dodatku nie ma 4 przednich górnych zębów :(
Powiem, że przeszłiśmy już 4 logopedów i wszyscy mówili trzeba coś zrobić, ale
ćwiczenia były w stylu proszę mówić dużo czytać itd a to nic nie daje.
Jesteśmy zdesperowani do tego dochodzą problemy z rozwojem społecznym. Asia nie
chce się bawić w grupie odcina się, ma niską samoocenę.
Zapisałam się na EEG i do oceny czy nie ma cech dziecka autystycznego. Jestem
zmęczona i przerażona, nie umiem jej zwyczajnie pomóc



Temat: Czy ma ktoś problem z jąkaniem się?
Gość portalu: mła napisał(a):

(ciach)
Ja kto bylo napisanye prymitywnym jezykiem, to ja przepraszam, juz wiecej
udzielac sie tu nie bede, bo mi wstyd.

> Ciekawi mnie czy/ a jeśli tak to w jaki sposób można na owej terapii dojść
> do źródła jąkania.

co masz na mysli mowiac zrodla jakania?

> co do logopedów - faszerowali mnie chemią przez rok. W ramach ćwiczeń bieg z
> receptą do apteki. "Przecież tak pięknie czytasz dziecko drogie..."

:)
Sanatorium zaliczylem. Psychotropy tez. Podobno pod ich dzialaniem jakalem sie
troche lzej. Co do skutkow ubocznych, to... koszmar, ale kto by tam gowniarza
sluchal.

Pozdrawiam.



Temat: Czy ma ktoś problem z jąkaniem się?
Jeszcze w zawodowce wypracowania pisalem naprawde dobrze.
> A juz w technikum mysli formuowalem jak jakala. Skapy jezyk, prosta skladnia.

Przyglądam się waszej wymianie zdań i doświadczeń. Wyłapuję z tekstu założenia
terapii o której piszesz i widzę w tym co raz większy sens. Przydałaby mi się
takowa. Moją uwagę zwrócił cytowany tekst. Obudziłeś we mnie wspomienia i
analizę tego co było a nie jest. W podstawówce nie pisałam wcale ( i tak nie
byłabym w stanie tego przeczytać dla jakiegokolwiek forum) szkoła średnia eseje
pełne zdań wielokrotnie złożonych, analiz i wielowątkowości (to był czas
psychicznego odpoczynku i wyluzowania, okres w którym temat jąkania przewijał
się bardziej na zasadzie "śmiesznostki" - podobno z tym mi do twarzy :) ale nie
dominował. Obecnie rzecz ma się o wiele smutniej bo TO wróciło jak bumerang
dając mi do zrozumienia że tak na prawdę nie wyrzuciłam tego z siebie. Jestem
na siebie wściekła że kiedy chcę coś powiedzieć to wolałabym się zapaść pod
ziemię. Nikt z ludzi z którymi teraz przebywam nie uwierzyłby że potrafiłam być
duszą towarzystwa. Efekt: piszę bardzo dużo - ale językiem jąkały...

Ciekawi mnie czy/ a jeśli tak to w jaki sposób można na owej terapii dojść do
źródła jąkania. Ja wróciłam z tym felerem z obozu w IV klasie podstawówki -
wersja rodziców. Jakoś w to nie wierzę...

co do logopedów - faszerowali mnie chemią przez rok. W ramach ćwiczeń bieg z
receptą do apteki. "Przecież tak pięknie czytasz dziecko drogie..."




Temat: Alalia
Masz rację Agnieszko, to nie autyzm. Byliśmy już u logopedy w szpitalu na
Niekłańskiej w Warszawie. Pani doktor wykluczyła jakiekolwiek schorzenia
neurologiczne czy autyzm. Mateusza też już oglądali i neurolog i psychiatra,
jak miał 2 latka - też wykluczyli jakieś upośledzenia. Po prostu wolniej się
rozwija, a swoim zachowaniem chce koniecznie zwrócić na siebie uwagę. Trzeba
pamiętać, że pracujemy z mężem 8 godzin dziennie. Poza tym dzieci z cesarki,
często mogą mieć takie problemy i dlatego trzeba je trochę "postymulować" i
zachęcić do mówienia. Poważnie zastanawiamy się nad jakimś dobrym przedszkolem.
Dostaliśmy całą masę ćwiczeń. Marek nawet zaczął współpracować z panią doktor
(przemiłą i przesympatyczną) i powtarzać słowa po niej, a Mateusz ciągle był
onieśmielony. Ta nowa sytuacja w gabinecie lek. nie przeszkodziła moim maluchom
zrobić rewizję w szafkach pani doktor, wytropić pudełko z czekoladkami i
się "poczęstować". Takie to są iskierki!
Pozdrawiam ciepło!
Asia - mama Majki, Marcinka, Marka i Mateuszka.



Temat: Prawda o Nospie - czy ją znacie?
hej!
na studiach mialam tylko elementy logopedii ale wydaje mi sie ze logopeda nie
wiele moze poradzic tak wczesnie, moze jedynie polecic Ci jakiegos
kompetentnego fizykoterapeute (jezeli wogole wykaze tyle dobrej woli)!
moim zdaniem najlatwiej bedzie popytac mam malych dzieci cwiczonych np. metoda
Wojty gdzie przyjmuje jakis dobry fizykoterapeuta. w metodzie Wojty tez sa
prosciutkie cwiczenia wlasnie na narzady mowy. zapewne wiesz na czym to
polega. uciska sie odpowiednie miejsce na ciele maluszka gdzie znajduje sie
odpowiedni nerw, ten nerw poprzez nerwowa droge doprowadzania steruje
odpowiednie partie kory mozgowej, ktora z kolei stymluje odpowiednie partie
miesni (to w takim wielkim uproszczeniu). dobry fizykoterapeuta poza tym jest
w stanie stwierdzic czy napiecie miesniowe jest odpowiednie. wiec po takiej
wizycie smialo moglabys isc ponownie do neurologa by upewnic sie w jego
diagnozie.
to tylko moje zdanie!
pozdrawiam pa!
p.s. sama biore nospe!




Temat: Wysokie podniebienie?
czesc,

stwierdzil to foniatra, a logopedzi (bywal w roznych przychodniach)zazwyczaj
zmuszaja go do pokazywania obrazkow w ksiazeczkach i nazywania. Zaden jak do
tej pory nie zaproponowal cwiczen jezyka itp , a wydaje sie ze to powinno byc
robione.

pozdrawiam

ciagle szukamy logopedy , ktory potrafi zainteresowac dziecko (tak jak to
robia nauczyciele przedszkola) i dopiero "dzialac"




Temat: Pytanie o ilovepolish.com
Popieram Twoją prośbę. Ja korzystam obecnie z następujących rzeczy (nie będę
wprowadzała całego opisu bibliograficznego):
- Hurra 1-2 (cały komplet, tj. książka, książka nauczyciela, ćwiczenia);
- Ten, ta, to;
- Teraz polski;
- Słowa i słówka;
- Nowe słowa, stare rzeczy;
- Miło mi panią poznać;
- Słownik obrazkowy;
- słownik łączliwości składniowej;
- Say it...;
- Język polski dla cudzoziemców (Pasieki);
- Przygoda z gramatyką;
- Dzień dobry;
- gramatyki Bartnickiej i Prologu;
- Wybieram gramatykę (cz. 1 i 2);
- Materiał wyrazowo-obrazkowy... (pomoce logopedyczne);
- Śpiewająco po polsku

Mam więcej podręczników i pomocy, ale z tych korzystam najczęściej. Polecam
zwłaszcza: Hurra, Ten, ta to, Słowa i słówka, Nowe słowa... i Słownik obrazkowy
- nie wyobrażam sobie swojej pracy bez nich. Oczywiście piszę też swoje własne
zadania. Zaopatruję się też na bieżąco w materiały dla dzieci, które można z
powodzeniem wykorzystać w nauczaniu jpjo.



Temat: Weekendowy Klub Malucha w Legionowie
Weekendowy Klub Malucha w Legionowie
Szanowni Rodzice
Od czerwca rusza nasz weekendowy Klub Malucha w centrum Legionowa.
Oferujemy zajęcia specjalistyczne:
terapeutyczne (reedukacyjne)
logopedyczne
muzyczne ( nauka gry na pianinie, keyboardzie))
pedagogiczne:
-opieka nad dziećmi w weekendy,
-zabawy z elementmi kinezjologii Denisona,
-ćwiczenia doskonalące wzrok.

Zajęcia będą prowadzone przez: pedagoga, terapeutę, logopedę.

Wszelkie pytania proszę kierować na emeila:
klubmaluszka@interia.pl
gg 3521470



Temat: Mój siostrzeniec
Soffica,
Ja też pozostawię zachowanie pani przedszkolanki bez komentarza. No cóż jak w
każdym środowisku i tu zdarzają się wybitne jednostki ;-)
Jeśli chodzi o Twojego siostrzeńca, to myślę, że jeśli jego mowa rozwija się,
to nie ma powodu do paniki. Oczywiście zawsze można udać się do logopedy, który
najlepiej oceni poziom mowy dziecka i ewentualnie zaleci ćwiczenia.



Temat: wcześniak a mowa
Witaj Zorka. Napisz do mnie na priva. Te ćwiczenia wcale nie są takie beznadziejne, poza tym trzeba będzie nauczyc małego rozumienia mowy, wykonywac masaże twarzowe i wewnątrzustne(problem tylko w tym,że ma odruch wymiotny i nie wiadomo jak to będzie).Twoje dziecko może być generalnie opóźnione.Trzeba będzie je stymulować jak się tylko da.Odezwij się. Jestem logopedą. Postaram Ci sie pomóc.Pozdrawiam. M.



Temat: poradźcie gdzie powinnam udać się z synem
niewiem czy potrzebna terapia .mój syn zaczął mówić po 3 roku,teraz jest w
zerówce i dopiero szkolny logopeda sprawił,że mówi prawidłowo.wcześniejsze
wizyty i moje ćwiczenia niewiele dawały,bo nie chciał i koniec.myślę,że musiał
dorosnąć.znajdż logopedę,którego dziecko polubi wtedy łatwiej będzie o efekty i
nie stresuj się.nawet jeżeli teraz się nie uda ćwiczyć z dzieckiem to trzeba
próbować,może przez zabawę.możesz skorzystać z pomocy w poradnii psych-ped.



Temat: poradźcie gdzie powinnam udać się z synem
mysle ze zaczelabym od wizyty u logopedy - 3 latka to wiek, kiedy mozna juz
wylapac pewne niepawidlowosci i dostac zestaw cwiczen do wykonywania w domu

z opisu wyglada mi, ze poza opoznieniem mowy nie ma wiekszych klopotow z rozwojem
niechec do zabiegow toaletowych bywa u znacznej czesci dzieci

niestety nie moge Ci podpowiedziec adresow :(
moze w przychodni cos podpowiedza




Temat: problemy z wymową
problemy z wymową
córeczka (3 latka) nie wymawia "w" ani "f", do tego dochodzi jeszcze międzyzębowość. Zamierzamy korzystać z pomocy logopedy, ale może ktoś z Was przeżywał takie problemy i może opisać, jak to się skończyło, jak długo trwało, jak przebiegała "terapia", jakie ćwiczenia były wykonywane, aby dziecko wymawiało "fotel" a nie "hotel". Martwię się tym i liczę na konstruktywne rady forumowiczów. Pozdrawiam wszystkich



Temat: Musze tak trochę się pożalić - długie:((
Tak jestem z Warszawy, a moj syn chodzil na : hipoterapie
(nowoursynowska) terapie tomatisa - Espace (bodajże) na
swietokrzyskiej, SI, psycholog, logopeda - Pilicka + SI w pp na ZWM
do tego lyzwy, rolki, narty hulajnoga rower z nami - regularnie +
przedszkole muzyczne ( kontakt z dziecmi przy aktywności ktora lubi)
do tego praca w domu - nagrody za rysowanie (słaby manualnie)
lepienie z plasteliny (mamy jej w domu ponad 1 kg) łaczenie kropek
itp . Program komputerowy Przyjaciele z krainy wiedzy i cwiczenia z
pilka ( lapanie i rzucanie, kopanie i inne) ze mna - nagrody za
opowiadanie historii, historyjki gdzie ja mowie zdanie a potem on
zdanie (logicznosc wypowiedzi) + ksiazki o uczuciach p. Kołyszki +
inne polecane przez gdanskie towarzystwo psychologiczne - takie o
emocjach dla przedszkolakow + masaże plecow + koldra z gorczycy do
spania + zapraszanie kolegow do domu (troche na sile, zeby byl
kontakt) + ciagle przypominanie o kontakcie wzrokowym - to wszystko
w roznych proporcjach przez dwa lata od 4 do 6 roku zycia. Teraz
chodzi do Scolaru na trening spoleczny finansowany z Unii.
Wiem że jest jeszcze cos na koszykowej co jest pomocne, ale to sobie
juz odpuscilismy. A i jeszcze jedno - duzo bajek - sluchowisk - ale
nie muzycznych - zeby koncentrowal sie na tresci i wyrabial
koncentracje i umiejetnosc logicznego mowienia.

Jest tego duzo i to naprawde byla ciagla praca, ale sa wyniki.




Temat: Czy wasze dzieciaki mówią wyraznie?
Alicja na początku,jak poszła do przedszkola nie mówiła "s".Tylko sz. Ja na to
nie zwracałam uwagi i właśnie logopeda przedszkolny to wyłapał. Po różnych
ćwiczeniach języka przeszło. Dość długo nie mówiła też "r" ale to znowu przyszło
samo. Obecnie mówi wyraźnie. Ale ma w grupie dzieci,które mówią jeszcze dziecinnie.




Temat: 19,5 miesiaca nie mowi. Zaczac sie martwic??
Moje dziecko ma już skończone 2 lata i mówi może 2 razy tyle co twój
synek. Też nie mówi tak, też mruczy yyy, gdy czegoś chce. Rozumie,
pokazuje na migi, jest mądra, ale nie mówi. Chodzę z nią do
logopedy, ale czasem wydaje mi się, że to bez sensu. Wydaje mi się,
że jeśli będzie miała mówić to pewnie zacznie, jeśli nie to
ćwiczenia w wybieraniu obrazków i tak na nic się tu nie zdadzą. A
może to moja desperacja każde tak mi sądzić? Sama nie wiem.



Temat: Plyn eye g (aj kiu)
A nie lepiej poszukać jakiegoś innego środka,niż nie potrzebnie wydawać tyle
kasy na te tabletki,tym bardziej ,że dzieciaczek nie chce go pić?
jesli ma zacząć mówić to będzie mówił równie dobrze z innymi stosowanymi tabletkami.
Sama podawałam kidabiony,nootropile itp i zero efektu a teraz mam zwykły
potas,który kosztuje 11 zł za 30 sztuk i bilobil za 24 zł za 60 sztuk.Pomyślcie
nad tym. Aha jeszcze jedno-główną rolę odgrywa tu logopeda.Ja chodzę już od 2
lat i było zero efektów,dopiero po konsultacji z wyższym specjalistą,mowa
ruszyła do przodu.Sama się zdziwiłam,że już po kilku dniach moje dziecko samo
powiedziało :pić.
To był prawdziwy cud.A ćwiczenia są o wiele łatwiejsze niż te ,które macie na co
dzień.
Jakich słów używają Wasze dzieciaczki a na 100%$ wam pomogę:)




Temat: zabawy - ćwiczenia logopedyczne - rozwój mowy
Poieram wizyta u logopedy wskazana On dobierze odpowiednie ćwiczenia dla rozwoju
mowy Twojego dziecka.



Temat: jestem nowa - witajcie
dobże jest się wyżalić to pomaga jak zauważyłasna tym forum można
wiele się dowiedzieć myślę że ważne jest czy dziecko rozumie mowe
wykonuje polecenia bo jeśli takto logopeda ćwiczenia to pomożei
będzie dobrze



Temat: logopeda-łódź
Wizytę u logopedy polecam nawet małym dzieciom. I nie chodzi tu od razu o
ćwiczenia wymowy literek czy głosek, ale o układanie języczka w buzi podczas
mówienia. Nawet dwulatek potrafi wykonac proste ćwiczenia języczka.




Temat: O co tutaj chodzi???
czytałam , że dzieci z opóźnionym rozwojem mowy powinny byc pod stałą opieką
logopedy, ale "ostre" cwiczenia, wywoływanie głosek, powinno się rozpocząć
dopiero ok. roku po pojawieniu sie zdań złożonych. Może tak to też traktuje
Twoja logopeda?




Temat: Mówienie - logopeda
Z tym późnym gadaniem problem jest niestety bardzo złożony... Ja o mały włos
nie stałam sie ofiarą gadek: nie gada jeszcze, bo chłopiec, a chłopcy późno
mówią, etc.
To co koleżanka-logopeda powiedziała, to bardzo wazne i prawda. Nie powiedziała
o ważnej rzeczy, a mianowicie o zachowaniu dziecka i jego dojrzałości
społecznej do komunikowania się z otoczeniem. Rozwój mowy zalezy w dużej mierze
od chęci naśladowania i dojrzałości do komunikacji !!!
Jeśli dziecko:
- nie zdradza chęci do naśladowania nas, do pokazywania obrazków, do zabawy
symbolicznej i funkcjonalnej,
- niedzieli się z nami swoja radością (np. pokazuje nową zabawkę, pokazuje
paluszkiem pieska na ulicy, etc)
- generalnie nie zwraca uwagi na inne osoby niż te z najbliższego otoczenia,
- unika kontaktu wzrokowego (chociaz mocno sie przytula)
- wydaje nam się jakby niedojrzałe, mimo że ma juz ok 2 lat lub więcej
- jest jakby nadpobudliwe lub w drugą stronę - zbyt pasywne
- w dodatku nie mówi, lub mówiło i przestało
to niestety możemy mieć powazny problem psychologiczny lub psychiatryczny... Są
to np. zaburzenia autystyczne
Dobry logopeda, któremu matka zwróci uwagę, że jej ponad 24-miesięczne dziecko
nie mówi, powinien obserwować dziecko pod kątem jego zachowania społecznego. A
niestety złym logopedą jest ten, kto krytykuje brak koncentracji u dziecka - na
koncentrację u każdego dwu- i trzylatka to sobie trzeba zapracować. A osoba
kształcona w pedagogice i logopedii powinna wiedzieć jak.

Jeśli macie zastrzeżenia do rozwoju mowy dziecka po 24 miesiącu:
- zróbcie badanie słuchu (ABR)
- udajcie się do logopedy i psychologa dziecięcego
Dowiedzcie się o techniki masażu buzi, o ćwiczenia logopedyczne, ćwiczcie z
dzieckim dmuchanie na piórka, świeczkę, picie przez słomke i dmuchanie przez
słomkę, gryzienie !!! Jeśli dziecko nasladuje te czynności, po jakims czasie
się nauczy.
Jesli widzicie, że koncentracja dziecka jest baaaardzo ciężka do osiągnięcia i
występują ww objawy zachowania, koniecznie trzeba poradzić się psychologa.
Wbrew opiniom o tym, ze dzieci sie nie porównuje ja po prostu porównałam
swojego dwulatka z jego klasycznie rozwijającym się rówieśnikiem. Oprócz
rozwoju mowy i komunikacji, zachowanie dziecka mojego i tamtego dało mi dużo do
myslenia. Zawędrowałam do psychologa...

Czułam się zobowiązana wygłosić ten elaborat, ponieważ co jakis czas na forum
pojawia sie wątek o słabym rozwoju mowy. Nie wszystkim przypadnie do gustu, ale
może niektóre skłoni do refleksji. Wszystkim Wam i sobie życze, aby nasze
dzieci zaczęły mówić juz za chwilę i pełnymi zdaniami Jest to moje marzenie
od roku...

Dorota



Temat: czekam na pytania:)
co robić kiedy dziecko nie chce współpracować z logopedą?
Najprościej... zmienić logopedę. To nie wina dziecka, że nie współpracuje, ono
jest za małe by o tym decydować!!! Logopeda powinien dostosowywać dynamike,
czas i tematykę ćwiczeń do dziecka, znaleźć punkty które je zainteresują i tak
kierować terapią, by miała efekty. Pisałaś, że chodzicie do logopedy raz w
miesiącu. Ja myślę, że to za rzadko. Optymalnie jest raz w tygodniu i
codziennie kilka minut samodzielnych ćwiczeń w domu.

czy jeśli mówi na etapie dziecka dwuletniego jest szansa na to aby poszedł z
rówieśnikami do szkoły?
Za wcześnie o tym wyrokować, gdyż synek nie ma nawet 5 lat. Jest szansa, ze
braki w mowie szybko nadrobi, dlatego tym bardziej polecam systematyczną pracę
z logopedą.

efekt jest taki że syn nie chce słyszeć o przedzszkolu co robić?
Sprobuj moze zaprosic rowiesnikow synka do domu. Może na swoim terenie łatwiej
nawiąże kontakty? Starajcie sie mimo wszystko wychodzic z nim do wspólnych
zabaw z rówieśnikami. Na pewno w koncu się przełamie. A to tylko moze pomóc w
rozwoju mowy. Moze sie w koncu uda zachęcić go do przedszkola. Duża tu tez rola
mądrości przedszkolanek, ktore prowokuja wspolne zabawy z dziecmi i nie
pozwalaja by jedno z nich stalo z boku czy bylo wysmiewane.

czy logopeda może to stwierdzić na wizytach godzinnych z moim synem, i po
wywiadzie ze mną?
Jeśli logopeda jest jednocześnie psychologiem lub ma duże doświadczenie to tak.
Ale jesli Cię nie przekonał i masz wątpliwości to wez skierowanie do poradni i
udaj się do psychologa. Najwazniejsze żebyś była spokojna.

jeśli masz jeszcze jakieś pytania pisz śmiało.
Pozdrawiam serdecznie,
Agata




Temat: 2-latek - nie mówi, problemy z koncentracją:((
Sam brak mowy nie jest tak bardzo niepokojący w przypadku dziecka w
wieku 3-4 lata, o ile nie towarzyszą mu inne zachowania, które
rodzice intuicyjnie odbierają jako dziwne lub nietypowe,
niezauważalne u innych dzieci. Jeśli mamy do czynienia z autyzmem,
zespołem aspergera lub całościowym zaburzeniem rozwoju brak mowy
jest wierzchołkiem góry lodowej. Zanim będziemy mogli oczekiwać
jakiegokolwiek postępu należy sprawdzić dziecko pod kątem zaburzeń
integracji sensorycznej. Jeśli dziecko nie naśladuje, nie
współpracuje, słabo się koncentruje to efekty pracy z logopedą będą
raczej marne. Wtedy najlepiej spróbować indywidualnej terapii
behawioralnej, która przygotuje dziecko do pracy z logopedą i
koniecznie terapia integracji sensorycznej. Odpowiednie ćwiczenia
stymulujące narządy mowy są wstępem do jakiejkolwiek terapii
logopedycznej. Wiem to z własnego doświadczenia, ponieważ mam syna z
autyzmem, który ma w tej chwili 15 lat. Do dwóch lat jego rozwój
przebiegał zupełnie prawidłowo, zaczynał nawet mówić, śpiewał proste
piosenki. W wieku 3 lat nastąpił całkowity regres, syn wydawał z
siebie dziwne, pojedyńcze, niezrozumiałe dla nikogo dźwięki,
komunikował się z nami ,,do ręki" czyli prowadził nasze dłonie w
kierunku rzeczy, którą chciał otrzymać. W wieku 4 lat miał
zdiagnozowany autyzm w fund. Synapsis. Dostałam od nich zestaw
ćwiczeń usprawniających aparat mowy. To naprawdę banalnie proste
ćwiczenia, których moje dziecko w żaden sposób na początku nie
potrafiło wykonać. Na przykład nie potrafiło wysunąć języka aby
oblizać łyżeczkę wysmarowaną miodem, nie umiało zdmuchnąć piórka z
mojej ręki. Ale po jakimś czasie załapał o co chodzi, poczuł że
posiada coś takiego jak język czy usta, nos. Bardzo pomogły
naprzemienne masaże butelkami z ciepłą i zimną wodą na policzki,
oraz masaże elektryczną szczoteczką do zębów w buźce, chrupki
przyklejane do podniebienia, kawałki steropianu wydmuchiwane z tubek
po papierze toaletowym. Proste rzeczy, ale bardzo pomocne. Jak miał
około 5 lat włączyliśmy logopedę, bo po tej wstępnej, systematycznej
pracy to miało sens i nie było wyrzuceniem kasy w błoto. Mogę
polecić kilka miejsc, gdzie pracują ludzie których spotkaliśmy na
swojej drodze i których uważam za naprawdę rzetelnych, kompetentnych
terapeutów. (Dla rodziców z Warszawy i okolic).



Temat: Diagnozowac 2latka? Jak i gdzie?
Paulina.Oliwier

nie daj sobie wmówić że masz czas bo 2 letnie dzieci budują
wypowiedzi dwuwyrazowe - i nie piszę tego po to, żeby Cię dobić bo
sama wiesz, że Twój Synek nie mówi nawet prostych słów, a co dopiero
zdań.
Jestem logopedą i jak tarfia do mnie taki mały pacjent to zaczynam
od zbadania jego funkcji poznawczych i na podstawie tych
umiejętności dobieram odpowiednie ćwiczenia bo jak dziecko ma niski
wynik pamięci i koncentracji to nie ma szans niczego go nauczyć więc
trzeba ćwiczyc pamieć i koncentracje, podobnie ma się sprawa z
kategoryzacją które są podstawą uczenia się reguł społecznych i
nabywania systemu jezykowego nie oszukujmy się jak dziecko nie umie
podzielić klocków wg koloru czy wielkości to jak ma sobie poradzić z
mową ?
Sprawdzam też czy dziecko ma ustaloną dominującą rekę czy pojawił
sie u niego gest wskazujący.

Ale nie chciałam pisać o przyczynach, dlaczego dziecko może nie
mówić ale o tym jak zrobić żeby zaczeło mówić
a więc
1. zakupić płytki pani E. Wianeckiej "Słucham i uczę się mówić" na
początek wystaczy pierwsza część sylab i rzeczowników cena 23 zł w
wydawnictwie arson
2. zakupić pierwszy zeszyt Seri kocham czytać "Samogłoski" cena 8.9
w wydawnictwie edukacyjnym

3. Kupić dziecku duży zeszyt kolorowe kredki i pisaki i wpisywać
każdą samogłoske i mu czytać potem prosić żeby dziecko "PRZECZYTAŁO"
nie wolno w tej metodzie mówić "POWIEDZ"
rysuj mu tam zwierzątka dopisz jak one mówią np. BE MU, HAU (możesz
kupić drugi zeszyt seri kocham czytać z innymi dodatkowymi
wyrażeniami dźwiękonaśladowczymi)
narysuj jego zabawki i niech one mówią AEIOUY
wytnij z papieru kartoniki i napisz na nich samogłoski i poproś by
dziecko dało ci np. A, O itd.

w ten sposób dziecko będzie po Tobie powtarzać jak zacznie powtarzać
to zacznie się uczyć
Potem zamieńcie się rolami niech synek Ciebie uczy a ty powtarzaj.

co do płyty Wianeckiej to należy ją słuchać na słuchawkach !! jak
będziesz tak słuchać to tylko wtedy osiągniesz efekt
słuchaj 2 razy dziennie po 10 minut

i teraz najważniejsze nie wolno się poddawać i rezygnować każde
dziecko nie che powtarzać i ćwiczyć ale my nie możemy się poddać
przygotuj sobie stoliczek i krzesełko i codziennie rano siadajcie
przy nim i ćwiczcie najlepiej jakby całość zajeła wam około godziny

Trzymam kciuki i zobaczysz że tylko konsekwencja przynosi efekt !!!




Temat: MAMY Z KATOWIC - szukamy towarzystwa
Horla powiedz mi czy objawiało się mówienie w wieku 7 miesięcy Twojego dziecka??
Wypowiedzeniem kilku słówek, wyrwanych z kontekstu?
Mówienie pełnymi krótkimi zdaniami to sztuka!!!!! Którą mój mały opanował jak
skończył 1,5 roku –wtedy bowiem mówił !!!!! Zdaniami. Logicznymi.
W wieku 7 miesięcy mówił kilka słów czyli mama, tata, baba, lala, am co i tak
było dużo.
Natomiast gdyby mówił powiedziałby: babcia, jeść itd. Chociaż to nie mówienie,
lecz sygnalizowanie!!!
A tak a propo uważam, ze Twoje dziecko nie jest nigdy w stanie nauczyć wymawiać
r mojego dziecka, bo jak, skoro to przypadek logopedyczny???? Nie wiem czy
wiesz, ale aby poprawnie wymówić „r” potrzeba wielu ćwiczeń, ustawień języka,
wędzidełka, podniebienia (miękkiego jak i twardego) ustawienia żuchwy,
odpowiedniego ustawienia całego aparatu mówienia -głośni, krtani itd. A obawiam
się, ze Twoje dziecię niestety nie wie, co i jak??
Samo wypowiadanie poprawnie „r” ze słuchu nikogo nie nauczy – nikogo!!
Więc moja droga moje dziecię też jest zdolny, bo:
- miał 9 mies jak jadł łyżeczką i widelcem (czasem mniej nabrudził czasem
więcej)
- miał 1,5 roku jak załatwiał swoje potrzeby fizjologiczne sam ( nie
nosił pieluch)
- miał 2 lata jak płynnie mówił wszystko. Poprawnie budował zdania
wielokrotnie złożone, które były logiczne (czyli mógł zajmować się akwizycją,
sprzedawał wszystkim, zagadywał na śmierć, do tej pory mu zostało)
- obecnie ma 5 lat 4 miesiące i 3 tygodnie i ma wspaniałą pamięć, pamięta
co było rok temu, 2 lata a czasem 3.
- Jest dzieckiem otwartym, nie wstydzi się, jest wygadany, odważny,
pyskaty, mądraliński.
Mogłabym wymieniać i wymieniać.......... no ale jak chcesz niestety nie nadamy
się,
a szkoda dzieci to dzieci, wspólny jeżyk swój mają i tak i tak.
Pozdrawiam..pa




Temat: rytr i r.... + mamy - nakierujcie mnie jak możecie
rytr i r.... + mamy - nakierujcie mnie jak możecie
Jestem pod wrażeniem dyskusji w wątku ZA czy Autyzm. Naprawdę dużo
można się tam dowiedzieć. Mam kilka propozycji dotyczących tego
forum ale to na później. Teraz pod wpływem chwili zacznę od prywaty.

Napiszę kilka słów o własnym dziecku - potrzebuję ukierunkowania,
nie wiem czy dobrze robię, czy powinnam coś więcej, brak mi pomocy
okrutnie. Może coś podpowiecie? Jestem z Krakowa.

Syn ma 5 lat. Niepokój odkąd miał 1,5 roku usypiany przez
wszystkich. Razem z mężem pracujemy z dziećmi więc coś nam
podpowiadało że jest coś nie tak. W wieku 2,5 roku spotkanie
prywatne z pewną "guru" logopedyczną i hasło - prawdpodobnie autyzm
na dzień dobry. Świat runął nam na głowę, trochę się zbieraliśmy bo
poza tym hasłem i stwierdzeniem że jak teraz nie zaczniemy działać z
dzieckiem to będzie dramat nic nie uzyskaliśmy.
Potem wędrówka po specjalistach, trochę po omacku,termin "diagnozy"
interdyscyplinarnej - pół roku. Mozna było prywatnie ale to było za
drogo. Potem Wczesna Interwencja, pomoc psychologa, spotkania w
grupie dzieci podobnych w ośrodku wczesnej interwencji, logopeda, w
końcu uzyskalismy papierek (osławione: całościowe zaburzenia rozwoju
z cechami autystycznymi - do obserwacji), doszła hipoterapia, jedna
godzina uspołeczniających zajęć w Ośrodku dla Dzieci Autystycznych.
Fatalne ćwieczenia z IS - których zaniechałam sama.
W końcu prywatne przedszkole (małe grupy itp) miało być największą
terapią - i jest. Ale czy mam coś jeszcze robić? Jak szukać
terapeuty z prawdziwego zdarzenia.
O dziecku - po 2,5 rocznej terapii teraz i domowej pracy z nim -
mówi wszystko prawie, czasem pewnych rzeczy nie rozumie ale cały
czas idzie do przodu, pojawiają sie nowe umiejętności, nowe
zrozumienie. Ma swoje koniki - muzykę (przy duzej nadwrażliwosci
dzwiekowej), uwielbia i rozumie angielski - mowi troche mniej niz po
polsku, niesamowita pamięć, zaczyna czytać.
Kiepsko idzie kontakt z rówiesnikami na poziomie abstrakcyjnym, ma 2
letnią siostrę - w wielu dziedzinach są na tym samym poziomie. Słabo
rysuje, kiepsko je, mało samodzielny - teraz na wszystko
odpwiada "nie mogę, jest mi zimno ....".
Z terapii na chwilę obecną ma tylko 2h z logopedą - ćwiczenia
rozwijające mowę i język, zrozumienie.
Co mogę robić? Jak pomóc mu w nieradzeniu sobie z swoimi emocjami
(zdarzają mu się czasem tzw ataki szału w których się gubi, czasem
po nich zasypia) to nie zdarza się często (kiedyś nawet codziennie)
ale jest. Jest zbuntowany, czasem niegrzeczny, nie umie wczuć się w
sytuacje drugiej osoby, dokucza .... mogłabym długo.
Macie jakiś pomysł?



Temat: Mówienie - logopeda
To i ja się zgłaszam z pytaniami, chociaż u logopedy byłam z synkiem wczoraj.
Ale jakiś taki lekki niedosyt po jej odpowiedziach czuję i prosiłabym o
rozwianie wątpliwości.
Michał, 20 miesięcy, słyszy najprawdopodobniej dobrze, ale generalnie można
powiedzieć, że nie mówi wcale.
Jego wokabularz to nie więcej niż 15 wyrazów/zwrotów, w dodatku jego własnych
słowotworów typu: A ha? = Co to jest?, A ha ha! - Popatrz, co mam w rączce!,
Bua - kupka i innne brudne rzeczy.
Podczas wizyty pani logopeda zwróciła uwagę na cały czas rozchyloną buzię
Michała. Napomknęła coś o zwiotczeniu mięśni, ale absolutnie nie chciała
kontynuować tematu. Więc chciałbym sie dowiedzieć, o co chodzi? Jakich mięśni
zwiotczenie? Czy takie zwiotczenie da sie jakoś "leczyć"? Jak sie je "leczy"?
Jakie wady wymowy może spowodować takie zwiotczenie mięśni? Czy Michał nie
będzie mówił w ogóle? Czy będzie mówił niewyraźnie? Seplenił?
No i jeszcze jedna rzecz: zalecono nam ćwiczenia kontroli oddechu. Czy masz
może jakieś fajne pomysły na takie ćwiczenia dla dziecka, które NA ŻĄDANIE
BARDZO NIECHĘTNIE naśladuje dorosłych.
Chodzo o to, że jak się na Michała "nie zwraca uwagi" to usiłuje powtarzać
czynności i słowa dorosłych. Ale jak tylko wyczuje, że ma publiczność od razu
się zawstydza i zacina. Nawet jak jesteśmy tylko ja, mąż i Michał (bez żadnych
osób obcych) - to Michał reaguje tak samo.
I jak tu z nim ćwiczyć?

Anka, mama Michałka (22.03.2002.)
www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=621&w=9138683



Temat: co u nas
Izzy, jestem tu od niedawna, ale twoje posty "rzuciły mi się" od
razu, bo, uwierz mi, że nigdy nie spotkałam mamy, ktora miałaby aż
tyle niewiary we własne dziecko. bardzo cieszę się, że Amela ruszyła
z mową, choć - pamiętasz? - nie dawałaś jej szans.
moja córka jest rok młodsza od twojej ślicznej córeczki i jest teraz
mniej więcej na takim samym etapie. w ogóle jest bardzo podobna w
zachowaniu - z tego co sobie wyczytałam z twoich postów - dlatego,
mimo opóźnienia, które mogła stwierdzic na oko nawet baba w sklepie,
nie zdecydowałam się na żadne wizyty u logopedy, bo współpraca z
moją córką jest żadna. nie interesują ją ksiązki, czytanie przez
kogoś, ćwiczenia logopedyczne, które tu sobie wyczytałam,
proponowane m.in. przez panią Ulę-logopedkę i inne ogólno-
internetowo-dostępne. jest nieufna do obcych i w ogóle wybiera sobie
ludzi do lubienia i miejsca, w których lubi być.
nie chodzi do przedszkola, bo nie mamy takiej możliwości na miejscu,
za to od września mamy nową gadającą jak nakręcona nianię i od
tamtej pory jest właśnie ten powolny postęp. pierwsze słowo
to "ciocia", (tak mówi na nianię, "mama" było później, dasz wiarę?)a
wczesniej mówiła tylko tata oraz posługiwała sie namiętnie
chińszczyzną i gestykulacją. moja córka ma mały kontakt z
rówieśnikami, my ją zawsze jakoś rozumieliśmy i ona nie widziała
długo sensu rozmawiania po ludzku. własnie teraz, podobnie jak u
Amelki, zaskoczyła u niej klapka chęci mówienia i czerpania z tego
satysfakcji. słowo, które ją interesuje z jakichs jej tylko znanych
względów, powtórzy wyraźnie i zaczyna używać prawidłowo, w
kontekście. na resztę nie liczcie na razie matko, ojcze i wszyscy
logopedzi świata. zadziwiająca jest łatwośc i wyraźność
wypowiedzenie tego nowego słowa, natomiast nieinteresującego jej
słowa nie powtórzy błędnie, niewyraźnie, w części itp. tym sposobem
jest w jej słowniku kot ( w formie nowej kot i starej miał miał) ,
piesek (hał hał i pies) i ... reszta swiata zwierząt pod nazwą
hahaha - jak rżenie konika.
Izzy, wyobrażam sobie radość i dumę jaką musisz odczuwać z tego, że
u Amelii jest postęp, bo sama się cieszę, gdy moja córka podczas
mojego ulubionego serialu trajluje: jest pani, nie ma pani, o
dzidziuś, dzieci, pan, nie ma pan, dziadziuś, babcia - na wszystkie
starsze osoby, a w reklamach jest ser, halo (telefon) i tik tak:)
lubię się z nią przekomarzać i uwielbiam jak mnie strofuje: no co ty
mama, nie dziadziuś, pan!
zobaczysz Izzy, jeszcze będziemy płaciły naszym córkom, aby
zamilkły:)




Temat: jak wychować trojaczki?
Witam serdecznie. Moi chłopcy skończyli 2,5 roku i kiedy czytałam o Waszych
doświadczeniach to wszystko wydało mi się takie realne! Żadne z moich dzieci
nie jest typem malucha, którego gdzie posadzisz tam za 15 minut zastaniesz.
Wręcz mam pewność, że jak się odwrócę to gościa nie będzie tam , gdzie przed
chwilą był. Mam do czynienia z trzema charakternymi bardzo osobnikami. Choć mam
wykształcenie pedagogiczne to w przypadku własnych dzieci przeszkadza mi ono
bardziej niż pomaga. Niestety sama brutalnie analizuję swoje błędy na bieżąco.
Dwóch chłopaków nosi okulary, jeden aparaty słuchowe. Jest to "sprzęt" na który
trzeba bardzo uważać. Ale gdzie tam... swawole na maxa.
Staramy trzymać się zasady: miłość i dycyplina. Nasze dzieciaki wiedzą, że
bardzo je kochamy. Ale też potrafią zawalczyć o nagrodę no i czasem posiedzieć
w kącie. Kidy ćwiczymy mówienie i słuchanie z Michałem praktycznie ćwiczę z
całą trójką. Z szuflad dostęnych dzieciom zniknęły co ciekawsze sprzęty.
Obowiązuje zakaz wchodzenia na fotel i na łóżko rodziców w ciągu dnia. Zakaz
samodzielnego wchodzenia na schody, absolutny zakaz dotykania kontaktów (
zwłaszcza tego jedynego niezabezpieczonego, gdzie podłączamy magnetofon do
tańczenia). Zakaz uciekania mamie na spacerze, bicia brata, zabierania bratu
zabawki itp. Cały dzień jest zorganizowany dla chłopaków, spacery, malowanie,
rysowanie, masa solna, tańce, śpiewanie, ćwiczenia logopedyczne ( ze względu na
Miśka), budujemy tunele, rzewalamy się po podłodze, pozwalam im oglądać bajki w
telewizorze bo inaczej trudno byłoby ugotować cokolwiek. Trzymamy się stałego
rozkładu dnia od zawsze i to pomaga bo chłopaki nie wymyślają ceregieli przed
spaniem w południe i wieczorem. Nie przestawiamy ich harmonogramu bez względu
na to czy nam to pasuje czy nie. Chłopcy mieli dwa miesiące debiutu w żłobku,
niestety z powodu chorób ( i tylko) zaprzestaliśmy praktyki żłobkowej.
Zrezygnowałam z pracy i siedzę z nimi sama w domu. Pozdrawiam wszystkich
trojaczkowych rodziców, często zaglądam na forum ale rzadko mam chwilkę, żeby
coś napisać. Chyba wiecie dlaczego... Agnieszka, dumna mama Kuby dyktatora,
Łukasza podrywacza nastolatek i Misia podrywacza wszystkich kobiet bez względu
na wiek



Temat: " dziwne " zachowania trzylatka w przedszkolu...ra
powiedzcie mi jeszcze na prykladch o co chodzi z tymi schematycznymi
zachowaniami...albo stereotypiami...bo moze ja patrze i czegos niewidze...nie
chce niczego przegapic zwlaszcza ze chodze od lekarza do lekarza i wszyscy mowia
ze ok a w tym przedszkolu wiecznie problem...i rehabilitantka tez sie
czepia...zabawa schematyczna co to znaczy? czy jeseli kazda zabawa jest inna bo
on co chwilke wymysla inny dalszy ciag to znaczy ze nie jest to schemat?..on
nieprzepada za zabawami ruchowymi...ale zatanczy..pobawi sie ze mna w
pociag..nawet pilke ostatnio kopie..jak mu zrobilam tor przeszkod w swieta to
byl zachwycony....ja myslalam ze to turlanie i pokladanie on przyniosl z
przedszkola bo wczesniej takiego zachowania niebylo..on lubi grac ze mna w
gry...domino czy grzybobranie..uwielbia ksiazeczki z naklejkami...ciastoline
lubi...lubi jak mu sie czyta bajki..ostatnio udaje pania zprzedszkola i chce
zebym byla mamla kasia i mnie karmi..wymysla mi zabawy..probuje
rymowac...pisoenki uklada np spiewa o tym ze jedzie do babci a za okenm idzie
piesek..no na biezaco..zadaje setki pytan...nie zauwazylam zadnych
zdolnosci..literki cyferki..uczenie sie sylabek od logopedy idzie nam
mozolnie..ukladanki uklada ze mna..potrafi powiedziec co bylo w przedszkolu..za
co byl ukarany...i dlaczego...choc czasami trzeba to z niego wyciagac...zawsze
jak wraca maz chwali sie mu co aktylanie robi..zbudowal narysowal..zauwaza
zmiany..pomalowane litery w windzie..zawsze go interesuje co robia inni...ludzie
w windzie..dlaczego jakies dziecko placze..itd..jest
niezgrabny...leworeczny...kredke chwyta prawidlowo od miesiaca...mial problemy u
psyhologa z nawleczeniem koralika...ona mowila ze to jedyne czego moze sie
przyczepic...slow uzywa adekwatnie do sytuacji..np powiedzial babci przez
tele..." mama nielkupila sobie kalensarza w tesco bo w tym gownianym tesco
niebylo kalendarzy"...diagnoze z centrum aytyzmu mamy...zaburzenia
rozowju...stan po cytomegali i sepsie...dysfunkcje ukladu nerwowego...cokolwiek
to znaczy..zalecono rehabilitacje i logopede...tyle...jezeli chodzi o bunt...jak
czegos niechce zrobic...poplacze po chwili robi..nie ma jakies strasznych
histeri...wiec chyba normalny bunt..zreszta te wszystkie nudne cwiczenia u
logopedy...te wszystkie brzuszki u rehabilitantki...czy testy u psyhologa..to i
tak chyba duzo jak na 3 latka...wiec jak czasami domowi wykonani jakiegos
cwiczenia choc po chwili za namowa i tak je wykonuje..to chyba nie jest tragedia..



Temat: Jak nie zwariować? (długie)
Jak nie zwariować? (długie)
Bo tak, choć nie dowierzam w autyzm u młodego a lekarze nie mogą się
zdecydować, terapia trwa i chcę wziąć byka za rogi. Opóźnienie jest
i nie ma co się oszukiwać, cechy autystyczne też. I teraz tak czytam
tutaj i na www.dzieci.org i im więcej czytam tym bardziej czuję, że
wiem mniej i już to wszystko mnie prztłacza. Homeopatia, chelatacja,
suplementacja, terapie, turnusy rehabilitacyjne a nawet domowe prace
typu ćwiczenia logopedyczne i słynne sekwencje. W natłoku tych
informacji czuję się jak taki łepek od szpilki. Nie wiem jużod czego
zacząć, kogo się uczepić za "przewodnika" w tym świecie. W dodatku w
domu mam wielkiego wroga czyli męża, który uważa, że problemu nie
ma. Jasne, bombel nie jest ewidentym autystykiem, jest kontaktowy i
jest moją wielką przylepką. Zresztąjaki jest a jaki nie, mogłabym
pisaći pisać. Ciągle tu jęsczęna forum, bo nie radzę sobie i tyle.
Bo niby coś robię, ale to wydaje mi się haotyczne. Wiem, że powinnam
mieć kogoś (np. psychiatrę) który mądrze nas poprowadzi. Który
wskaże jakąś drogę, system, aby nie zaniedbać ale i nie przedobrzyć.
Teraz leczę młodego na candidę w VEga, ale nie u lekarza DAN tylko
pediatry. Nie robiłam tych wszystkich zakreconych badań włosów itp.
Prawdopodobnie zrobię w tym tygodniu badanie z krwi na alergie
pokarmowe, bo tu są watpliwości. W maju mamy w CZD badanie
metabolizmu. Chodzimy do Krasnala, na SI. Dzięki Wam mam pewne
namiary na terapeutów, tylko jak to wszystko zebrać do kupy? Tu taka
terapia, tam siaka. Tu lekarz taki a tam inny. Jak to wszystko
zgrać, aby tworzyło to współne działanie, spójne, efektywne? Na
Synapsis nie mogę jużliczyć, bo lody jest za stary, heh. W Krasnalu
nie dająmi takich wskazówek dot. sekwencji. Nie chcętego robić tak
sama bo coś gdzieś wyczytam. Co ja mam robić? Autyzm to taki trudny
temat. Dużo tu chemii (a ja plastykiem jestem, heh), tyle zagadnień,
czytania... Jużnawet chyba ten post jest haotyczny...Gdybym miała
chociażwsparcie w meżu...A on wszystko krytykuje. Rozważam skrócenie
czasu pracy chociaż do 3/4 etatu. Padam teraz na nos, nie dajęrady,
nie mam sił i czasu na to, by po pracy jeszcze pracować z dzieckiem.
Jest jakiśpodręcznik dla rodzica typu "Krok po kroku"? Heh,
Przydałby się. To taki temat rzeka. Jeju...Chcę dziecku pomóc, ale
też nie zwariowaći pożyć.




Temat: PERFEKCYJNA NIANIA kurs ,Agencja Opiekunek
PERFEKCYJNA NIANIA kurs ,Agencja Opiekunek
Ramowy program kursu PERFEKCYJNA NIANIA

Zagadnienia związane z psychologią rozwojową dziecka (0—6 r.ż.).
Kryteria dojrzałości szkolnej, wczesne rozpoznanie deficytów rozwojowych,
radzenie sobie w trudnych sytuacjach (płacz, strach, upór, agresja,
nadpobudliwość, narodziny młodszego rodzeństwa, postawy rodziców wobec
dzieci).
Pielęgnacja małego dziecka.
Odżywianie małego dziecka. (m.in. przykładowe jadłospisy w zależności od
wieku dziecka, ja radzić sobie z niejadkiem)
Planowanie dnia dziecka w zależności od okresu rozwojowego. Rodzaje zabaw,
rola bajek w procesie opiekuńczo-wychowawczym, piosenki i kołysanki, programy
telewizyjne, radiowe i komputerowe.
Propozycje zajęć plastyczno-konstrukcyjnych.
Praca z tekstem czytanym. Literatura dziecięca jako źródło inspiracji i
rozwoju małego dziecka.
Podstawy profilaktyki logopedycznej: uwarunkowania prawidłowego rozwoju mowy,
rozwój mowy dziecka i jego zaburzenia, stymulowanie i wspomaganie rozwoju
mowy dziecka.
Bezpieczeństwo dziecka i pierwsza pomoc w nagłych wypadkach. Profilaktyka
zachorowań, bezpieczeństwo dziecka i pierwsza pomoc w nagłych wypadkach.
Jak przygotować się do rozmowy z rodzicem (pracodawcą). Rozmowy z rodzicem -
pracodawcą, negocjacje z rodzicami, radzenie sobie w sytuacjach trudnych
i konfliktowych w relacjach z dorosłymi.
Zajęcia prowadzi zespół specjalistów:psycholog, położna, dietetyk, pedagog,
logopeda, pediatra i doradca personalny.
Formy pracy: warsztaty, symulacje, ćwiczenia, praca zadaniowa indywidualna,
praca w grupach.
Liczebność grupy: do 20 osób.
Termin rozpoczęcia kursu: trwają zapisy.
Czas realizacji kursu: 33 godziny.
Miejsce realizacji: Wrocław.
Bliższe informacje w biurze.
Zapraszamy!
Agencja Opiekunek i Pomocy Domowych STO POCIECH
ul.Piłsudskiego 19
50-044 Wroclaw
tel/fax 341 16 75
mobile 0609 763 933
gg 1654552
skype stopociech2005




Temat: Logopeda - Kraków POSZUKIWANY!!!
Witam
Zmiękczanie głosek s,z,c,dz oraz sz,ż,cz,dż jest normą w rozwoju mowy u dziecka 3-letniego, nie trzeba sie tym przejmować.
Mowa dziecka w tym wieku jest już w pewnym stopniu ukształtowana, ale jej rozwój w dalszym ciagu się odbywa i często pojawiają się błędy.
Dziecko zwykle potrafi sie już porozumieć sie z otoczeniem.
Powinno wymawiac wszystkie samogłoski ustne i nosowe: a,o,e,u,i,y,ą,ę, chociaż może je zamieniać(np. a na o, e na a, i na y).
Powinny występować spółgłoski twarde i zmiękczone:m,m',b,b',p,p',f,f',w,w',ś,ć,ź,dź,n,ń,k',g',ch,t,d,l.l',ł,j.
Głoska r jest zwykle zamianiana na j lub l.
Wyrazy moga być skracane o początkową lub końcową sylabę, a głoski w wyrazie moga być poprzestawiane (np. kaspetka - skarpetka), występują też uproszczenia grup spółgłoskowych (np. psoła - pszczpła, wonek - dzwonek) oraz zlepki wyrazów.
Należy jednak pamiętać, że każde dziecko rozwija się we własnym tempie i niewielkie opóźnienia rozwoju mowy nie powinny być powodem do niepokoju.

Niepokojące są następujące objawy:
- dziecko podczas artykulacji wsuwa język między zęby lub ociera nimi o wargę-na każdym etapie wiekowym jest to wada, która nie wycofa się samoistnie;
- nawykowo mówi przez nos;
- niepokojące sa zmiany anatomiczne w obrębie budowy narządów mowy;
- istnieja wątpliwości czy dzicko dobrze słyszy;
- dziecko pod koniec 3 r.ż nie wymawia jakiejś samogłoski ustnej:a.o.u.i.y.e;
- po ukończeniu 4 r.ż. zamienia głoski dźwięczne na bezdżwięczne: d na t, w na f, b na p;
- dziecko zniekształca głoski, zastępuje je innymi, nieznanymi w języku polskim dźwiękami
- mowa dziecka jest niepłynna- w tym przypadku należy się poradzić logopedy, który oceni czy jest to niepłynność rozwojowa czy wczesnodziecięce jąkanie.

Radziłabym jak najwięcej mówić do Córeczki podczas zabaw, spacerów, czynności pielęgnacyjnych. Skoro sama mówi szybko, niech Twoja mowa będzie wolna i wyraźna, nawet przesadnie, zdania nie powinny być zbyt długie i skomplikowane. Nie wolno spieszczać, używać dziecinnego języka np. mówić śweter, ziabawećka.
Razem oglądajcie książeczki, opowiadajcie o tym, co jest na obrazkach, opowiadajcie sobie historyjki, śpiewajcie piosenki. Wykorzystujcie zabawy, które wymagają korzystania z dłoni-lepienie z plasteliny, malowanie palcami, zabawy paluszkowe-to dobrze wpływa na mowę. Bardzo dobre są też ćwiczenia oddechowe i ćwiczenia narządów artykulacyjnych, które obiecuję wkleić, kiedy tylko będę miała dostęp do własnego komputera

Konsultacja z logopedą z pewnością nie zaszkodzi. Zastanów się czy problem dotyczy jedynie zmiękczania, jeśli tak, moim zdaniem nie należy się jeszcze obawiać.
Pozdrawiam serdecznie i życzę wielu sukcesów.



Temat: czekam na pytania:)
Witam,
Moje zdanie jest takie, ze należy z synkiem koniecznie isc do logopedy!!!Z tego
co piszesz wada Twojego dziecka jest złożona:
-kappacyzm (k na t)
-gammacyzm (g na d)
- rotacyzm (r)
-sygmatyzm (seplenienie - szumiące na syczące)
Kappacyzm i gammacyzm jest fizjiologiczny do 3-4 roku zycia, sygmatyzm do ok.
5, natomiast rotacyzm moze utrzymywac sie dluzej. Prawda jest taka, ze im
wcześniej rozpocznie się terapię, tym lepiej. Dzieci są niesłychanie
elastyczne, szybko poddaja sie profesjonalnej terapii i efekty sa widoczne
bardzo szybko.
Nie wiem czy Twoj mąż ma wyksztalcenie w tym kierunku i czy jego niechęć do
terapii jest podparta niepodwazalnymi argumentami. Bo wady wymowy same nie
ustępują, jesli są obecne w wieku, w ktorym juz ich byc nie powinno. Terapia z
dobrym logopeda nie jest zamęczaniem dziecka, a wręcz przeciwnie. Ciekawe
ćwiczenia bardzo mobilizują rozwój dziecka.
Michał pójdzie do szkoły, a wada wymowy wtedy moze zacząć mu przeszkadzac.
Dziecko zobaczy ze mowi inaczej niz inne dzieci, ktos mu zwroci uwagę, zacznie
wstydzić się mowic, pojawia sie kompleksy.
Dlatego warto pomoc dziecku. Specjalista pokaze Wam najlepsze cwiczenia, ktore
beda zarowno bawic jak i uczyc:)
Jest w Twoim poscie cos warte jeszcze podkreslenia. To ze Twoj synek mowil
bardzo malo i jak poszedl do przedszkola sytuacja diametralnie odmienila sie na
lepsze. Rodzice często sie pytają czy warto dać dziecko do przedszkola. Ja
jestem zawsze za tym by dac. Twoja historia jest tego najlepszym przykladem.
Spotkanie z duza liczbą rówiesnikow mocno stymuluje i mobilizuje dziecko do
mowienia. Dzieci sa malymi leniuszkami i często nie chce im sie do nas mowic,
bo po co skoro my rozumiemy ich polsłówka, gesty. A przedszkole stwarza
sytuacje, które wymagają mocnej mobilizacji i to jest naszym pociechom
potrzebne.
Pozdrawiam!




Strona 2 z 4 • Znaleźliśmy 189 rezultatów • 1, 2, 3, 4
 
Copyright 2006 MySite. Designed by Web Page Templates