Ćwiczenia fizyczne na brzuch

Podobne podstrony
 
Czytasz wiadomości wyszukane dla frazy: Ćwiczenia fizyczne na brzuch




Temat: Jak samopoczucie sierpniowe mamusie?
czesc, tak jak elzi i bellafe mam bóle pod prawa lopatka i z przodu pod
piersia, raz tak raz tak a czasami jednoczesnie mnie piecze. Wg lekarza jest
to mechaniczny ucisk na woreczek zółciowy lub nacisk na nerw zebrowy. Bralam na
to nospe ale nie pomagala a ziol zólciopednych boje sie pic wiec nic z tym nie
robie. Pomaga lezenie na lewym boku z reka nad glowa. Poza tym boli mnie prawie
codziennie dolny odcinek kregoslupa mimo ze chodze na cwiczenia ciazowe 4 razy
w tyg. Od poniedzialku bede na L4 (zaluje troche ze dopiero teraz) to pochodze
sobie na basen wyspie sie i odpoczne. Lapia mnie skurcze w lydki i stopy, ale
na szczescie nic mi nie puchnie. Przytylam 10kg - jestem teraz w 32 tygodniu,
termin mam na 20 sierpnia a wg usg na 15. Ide pod koniec 32 tygodnia na usg to
dowiem sie ile wazy mój synek, ostatnie mialam w 26 tyg i wazyl 950. A
blizniaki kolezanki 1200 i 1000 wiec chyba nie bedzie duzy. Z fizycznych
przypadlosci mam jeszcze potworne zaparcia na które nic mi nie pomaga. A
psychicznie oczywiscie nadmierna wrazliwosc i latwosc wpadania w histerie. Jak
sie zdenerwuje (na szczescie zadko) to placze i nie moge zlapac oddechu. Na
codzien tez mam juz skrócony oddech wiec mecze sie szybciej. Synek kopie i
wypina sie tylko u góry brzucha i wydaje mi sie ze jest juz ulozony glówka w
dół. W przyszlym tyg jeszcze przed usg polozna na zajeciach w szkole rodzenia
bedzie próbowala okreslic jak nasze dzieci sa ulozone to moze sie dowiem
wczesniej. Kupilam juz wszystkie ubranka, mamy lózeczko, wózek kupujemy za dwa
tygodnie. Jeszcze tylko rzeczy dla mnie i kosmetyki dla dziecka.
Aha nie mam zadnych rozstepów (pfu pfu) i smaruje sie od poczatku Mustella do
biustu i do brzucha. Teraz kupuje sobie jeszcze profilaktycznie taka do nóg
zapobiegajaca zylakom i puchnieciu. pozdrawiam





Temat: Ciaza a fitness
Bzdura totalna: ciaza to nie inwalidztwo!!!!!
Zawsze jak przyjezdzam do Polski (a zdarza mi sie przynajmniej 2 razy w roku),
to sie wkurzam (tak jak teraz)kompletnym brakiem informacji na temat co można a
czego nie można w ciąży i w czasie połogu i podchodzenia do kobiet w ciąży
jakby były wyłączone poza nawias społeczeństwa opraz zabraniania im na wszelki
wypadek WSZYSTKIEGO. (A z drugiej strony jak chciałam wynająć samochód i
poprosiłam w firmie Budget na lotnisku, żeby mi dali pasy dla kobiety w ciąży,
to pan z obsługi myślał, że go robię w balona).

Mieszkam w Danii i jest to dla mnie normalne, że w ciąży trzeba odstawić
papierosy, alkohol oraz.... postarać się przygotować fizycznie do porodu.
(Wiele duńskich położnych używa porównania, że poród to tak jak maraton, wiec
trzeba się do niego przygotować). Oczywiście nie zaczynamy ćwiczyć od maratonu,
ale jeżeli zawsze chodziłaś na siłownię, jeżdziłaś na rowerze itp. to nie ma
powodu, żeby na 9 miesięcy zalec na kanapie /wręcz przeciwnie/. Postaraj się
wybrać te ćwiczenia siłowe, które nie mymagają zbyt dużego obciążenia. Pamiętaj
też, że dziecko w brzuchu też człowiek i się nudzi, ale nie lubi za głośnej
muzyki w czasie aerobiku, chociaż woli muzykę niż ciszę i ruch zamiast
bezruchu. Jak będziesz w 3cim trymestrze możesz zacząć aerobic w wodzie.
Pamiętaj, że pracujesz nie tylko nad formą w czasie porodu, ale że prawdziwy
wysiłek kondycyjny rozpocznie się wtedy jak będziesz musiała się zrywac co 2
godziny do karmienia, dzwigać pampersy, wózki, itp.
Rodzinie kup książkę - większość polskich potencjalnych babć była matkami w
czasach, kiedy dominowała doktryna o wyższości soczków owocowych nad karmieniem
piersią (u nas soki owocowe są zakazane, bo zawierają cukier i przekreślają tym
samym szanse dziecka na zęby bez dziur), więc mają trochę do nadrobienia jeżeli
chodzi o tzw. rzetelną informacje, a poza tym lepiej teraz je przygotować
teoretycznie niż potem dyskutować o tyhm, czy dziecko się zatchnie (jak Ci ktos
bedzie probował to wmówić, to pytaj - a dlaczego - nikt nie potrafi podać
wytłumaczenia) jak mu dasz mleko prosto z lodówki (u nas nawet małe dzieci
wiedzą, że mleko to trucizna kipiąca bakteriami, jeżeli jest przechowywane w
temp. powyżej 5 stopni).
Zycze powodzenia.
Sorry, ze sie wkurzylam, ale niz mnie tak nie denerwuje jak ciemnogród.






Temat: odmienny problem
Żeby skutecznie i oczywiście zdrowo przybrać na wadze trzeba wiedzieć, z czego
składa się organizm człowieka. W dużym (acz w naszym przypadku całkowicie
wystarczającym) uproszczeniu możemy przyjąć, że na masę ciała składają się 4
elementy: tkanka tłuszczowa, kostna, mięśniowa i woda. Wszystkie one są
niezbędne do życia a ich odpowiednie proporcje decydują o zdrowiu.
KOŚCI - nie mamy bezpośredniego wpływu na ich masę. Grubość kośćca determinowana
jest genetycznie.
TŁUSZCZ jest niezbędny, ale to jego nadmiar odpowiada za powstawanie nadwagi czy
otyłości. Ponad to nadmiar tkanki tłuszczowej negatywnie wpływa na
funkcjonowanie układu krążenia, serca oraz ogólnie na wydolność (zarówno
fizyczną jak i psychiczną). Ponad to tkanką tłuszczową nie możemy "sterować" -
jej nadmiar odkłada się przeważnie w okolicach ud, pośladków, bioder i brzucha.
WODA u dorosłego człowieka stanowi ok 70% , ale i jej nadmiar objawia się
opuchlizną, nadciśnieniem i złym funkcjonowaniem całego ustroju.
ZATEM W/W ELEMENTY MOŻEMY WYKLUCZYĆ JAKO TE, DZIĘKI KTÓRYM SKUTECZNIE
POWIĘKSZYMY SWOJE ROZMIARY :)
Pozostają MIĘŚNIE!!! Dieta bogatobiałkowa (ale ułożona przez specjalistę i
dostosowana do indywidualnych warunków życia i wymagań organizmu) oraz regularny
trening (fitness bądź siłowy) spowoduje przyrost tkanki mięśniowej -
najważniejszego czynnika korzystnie wpływającego na "poprawę" masy ciała. Tkanka
mięśniowa ma w tym względzie jeszcze jedną niezaprzeczalną zaletę - można nią
"sterować", czyli w zależności od intensywności oraz rodzaju wykonywanych
ćwiczeń rozbudowujemy te grupy mięśni, na których najbardziej nam zależy.
I w ten właśnie sposób modelujemy swoją sylwetkę :D



Temat: Maciuś 30tc/780 gram
No chyba za długo było nam dobrze i bezproblemowo. Od tygodnia walczymy z
paskudną biegunka. Prawdopodobnie na tle pokarmowym i prawdopodobnie winowajcą
jest jabłko (podobno coraz więcej dzieci ma problemy z przyswajaniem jabłka). W
każdym razie Maciuś jest na ścisłej diecie (kleik ryżowy + marchwianka + połowa
mleka) + lekarstwa (enterol, lacidofil, smecta i gastrolit). Co ciekawe , gdyby
nie ta biegunka i liczba kupek dochodząca do 12 na dobe + odparzenia pupy nikt
by nie powiedział, że dziecko jest chore bo Maciuś jest wesolutki i
uśmiechnięty. Zrobiliśmy we wtorek posiewy i czekamy na wynik.

A poza tym 9 miesiąc to pierwsze wakacje Maciusia, spędzone u rodziny niedaleko
Siedlec. Akurat trafił nam się tydzień ze słoneczną pogodą, więc spędzaliśmy
większość czasu w ogrodzie lub na spacerach. Dziecko rozwinęło się fizycznie
bardzo. Zaczął turlać się z pleców na brzuszek i jeszcze raz plecy i jeszcze
raz brzuszek itd I okazało się,że to jest bardzo dobry sposób na
przemieszczanie się! Maciuś usiłuje również siedzieć podparty rączakmi ale
udaje mu sie utrzymac 2-3 sec max bo zawsze znajdzie sobie coś ciekawego co
trzeba wziąc do rączki no i wtedy natychmiast leci na bok.
Okazało sie również,że nasze dziecko jest bardzo towarzyskim osobnikiem i im
więcej osób patrzy i mówi do niego tym lepiej. Rozsyła wtedy urocze uśmiechy i
wierzga nogami.
A po powrocie z wakacji zaczęliśmy z panią rehabilitantką przygotowanie do
raczkowania ale na razie w związku z biegunka ćwiczenia sa zawieszone
No i przydała nam sie książka "Usnij wreszczie" (dzięki Kasiu za skierowanie na
wp.pl) bo Maciuś "zapomniał" jak się śpi w swoim łóżeczku i mieliśmy troche
problemów w nocy.

Waga na koniec 9 miesiąca ok 6200 (to przez biegunkę )
Wzrost ok 68 cm




Temat: Samomotywacja... własny plan
Samomotywacja... własny plan
Napiszę sobie do was żeby się upoić swoimi własnymi słowami i zmianami w
sobie jakie mi się udało w ostatnim czasie dostrzec. Jako babsztyl z niską
wiarą we własne siły i słabą wolą... Mam 164 cm wzrostu, waga 70 kg (obecnie,
w styczniu bylo 75), płuca palacza, brzuszek piwkoszka... i co dalej.
Powiedziałam sobie STOP... i polecam wszystkim niezdecydowanym,
zakompleksionym, z nadwagą i rezygnacją że się nie uda.
Najważniejsze żeby zacząć. Jako że baxteria z którą pracuję w swoim życiu
niejedno już sprawdziła, stała się dla mnie kopalnią wiedzy więc podłoże już
było. Drugą kopalnią byl Internet. I co..
Odstawiłam chlebusiek, ziemniaczki, słodycze itp... Rowerek stacjonarny
odkurzyłam i wydrukowałam plan ćwiczeń.. I udało się! Są efekty! Nawet
znajomi którzy zauważyli zmiany sami wzięli się za siebie i zaczęli chodzić
na siłownię. Ja na siłownię kaski nie mam.
Przyszedł mały dół... apetyt na normalny obiadek, brak węglowodanów, kochane
piwko porzucić...oj ciężko, ale.... znów jestem na górze :) Choć przed chwilą
zjadłam kawał torta, wiem że gdybym katowała się totalnie, odniosłoby to
odwrotny skutek i potem rzuciłabym się na żarcie.

Wymyśliłyśmy z koleżanką patencik. Ona mieszka blisko mnie i w piwnicy ma coś
ala siłownię. Codziennie (lub prawie) się spotykamy, śmigamy na orbitreku lub
ciczymy przy godzinnym treningu aerobikowym z CD. Mamy atlas plus ab swinga
no i maty. Dajemy czadu, razem raźniej i motywacja większa. Na ścianach
przykłady ćwiczeń, pot z czoła leci, a samopoczucie... HA! o wiele lepsze.
Papieroski zminimalizowane z 20 do 3 a piwko do 1-2 w tygodniu.
Ludziska najważniejsze żeby coś zacząć, coś robić i podporządkować się do
podstawowych zasad (typu 30-40 minut aeroby, potem gimnastyka, węglowodany
ograniczone do minimum) ale nie katować się, bo odniesie to odwrotny skutek.
Ja pukałam się w czoło jak słyszałam że od aktywności fizycznej można się
uzależnić, a jednak - potrafi sprawić niesamowitą przyjemność. Jeśli
przestawi się myślenie na - lubię zmęczenie, lecisz jak na skrzydłach.
Choć w innych dziedzinach życia nie idzie mi wszystko najlepiej ale to też
poprawię, bo już wiem, że jak się chce to można baaaaardzo wiele!

A jakie są wasze początki i pomysły...




Temat: odchudzanie przed zajściem w ciążę
odchudzanie przed zajściem w ciążę
Za dwa miesiące planujemy z mężem poczęcie dziecka. W związku z tymi planami
już od dawna staram się racjonalnie odżywiać i zgodnie z powszechna opinią
zażywam 15mg kwasu foliowego dziennie i jedną tabletkę witaminy A+E, bo ponoć
dobrze wpływa na układ rozrodczy kobiet. Męża zaś faszeruje cynkiem, bo to
ponoć korzystnie wpływa na ich układ. Ale nie o tym chciałam pisać lecz o
moim fizycznie niedoskonałym obrazie przed ciążą.
Otóż, odkryłam już jakiś czas temu, że za dużo wazę - przy wzroście 168 cm 65
kg, a jeszcze rok temu ważyłam 57 kg (siedzący tryb życia i brak ruchu
wszystko zmienił)i w panice przed ciążą, przy której naturalnie utyję jeszcze
bardziej, zapragnęłam zrzucić kilka kilogramów. Niestety nie mogę skorzystać
z mojego ulubionego sposobu na poruszanie czyli pływania, z powodu wielu
infekcji dróg moczowych, które mnie dotykają po wizycie na basenie ,a które
przed ciążą nie są korzystne. Dlatego staram się ćwiczyć w domu ale z marnym
skutkiem. Natomiast od miesiąca nie jem słodyczy ale waga spadła raptem o
kilogram! Od tygodnia piję więc uznaną przez wielu herbatę Pu Erh - "zabójcę
tłuszczu";) mając nadzieję, że odchudzi mój brzuch, biodra i uda, które
niekorzystnie poszerzają moje ciało.
I właśnie właściwości i skutków działania tej herbaty dotyczy moje główne
pytanie. Z jednej strony po wypiciu tej herbaty czuje się lżej na żołądku i
ciele...cera mi się poprawiła...nie potrzebuję już pić kawy; ale z drugiej
strony martwi mnie, że w pierwszym etapie jej popijania (trzy razy dziennie
po posiłku) miałam biegunkę, a teraz częściej niż zwykle biegam do toalety.
Zastanawiam się czy poprzez ten proces herbata Pu Erh nie wypłukuje cennych
składników z mojego organizmu jakie świadomie przed zajściem w ciążę
gromadzę?!
Proszę o odpowiedź i pozdrawiam w radosnym oczekiwaniu na cud!




Temat: czy to objawy astmy??
czy to objawy astmy??
po treningu na silowni on 10 miesiecy mam plytki oddech, nie moge nabrac
glebokiego oddechu?to sie stalo po silowni i trzyma mnie do dzis, co to moze
byc?jestem wciaz pobudzony, tak jakbym wydzielam mnostwo adrenaliny i
noradrenaliny, nie ma tego uczucia relaksu po glebokim oddechu,jestem caluy
czas , spiety,nerwowuy pobudzony, nie wiem jak dlugo to jescze wytrzymam, bo
badani akrwi i moczu mam ok, RTG klatki tez ok wyszlo, czuje tez taki dziwny
niepokoj w brzuchu laskotki pobudzenie,jest mi goraco i mam nadcisnienie
skokowe, i boli mnie glowa wciaz,zatracilem poczucie relaku i odprezenia, p.s
nie bralem nigdy sterydow
tzn chodzi mi o bezdech podczs cwiczen szczegolnie sprintu i na silowni z
ciezarami, wtedy szybko mi cisnienie sie podnosi bo nie moge nabierac
glebokiego oddechu nawet jak bym bardzo sie staral, robi mi sie cieplo wtedy
i boli glowa, dodam ze te objawy mam od roku a zaczelo sie po treningu na
silowni, robilem nastepujace badania:RTG KLATKI,echo serca, ekg, usg jamy
brzusznej, morfologia z ob, mocz,spirometria, i wszystko wyszlo w tych
badaniach w normie, powiem szczerze ze troche podobne uczucie miewalem
wczesniej gdy sie przeziebialem i mialem zapalenie gardla, jakie dodatkowe
badania bys sugerowal?wlasciwie ten post jest raczej na inne forum ale kurcze
ten plytki odech a raczej ni emoznosc mimo usilnych staran nabrani
aglebokiego, nawet podczas wysilku, powoduje tak wielki gniew,nadcisnienie i
bol glowy ze mam ochote pozabijac wszystkich, juz za dlugo sie z tym mecze,
durni lekarze mi wmawiaja ze to objaw nerwicy ale cholera ja przeciez
dostalem to po treningu fizycznym i po tym bralm rozne xanaxy, seroxaty,
hydroxyny i fakt bylem spokojniejszy ale nadal nie moglem gleboko
oddychac!!!!!!!111111




Temat: Lipcóweczki finał co raz bliżej :)))
czesc! czuje ze to blizej, jestem w 37 tc, pracuje, powoli sie zastanwiam kiedy
isc na L4... od tygodnia coraz silniejszy bol podbrzusza a brzuszek jest
naprawde spory (2 tyg temu bylo +10 kg, a ja wciaz rosne, 1,5-2 kg/2 tyg),
zastanawiam sie czy doczekam terminu, zwlaszcza ze musze wyjechac na 4 dni z
mezem na druga strone polski 400 km... wiec troche sie zastanwiam czy to nie
przyspieszy... powinnismy wyjechac jutro popoludniu - mam jutro wizyte u mojej
gin, w pracy jeszcze nie wspomnialma ale licze ze dostane zwolnienie do konca
tyg (nie wykorzystywalm L4 do tej pory) - no i licze ze jednka nie urodze w tym
tygodniu...
wyprawka prawie gotowa, jeszce troche sie gubie w tych kosmetykach dla dzieci,
brakuje dla mnie koszuli i stanikow do karmienia, ale torbe do szpitala na ten
wyjazd juz spakuje... a kacik dla dziecka - na razie stoi lozeczko a rzeczy to
tu to tam, do ulozenia...
szpital wybrany, polozna uzgodniona, chce zzo,
jeszcze nie wiem jak zorganizowac po porodzie - moj mezus bierze tydz lub 2
urlopu, wiec nie wiem czy mame od razu czy pozniej (obiecala przyjechac),
tesciowa rowniez po...
generalnie w miare dobrej formie (pomijajac fizyczne dolegliwosci, twardnienie,
ciezko, puchniecie stop i dloni itp, wstawanie z lozka...) moze czasem troche
drazliwa i ostanio naprawde ROZTARGNIONA
.... wiec czy to wszytsko powyzej swiadczy ze jestem przygotowana czy nie? i
naprawde jestem ciekawa KIEDY - ta rozpietosc terminow komplikuje mi wszytsko,
i chyba wolabym najpozniej w terminie - choc naprawde robi mi sie ciezko...
aha - jakos z braku wytrwalosci zawiesilam wykonywanie regularnie cwiczen ze
szkoly rodzenia - mam nadzije ze nie bede zalowac...
pozdrawiam was...
ania



Temat: DBALOSC
DBALOSC
Bylam u fryzjera.Obok,na fotelu siedzial mezczyzna w wieku okolo 50 lat.
I nie byloby nic w tym dziwnego,bo salony fryzjerskie obecnie nie sa
podzielone na damskie i meskie,gdyby nie fakt,ze ten pan mial nalozone na
wlosach paski z folii , tak jak maja kobiety gdy farbuja poszczegolne pasma
wlosow.
Pomyslalam,ze chyba pierwszy raz widze,zeby mezczyzna w tym wieku farbowal
sobie wlosy.
Moja znajoma fryzjerka widzac moje spojrzenie, powiedziala , ze coraz wiecej
miezczyzn w srednim wieku,farbuje wlosy lub ich pasma i wykazuje wieksza
dbalosc o swoj wyglad.
A historia tego pana jest szczegolna.
Ponad rok temu jezgo zona oswiadczyla,ze przestal byc dla niej atrakcyjny,nie
czuje juz nic do niego i uczciwiej bedzie,zeby sie rozstali.
Poczul sie obrazony,urazony i ponad wszystko zaskoczony.
Przyjrzal sie sobie w lustrze,twarz pelna,podpuchniete oczy,wystajacy
brzuch,brazowe przetykane siwizna wlosy.
Zauwazyl to czego przed tym nie dostrzegal.
Wyprowadzil sie, dorosle dziecko mieszka i pracuje w Szwajcarii,co ulatwilo
decyzje separacji.
Poszedl do lekarza na generalny sprawdzian zdrowia,zaczal chodzic do klubu
na cwiczenia,jesc zdrowe jedzenie ,zmienil uczesanie i kolor wlosow.
Jak stwierdzil psychicznie tez poczul sie odnowiony,zaczal lubic swoj wyglad i
odrobinke zrozumial zone,tylko odrobinke .
To taka historia od fryzjera.

Zastanowilam sie ,czy takich mezczyzn dbajacych o wyglad i tezyzne fizyczna
jest duzo.
Znam takich nawet nie starej daty,dla ktorych krem,zapach wody
kolonskiej,farbowanie wlosow jest niemeskie i za nic by tego nie zrobili.
Uwazaja,ze takie rzeczy sa przeznaczone tylko dla kobiet.
A oni prawdziwi mezczyzni,beda starzec sie naturalnie i z godnoscia.

Jaka jest Wasza opinia?



Temat: niemoznosc nabrania glebokiego oddechu---
niemoznosc nabrania glebokiego oddechu---
po treningu na silowni on 10 miesiecy mam plytki oddech, nie moge nabrac
glebokiego oddechu?to sie stalo po silowni i trzyma mnie do dzis, co to moze
byc?jestem wciaz pobudzony, tak jakbym wydzielam mnostwo adrenaliny i
noradrenaliny, nie ma tego uczucia relaksu po glebokim oddechu,jestem caluy
czas , spiety,nerwowuy pobudzony, nie wiem jak dlugo to jescze wytrzymam, bo
badani akrwi i moczu mam ok, RTG klatki tez ok wyszlo, czuje tez taki dziwny
niepokoj w brzuchu laskotki pobudzenie,jest mi goraco i mam nadcisnienie
skokowe, i boli mnie glowa wciaz,zatracilem poczucie relaku i odprezenia, p.s
nie bralem nigdy sterydow
tzn chodzi mi o bezdech podczs cwiczen szczegolnie sprintu i na silowni z
ciezarami, wtedy szybko mi cisnienie sie podnosi bo nie moge nabierac
glebokiego oddechu nawet jak bym bardzo sie staral, robi mi sie cieplo wtedy
i boli glowa, dodam ze te objawy mam od roku a zaczelo sie po treningu na
silowni, robilem nastepujace badania:RTG KLATKI,echo serca, ekg, usg jamy
brzusznej, morfologia z ob, mocz,spirometria, i wszystko wyszlo w tych
badaniach w normie, powiem szczerze ze troche podobne uczucie miewalem
wczesniej gdy sie przeziebialem i mialem zapalenie gardla, jakie dodatkowe
badania bys sugerowal?wlasciwie ten post jest raczej na inne forum ale kurcze
ten plytki odech a raczej ni emoznosc mimo usilnych staran nabrani
aglebokiego, nawet podczas wysilku, powoduje tak wielki gniew,nadcisnienie i
bol glowy ze mam ochote pozabijac wszystkich, juz za dlugo sie z tym mecze,
durni lekarze mi wmawiaja ze to objaw nerwicy ale cholera ja przeciez
dostalem to po treningu fizycznym i po tym bralm rozne xanaxy, seroxaty,
hydroxyny i fakt bylem spokojniejszy ale nadal nie moglem gleboko
oddychac!!!!!!!111111



Temat: Polonofobia w Niemczech kwitnie w najlepsze!!
SKĄD BIERZE SIĘ ŚMIECH?
SKĄD BIERZE SIĘ ŚMIECH?
Śmiech powstaje w centralnym układzie nerwowym. Jest spontaniczną reakcją
układu nerwowego, niezależną od naszej woli lub działaniem przez nas
zaplanowanym (np. śmiech z kiepskiego dowcipu szefa).

ŚMIECH I MÓZG
Gdy jesteś wesoły, elektryczna aktywność prawej i lewej półkuli mózgowej jest
lepiej skoordynowana. Neurolofizjolodzy dowodzą, że brak takiej koordynacji
prowadzi do depresji.

ŚMIECH I SERCE
Śmiech poprawia krwiobieg, przyspiesza bicie serca i krążenie krwi, dzięki
czemu organizm otrzymuje więcej tlenu. Aktywizuje nie tylko mięśnie brzucha,
ale i twarzy.

ŚMIECH I ODDECH
Zwykle człowiek oddycha bardzo płytko i tylko górną częścią płuc, zatem wdycha
niewielką ilość powietrza, więc organizm jest słabo dotleniony. Tymczasem
śmiejąc się, podczas jednego wdechu pobieramy nie 0,5, ale aż 1,5 litra
powietrza. Poprawia się koncentracja, sprawność i refleks.

ŚMIECH I HORMONY
Śmiech pobudza układ odpornościowy, hamując wydzielania hormonów stresu:
adrenaliny i kortyzolu. Zwiększa wydzielanie endorfin (zwanych hormonami
szczęścia) i łagodzi bóle głowy, mięśni lub zębów.

ŚMIECH I RUCH
Śmiech jest namiastką ćwiczeń fizycznych. Podczas śmiechu ruszamy ramionami,
rękami, nogami i głową.

ŚMIECH I ODCHUDZANIE
Śmiech przyspiesza trawienie i pobudza przemianę materii. Skurcze mięśni
korzystnie wpływają na pracę śledziony, wątroby i jelit.

DLACZEGO CHA-CHA, A NIE HI-HI ?
Odgłosy śmiechu mają źródło w rytmicznych skurczach mięśni brzucha i przepony.
Odgłos śmiechu powstaje już w krtani, a jego barwa (cha,cha, hi-hi, he-he)
zależy od ułożenia podniebienia, warg, języka i ściany gardła.

ŚMIECH TO ZDROWIE
Gdy śmiejesz się przez dłuższą chwilę, wprawiasz w ruch wszystkie mięśnie
tułowia. Mięśnie te są w tym czasie dotleniane. Nie tylko poprawia się twoje
samopoczucie, ale... korzystnie wpływa to na stan twojego zdrowia fizycznego.
Dlatego też należy się śmiać jak najczęściej.

ŚMIECH I SUKCES
Śmiech sprzyja sukcesowi. Zmniejsza nieśmiałość, łagodzi lęki, zjednuje
akceptację otoczenia. Ludzie z poczuciem humoru są bardziej kreatywni, mają
lepsze relacje z innymi osobami w pracy. 96 procent amerykańskich szefów firm
bardziej wierzy osobom z poczuciem humoru i chętniej je zatrudnia. W Europie
Zachodniej pracodawcy coraz częściej organizują dla pracowników kursy
rozwijające poczucie humoru.

KIEDY SIĘ NIE ŚMIAĆ?
Można się śmiać w każdej okazji. Nie polecamy jednak śmiechu podczas jedzenia
(grozi to zachłyśnięciem), a saperom nie polecamy śmiać się podczas rozbrajania
miny.

ŚMIECH I SPOŁECZEŃSTWO
Śmiech jest elementem integrującym społeczeństwo.

ŚMIECH I PIENIĄDZE
Jak mawiają Amerykanie: szeroki uśmiech jest wart milion dolarów. Uśmiech
często przekłada się na zarobki; można dzięki niemu zdobyć klientów. Dobrze o
tym wiedzą akwizytorzy i sprzedawcy.

ŚMIECH I DŁUGOWIECZNOŚĆ
Neurolopsyholog Margery Hutter Silver z wydziału medycyny Uniwersytetu
Harwarda stwierdził, że osoby dożywające długiego życia łączy... poczucie
humoru.

PRIMA APRILIS
Tradycja tego święta wywodzi się ze starożytnego Rzymu, stanowiącego
pozostałość święta Cerealiów. Obchodzono je na początku kwietnia ku czci bogini
urodzaju Cerery. Prawie 70 procent Polaków uważa, że Prima aprilis jest
tradycją wartą kontynuowania.

OGLĄDAJ KOMEDIE
W USA poddano badaniom grupę ludzi, serwując jej oglądanie wesołych filmów.
Wskaźniki przygnębienia zmalały o 98 procent, gniewu o 75 procent, zmęczenia o
87 procent.



Temat: Skąd się bierze osłabione napięcie mięśniowe???
Najpierw stan faktyczny:
0. Ciąża bezproblemowa (tylko pod koniec środki rozkurczowe), poród o czasie
(ale wspomagany farmakologicznie bo skurczy nie było), apgar 10, waga 3300
1. nie podobało mi się coś jak mały miał 2 miesiące i kazałam się
skierować do neurologa, który stwierdził obniżone napięcie mięsniowe
i nakazał rehabilitację. Przyczyna ONM nie znana i nie upierałam się by tego
dochodzić, bo de facto nic ta wiedza nie wnosi do postepowania z ONM.
2. Mały na dodatek przez 4 miesiące (do końca 6-tego miesiąca życia)
musiał nosić non-stop Freykę (korekta drobnego stopnia dysplazjii)
więc nie miał w ogóle szans na nauczenie się samodzielnego
przerwacania czy siadania itp.
3. od 2-go do 6-tego miesiąca życia był rehabilitowany Vojtą - raz w
tyg jeżdziłam z małym do rehabilitantki, która uczyła ćwiczeń na
następony tydzień. W domu ćwiczenia 4-ry razy dzieńnie po ok. 10 min
4. Zdecydowałam się na zmianę metody rehabilitacji na Bobatha bo
Vojta jest dla dziecka wyjątkowo nieprzyjemna. Dostałam się do świetnego
rehabilitanta metody Bobath z Dziekanowa Leśnego - przyjeżdzał do mnei do domu
co jakiś czas sprawdzić efekty i nauczyć nowych ćwiczeń (do robienia 3-ry razy
dziennie). Tak było do ok. 3 roku życia z tym, że ilość i częstotliwość ćwiczeń
spadły znacząco z wiekiem.
5. Mały ma tez po ojcu odziedziczone nogi w lekki X i ustawiał stopy
na wewnętrznych krawędziach - pan z Dziekanowa zalecił odpowiednie
buty - i to zanim mały zacznie raczkować i chodzić. Dzięki temu
teraz stawia stopy prawidłowo i nigdy nie siada w pozycji foki.
6. Dopiero w 12-tym miesiącu życia syn zaczął sam siadać, wstawać i
raczkować, a chodzić samodzielnie dopiero jak miał 1,5 roku.
7. zaczął mówić krótkimi zdaniami w wieku rok i 10 miesięcy, nigdy problemów z
wymową nie było
8. lateralizacja lewostronna całkowita, nadwrażliwość słuchowa, silna alergia na
wiele rzeczy

Obserwacje/wnioski
1. Baaardzo ważne jest by dziecko nauczyło się prawidłowego
raczkowania - pobudza równomierny rozwój obu półkul mózgowych, stron
ciała oraz koordynację (co się oczywiście przekłada na wiele innych
spraw w przyszłości). Wiele ćwiczeń miało na celu właśnie nauczenie
małego prawidłowego raczkowania (zanim faktycznie zaczął raczkować).
I tak jak wcześniej (przez 6 miesięcy) poruszał się jedynie
czołgając (za to jak najlepiej wyszkolony cichociemny :-)) to potem
od razu prawidłowo raczkował świetnie.
2. Nie należy za wcześnie ani sadzać dziecka ani stawiać ani "uczyć"
chodzenia - lepiej z nim ćwiczyć różne rzeczy a reszta "sama
przyjdzie" w odpowiednim czasie tj. wtedy gdy układ kostny,
mięśniowy i nerwowy do tego odpowiednio dojrzeją.
3. Nie pozwalać by dziecko siedziało w pozycji foki - jeśli na
kolanach to zawsze ma mieć piety pod pupą (i tu własnie bardzo
przydają się buty skórzane z obcasem Thomasa czyli takie
sztywniejsze z wysoką pięta, wiązane aż do kostki - nie pozwalają na
wykręcanie stopy na boki w czasie klęczenia na kolanach)). Uczyć
siadania po turecku oraz wstawania z tej pozycji prosto do góry. To
pomaga w odpowiednim kształtowaniu nóg.
4. jesli dziecko ma problemy z przełykaniem (a zwłaszcza przezutego
mięsa) to może świadczyć o obniżonym napięciu mieśniowym. I dzięki tej
obserwacji doszłam do wniosku, że mały chyba odziedziczył ONM po ojcu, który
jako dorosły człowiek popijał przy jedzeniu - nawet zupę.
5. jak już dziecko chodzi to warto ćwiczyć stopy (np. sćiągania
sznurka palcami, łapanie palcami kredek, itp, chodzenia na palcach,
pietach, krawędziach stóp), mięsnie brzucha i pleców.
6. jeśli dziecko z ONM ma problemy z wymową, nie słuchać tego, że ma jeszce
czas itp, tylko iść do logopedy i ćwiczyć,
7. w domu dużo się bawić w taki sposób, by usprawniać dłonie i palce - nawet
jeśli dziecko robi pewne rzeczy niechetnie/nie pali się do tego
8. przez dłuższy niż przeciętnie spotykany czas musiałam na spacery brać
spacerowkę bo szybko dziecku męczyły się mięsnie stóp (bolało go od strony
podeszwy)
9. z IS nie korzystałam ze względów trudnej dostępności tejże, tym bardziej, że
bezwględnego/mocnego zalecenia jej stosowania nie było

Efekty - sprawność manualna mojego dziecka jest zgodna z normą wiekową, jest
słabszy fizycznie/mniej wytrzymały od rówiesników ale równie sprawny.
Olimpijczykiem nie będzie, ale przecież nie musi :-))




Temat: Moja zona stracila ochote .........
Wydaje mi sie ze ten post napisany jest w zupelnie innym nastroju.Czyzby moje
slowa cie odmienily. Bylbym najszczesliwszym czlowiekiem na swiecie gdyby tak
sie stalo. Kiedy sie zyje na tym lez padole juz tyle lat czasami czlowiek
czegos pozytecznego sie nauczy.Trzeba jednak sie uczyc. Nie mowie tutaj o
szkole (chociaz one tez nie zaszkodzi),mam na mysli uczenie sie samego siebie.
Na czym takia nauka polega. Nigdy sie nad tym nie zastanawialem ale teraz kiedy
to pisze mysle ze trzeba sie jakby zdystansowac od samego siebie.Ujrzec siebie
oczami obeserwatora z zewnatrz.Zeby to osiagnac trzeba czytac ksiazki
poruszajace temay zycia wewnetrznego,trzeba medytowac,najlepiej jakies techniki
ktore maja dluga tradycje tak jak yoga.W zeszlym roku chodzilem na seanse yogi
prawie dwa razy w tygodniu. To nawet nie byla yoga "Rozmyslajaca"to byly bardzo
intensywne cwiczenia fizyczne w temperaturze ok 45 stopni C.PO takim seansie
racznik na ktorym sie cwiczy jest jak wyjety z wody. Najlepsze sa cwiczenia
oddechowe.Sproboj sama a zobaczysz jaki to ma skutek.To jest nawet dobre na
spanie. Kiedy nie mozesz zasnac poloz sie na wzank z wyciegnietymi nogami i
rakami wzdluz ciala bez poduszki. Oddychaj przepona czyli brzuchem. Wciagaj
powietrze przez nos troche jakby zewzajac gardlo. Tak zeby bylo slychac ze
wciagasz powietrze.Wciagaj powietrze jak najdluzej potrafisz i wypuszczej tez
jak najdluzej tak zeby wypchnac z siebie wszystko powietrze.Powtarzj ten
proceder dopoki ci sie nie znudzi ok 15-20 razy.Takie cwiczenie mozna robiec w
kazdej pozycji i w kazdym miejscu .Oddychajac w ten sposob dotleniasz swoj
organizm a to jest wazniejsze niz jedzenie. Bez jedzenia mozna wytrzymac
tygodniami bez oddechu tyli sekundy.Rowne oddychanie powoduje uspokojenie
calego systemu zarowno od strony fizycznej jak i psychicznej.Jest relaksujace.
NIe trzeba tez o niczym innym myslec tylko o tym ze sie oddycha. Kedy bedziesz
powtarzac takie cwiczenia regululrnie bedziesz sie lepiej czuc a nawet stracisz
na wadze jesli ci to jest potrzebne. Najwazniejsze jest jednak to ze bedziesz
mogla wlasnie spojrzec na siebie z boku. Kedy patrzy sie z perspektywy lepiej
sie samego siebie poznaje jakby czyta samego siebie. Kiedy nauczysz sie tej
techniki bedziesz mogla postepowac bardziej racjonalnie w swoim zyciu. Sluchaj
siebie.Jesli masz poczucie ze czegos nie powinnas robic to nie rob i na odwrot.
Dzisaj wlasnie mialem takie doswiadczenie. Jest sobota wiec nie powinienem
myslec o pracy. Ale poniewarz jestem workohoikeim nie moge bez pracy
zyc.Pojechalem do pracy zeby cos sprawdzic i tak namieszalem ze teraz bede
musial spedzic pol dnia zeby to naprawic. Kedy jechalem mialem wlasnie takie
uczucie zeby zawrocic bo nagle ogarnela mnie sennosc ze ledwiem moglem utrzymac
sie za kirownica. Myslelem nawet o powrocie ale juz bylem w polowie drogi wiec
nie posluchalem samego siebie i teraz bede za to plecil dodatkowym czasem.
Nie ma tragedii ale jestm zly na samego siebie ze tak zrobilem. Rozpisalem sie
chyba za duzo i pewnie cie nudze swoimi wywodami. Mam jednak dobre intencje
wiec chyba mi wybaczysz.Glowa do gory i sluchaj siebie a dobrze na tym
wyjdziesz. bartek
ps.nie mam czasu sprawdzic co napisalem wiec wybacz ewentualne pomylki.



Temat: jak to w szerokim swiecie bywa...
jak to w szerokim swiecie bywa...
Ze strony kiosk.onet.pl/art.html?DB=162&ITEM=1161471

"Jest Pani w czwartym miesiacu ciazy i wciaz krazy miedzy Polska a Anglia.
Gdzie lepiej wychowac dziecko - tu czy tam?

Chlopca tam, dziewczynke tu. Dlaczego? Anglia stosuje zimny chów - nie
rozpieszcza i nie ubezwlasnowolnia dzieci do tego stopnia, by czuly sie
zalezne od swoich rodziców. Wrecz przeciwnie - pociechy przyzwyczaja sie do
tego, ze gdy przewróca sie i nabija sobie guza, powinny wstac, otrzepac sie i
pójsc dalej. Jak ktos kogos ugryzie albo pobije w przedszkolu, to jego mama
nie idzie z awantura do przedszkolanki. Jak dziecko chodzi bez skarpetek, bo
zapomnialo rano zalozyc, i sie przeziebi, to jest juz jego prywatna sprawa.

Tymczasem w Polsce dyrektorka przedszkola pytala mnie, czy moje dziecko jest
samodzielne, bo miala takie jedno, co to mialo zly humorek, plakalo i mamusia
musiala je zabrac. W Anglii takie teksty sa smieszne! Tam dziecko jest
zostawione samemu sobie, dopóki sie nie przyzwyczai. Panuje przekonanie, ze
dziecko chlonie od rodziców: adaptuje sie do tego, co widzi i slyszy w domu.
Nie ma koniecznosci stosowania wobec niego zadnych szczególnych metod.

Tymczasem w polskim przedszkolu dlugo przedstawiano mi metody stosowane przy
uczeniu alfabetu, cyferek, cwiczen fizycznych. To jest metoda profesora tego,
to doktora tego, a jeszcze mamy magistra tamtego. A ja jej mówie: szanowna
Pani, mój synek ma trzy latka! Ja bym chciala, by jemu bylo tu cieplo, sucho,
jasno, zeby nikt go tu nie bil i zeby dostawal papu. To jest maksimum moich
wymagan, bo reszta ja sie zajmuje w domu! Angielski zimny chów powoduje, ze
ludzie sa twardsi wewnatrz, nawet jesli sa bardzo czuli na zewnatrz. Sa tez
wytrwalsi. Dla mezczyzny to sa dobre cechy - mój syn Tomek wychowuje sie wiec
w Anglii. Dla kobiety - niekoniecznie. Wolalabym, by moja córka - jesli teraz
urodze córke - byla bardziej bezbronna i chetniej poddawala sie czyjejs woli -
w dobrym tego slowa znaczeniu. We wrzesniu przyjade do Polski rodzic drugie. A
dalej zobaczymy.

Chyba sie przeslyszalem. Rodzi Pani u nas?

Tak, rodzic lepiej w Polsce i to kolejna konsekwencja angielskiego zimnego
chowu. Na Wyspach, jezeli dziecko sie urodzilo i jest zdrowe, zostawia sie je
matce na brzuchu albo obok w koszyku i idzie na przerwe sniadaniowa. Potem
sprawdza sie jeszcze raz, czy oddychaja obydwoje i koniec. Ja swój pierwszy
poród przezylam ciezko - dlugo lezalam, wiec wolalabym miec zapewniona szersza
opieke.

Tu, w Polsce ja mam, bo tu mnie stac na prywatna sluzbe zdrowia. W Anglii
dostep do prywatnych klinik jest bardzo trudny, szczególnie gdy nie mieszka
sie w centrum Londynu. Cala sluzba zdrowia jest panstwowa. Sa oczywiscie
wybitni specjalisci, pieniadze na badania naukowe - ale w szpitalach atmosfera
jest siermiezna. Moje pierwsze dziecko rodzilam tutaj, u doktora Niemca, i
drugie tez u niego urodze. Mój lekarz wie, na co mnie stac (raczej na
niewiele). Poza tym - klinike mam po drugiej stronie ulicy. Jesli bede tam
chciala zostac trzy dni po porodzie, bo bede sie zle czula, to zostane, nikt
mnie nie wygoni."

Ciekawe, nie?



Temat: info o zdrowej diecie
info o zdrowej diecie
- jak kogos interesuje tylko spadek z wagi i rezżba na brzuchu
a zdrowie go nie interesuje niech nie czyta
...
....
.....
jaka jest najzdrowsza dieta ?
niskotłuszczowa(poniżej 20% kalorii z tłuszczu), podstawa sa złożone
węglowodany, warzywa, owoce, niewielki dodatek z innych grup( np troche prod.
mlecznych , jak ktos jemięso- troche chudego miesa, troche ryb)
- jakiesa najważniejsze przesłanki:
- aktualne zalecenia dietetetyczne W USA (Dietary Guideliness of USA
Government)
- wyniki największychw historii medycyny badan na temat zależności stanu
zdrowia od diety (tzw. Chinese Health Study ) podstawowoy wniosek : idealna
dieta winna byc zblizona do wegetariańskiej ( oczywiscie podstawa śą
węglowodany)
- tradycyjne diety wielu społeczeństw , z których najsłynnijesza jest dieta
Hunzów ( niskotłuszczowa, podstawą sa weglowodany)

- modna dieta Atkinsa opiera się głownie na bardzo aktywnej propagandzie ,
często nieuczciwej - np na tym forum cytowałem Atkinsa z jego ksiązki Atkins
Nutritional Breaktrough , z której wynika że swoj rewelacyjny wniosek wysnuwa
on z badan co najmniej wątpliwych, tendencyjnie skomentowanych a wyniki jego
eksperymentu sa znacznie gorsze niż rezultaty na przecietnej diecie
niskotłuszcowej (trick zasrtosowany w tym badaniu polegał na tym ,ze dietę
Atkinsa zastosowano u osób o złym stanie zdrowia, bardzo wysokim poziomie
cholesterolu (powyżej 200) i u około 50% badanej grupy udało sie obniżyć ten
poziom poniżej 200 ( na diecie niskotłuszczowej bez problemu UTRZYMUJE sie
poziom 160.)

- dieta Atkinsa popularna jest tez w kręgach osob religijnych (tak jak w
POlsce dieta Kwąsniewskiego u osób wierzących) gdyż odwołuje sie do treści
biblijnych (tez manipukujac informacją) oto przykład ze strony amerykańśkiej
gdzie miesza się dieta Atkinsa i dewocja:
Bible Life Ministries - Vegan vs High-Protein Diet DebateVegan vs High-Protein
Diet Debate
News You Can Use
This web site will prove that eating meat and natural animal fat while
restricting
carbohydrates is not only healthy but will prevent and cure many diseases.
High-Protein Diets - Are You Losing More Than Weight?

High-Protein Response by Stephen Byrnes, Ph.D., R.N.C.P.:
(pan doktor z tej strony (internetowej) w obszernym wywodzie także sprytnie
manipuluje informacja ale także naiwnymi czytelnikami)
jedna z metod jest podważanie , kwestionowanie nawet powszechnie uznawanych
opinii, np, pan doktor stwierdza że niekotłuszczowa dieta Ornisha(ogromne
sukcesy w leczeniu stanów przedoperacyjnych w miażdżycy)to nie wiadomo czy w
ogóle działa bo efekty jakie uzyskuje doktor Ornish moga wynikać z czegoś
innego, np, zalevcanych ćwiczęń fizycznych, jogi itd.




Temat: Zdrowe Odżywianie -> żadne diety cud !!! WEJDŹCIE
Mity o odchudzaniu
"Wspaniała okazja. Specjalnie dla Ciebie opracowaliśmy dietę cud. Bez
dodatkowych wyrzeczeń w ciągu tygodnia naszej kuracji odmienisz swoje życie.
Spójrz na panią Renatę z Wrocławia. Jej się udało. Ty możesz być następny
(...)" - w ten sposób reklamowano m.in. cudowny preparat na odchudzanie, który
po oddaniu do laboratorium okazał się… zwykłą zieloną herbatą w pastylkach.

Ale, jak przestrzegają dietetycy, zielona herbata to najlepsze, co można
znaleźć we wszelkiego rodzaju specyfikach na odchudzanie. Niektóre mikstury czy
kapsułki rodem z Azji mogą zawierać w sobie związki toksyczne. Podobno w jednym
z preparatów reklamowanych w prasie wysyłkowej w Stanach Zjednoczonych odkryto
śladowe - ale jednak! - ilości strychniny. I lepiej nie nabierać się na
zapewnienia, że dany produkt posiada niezbędne atesty, ponieważ zazwyczaj jest
to kłamstwem. Wprawdzie od wielu lat Państwowa Inspekcja Handlowa oraz
Federacja Konsumentów próbują walczyć z firmami posługującymi się nieuczciwymi
chwytami reklamowymi, to na polskim rynku co i rusz pojawiają się
nowe "cudowne" specyfiki. Większość z nich dotyczy właśnie odchudzania,
ponieważ jak wiadomo jest to branża wiecznie na topie.

Cudów nie ma
Tym bardziej że z danych wynika, że już blisko połowa Polaków cierpi na
mniejszą lub większą nadwagę. Wprawdzie w stosunku do Amerykanów wciąż jesteśmy
stosunkowo szczupli, ale dietetyków niepokoi niestabilna waga większości
rodaków. Niestety, oprócz tego, że z roku na rok przybywa nam kilogramów,
stajemy się też coraz bardziej leniwi. Odrzuca nas sama myśl o odchudzaniu
drastyczną dietą wspomaganą wyczerpującymi ćwiczeniami fizycznymi. Takiemu
myśleniu sprzyjają m.in. reklamy różnego rodzaju środków odchudzających. Bo po
co się męczyć, jeśli wystarczy łyknąć kilka pigułek, nie rezygnować z
ukochanego hamburgera i nie przesiadać się z samochodu na rower? Problem w tym,
że takich cudownych pigułek najzwyczajniej w świecie nie ma. I chociaż
większość z nas zdaje sobie z tego sprawę - to szczupła pani w telewizji
reklamująca pasek odchudzający albo pijąca zieloną herbatkę - działa. Ulegamy
więc złudnej wierze, że to wystarczy, żeby wbić się w spodnie z czasów studiów.
Ale cudów nie ma.

- Walka z nadwagą wymaga czasu i silnej woli. Gdyby istniał sposób na cudowne
zrzucenie zbędnych kilogramów w trzy dni, bez żadnego zaangażowania ze strony
odchudzającego się - to na świecie nie byłoby ludzi otyłych - podkreśla Hanna
Mirkowska, dietetyczka z jednej z warszawskich prywatnych przychodni.

Mdłości i rozdrażnienie
Zdarza się, że środki wspomagające odchudzanie, zwłaszcza te kupowane od
akwizytorów, czyli na tzw. czarnym rynku, zawierają w sobie niedopuszczone w
Polsce składniki, takie jak hormony, środki narkotyczne, metale uszkadzające
szpik kostny czy wołową żelatynę, która może być źródłem śmiercionośnych
prionów wywołujących chorobę Creutzfelda-Jacoba. Co gorsza, większość z
fałszywych preparatów odchudzających reklamuje się jako te, które posiadają
wszelkie niezbędne atesty i zezwolenia.
W najlepszym razie nafaszerowanie się podejrzanymi specyfikami spalającymi
tkankę tłuszczową lub hamującymi łaknienie wywoła rozdrażnienie, apatię,
mdłości, bóle brzucha i biegunkę. Ale takie "szybkie i łatwe" odchudzanie może
też skończyć się dużo gorzej.
Można kompletnie rozstroić sobie układ trawienny .



Temat: NIE MA LEKU NA DEPRESJE!!!
ostre cwiczenia fizyczne. biegi, silownia itp.
efekt gwarantowany

sensibler napisał:

> Zmień lekarza!!!! Dobrze Ci radzę. Ja miałem tylko kontakt z dwoma
> psychiatrami, ale juz po tym widze, ze kazdy lekarz jest inny i inne leki
> przepisuje. Pierwszy przepisal mi Bioxetin (dzialac zaczyna po ok 4 tyg.), po
> kilku dniach brania gdy bylem sam w domu, wylem strasznie, glowe rozwalalo mi
> tysiace strasznych mysli, trzymalem sie kurczowo kanapy, by nie isc do
kuchni,
> tak bardzo chcialem isc po noz i wbic go w moje serce i brzuch...wytrzymalem,
a
>
> lek odstawilem. Zanim przejde dalej to musicie pamietac, ze kazdy z nas jest
> inny i inaczej reaguje na te same rzeczy, to co mi nie pomoglo moze pomoc Wam
i
>
> odwrotnie. Zmienilem psychiatre, tym razem wybralem kobiete. Rozmawialem z
nia
> szczerze, bo to jest bardzo wazne by byc szcerym w rozmowie, bo psychiatra
musi
>
> pokojarzyc rozne rzeczy, im wiecej o nas wie tym latwiej mu ocenic skad
wziela
> sie depresja. Wiem ze wielu z Was nie chce isc do psychiatry, uwazacie pewnie
> tak jak ja kiedys, ze psychiatra jest dla czubkow, TO NIEPRAWDA!!!!!
psychiatra
>
> jest od roznych problemow ktore nas drecza. No dobra pisze dalej. Kobieta tez
> przepisala mi Bioxetin, ale powiedzialem ze po nim zle sie czulem, wiec
> przepisala mi AURORIX, bralem, ale sie wsciekalem ze mialem hustawki
nastrojow,
>
> smialem sie a za chwile wylem i chcialem umrzec, postanowilem sam sobie
> zwiekszyc dawke na maksymalna, wtedy bylo lepiej, choc i tak nie bylo za
> ciekawie, jak wstawalem rano np o 5-tej to wstawalem od razu z dolem i od
razu
> bralem tabletke, potem do okolo 18-tej bylo ok a pozniej znow pogorszenie
> nastroju. ten lek ma wade bo najpozniej mozna go wziac do 12 w poludnie, bo
jak
>
> sie wezmie pozniej, mozna miec problemy z zasnieciem. w moim przypadku
> najlepszy bylby lek ktory moznaby brac trzy razy dziennie. Ktos mi kiedys
> powiedzial ze te hustawki nastrojow sa wlasnie od lekow na depresje. Nalezy
> pamietac ze zaden lek nie dziala od razu, potrzeba czasu by zaczal dzialac.
> Musicie pamietac by nie kombinowac, ja podczas brania AURORIXU kilka razy
> wspomagalem sie deprimem, gdy pscychitra sie o tym dowiedzial to mnie
> ochrzanil, bo deprim w polaczeniu z AURORIXEM, mogl stac sie niebezpieczny,
dla
>
> mojego zdrowia a nawet zycia. Mialem chyba dosc silna depresje, bo byla to
> depresja objawiajaca sie intensywnymi myslami samobojczymi...bralem lek
jakies
> 3-4 miesiace, ktoregos razu nie zabralem go z domu, caly dzien sie modlilem
> proszac Boga o dobry nastroj, o dziwo bylo wspaniale, doszedlem do wniosku ze
> chyba lepiej go odstawic, wiec go odstawilem, lekarz potwierdzil, ze skoro
jest
>
> dobrze to moge odstawic. Do dzis jest dobrze, mam nadzieje ze tak juz bedzie
> zawsze, choc przykro mi, ze bylem tak glupi i zwlekalem z pojsciem do
> pyschiatry bo sie balem, ze wykryje u mnie jakas chorobe psychiczna i mnie
> zamkna w zakladzie... Ryzkowalem wiele, moglem stracic cos najcenniejszego-
> ZYCIE. Z depresja meczylem sie prawie 2 lata. Jeszcze moze o czyms napisze,
gdy
>
> mialem straszny mlyn w glowie, bralem jakis recznik nakladalem
> lodu, trzymalem na czole kilka minut i zle nastroje przechodzily, moze to
> polega na tym ze to co w glowie zle to jakos sie zamraza???
> nie wiem ale dzialalo. jakbyscie chcieli sprobowac mojego sposobu, to wezcie
> moze na poczatek recznik namoczony zimna woda. Mam nadzieje ze moim pisaniem
> komus pomoglem, jakby ktos mial pytania, moze pisac na: sensibler@gazeta.pl




Temat: Nie wiem czy mogę tutaj ;-).....
losiu4 napisał:

> drzazga1 napisała:
>
> > Jakie bezeceństwa?;-)
>
> Straaaszne!!! ;)))

Ooooo! Muszę sie przyjrzeć!

>
> > Jakie uwłaczanie? Gdzieżeś to oglądał?
>
> To nie ja... tak mowia niektore wojujace feministki

(cichutko i ze skruchą)
Przepraszam, chyba nie jestem w temacie.....

> > Jak na razie żadnego mężczyzny na warsztatach nie było, raz jeden wszedł p
> rzez pomyłkę, dostał oczopląsu i wycofał się speszony.... Za dużo dobrego na
> > jednego ;-)))
>
> O! To musial byc jakis dziwny. Ja bym sie skupil na paru co ciekawszych (nie
tylko ze wzgl na walory fizyczne) kobietach...

Haha, a słyszałeś o klęsce urodzaju?
Tamtego właśnie wtedy dopadła "osiołkowi w złoby dano..."

>
> > Co do samopoczucia - kiedy kończą się warsztaty, wszystkie siadamy w kręgu
> i dziewczyny mówią, co wyniosły z warsztatów
>
> Pozwalaja wam wynosic cos z warsztatow? Jak ja w podstawowce na zaj prakt -
tech probowalem wyniesc mlotek (nie zeby krasc - potrzebowalem, bo lawka w
sasiedniej klasie sie chwiala) to dostalem niezle po uszach... ;))

Co to za szkoła, przemoc fizyczna wobec dzieci, zgroza! Potem mówią ze młodzież
agresywna.

My wynosimy łupy duchowe jeno....

>
> > - że jeszcze nigdy nie czuły się tak
> > swobodnie we własnym ciele, że nigdy nie czuły się tak pewnie jako kobiety
> .
> > A to mam wrażenie ma dużo wspólnego z feminizmem
>
> Raczej z emancypacja- jak mnie sagan uswiadomila. I nie myl sie, dobrze
radze, bo jak Cie doku dopadnie to... ;)))

Rozumiem, że Doku to taki straszak forumowy? E, ja to chyba odważna jestem... i
sprana fizycznie dosyć, trudno mnie nastraszyć.

>
> > Egipcjanka nie równa się automatycznie muzułmanka.
>
> Swieta prawda, jednak zwracam uwage ze Egipt jest krajem muzulmanskim. Ale co
tam: proponuje remis ze wskazaniem na interlokutorke :)))

Oddajesz walkowerem ;-)))
Zgadzam się z grzeczności :-)

>
> > on posiada, oprócz tańca brzucha od pary ładnych lat tańczy tango argentyń
> skie i wszystko można powiedzieć oprócz tego, że jest gnębiona.
>
> Dobry material na feministke, brak jedynie uswiadomienia ideolo... Chociaz z
drugiej strony nie ma grozniejszych dla 'uswiadomionych' feministek
przeciwniczek niz tzw normalne kobiety.

Znaczy, ja ten materiał? Nieuświadomiony? Bo ja wiem, ja czuję się już raczej
ukształtowana... próba wychowywania mnie to ciężka praca.

> > Oczywiście! Zaręczam, że po paru godzinach czuje się wszystkie mięśnie, gł
> ównie
> > te, o których człowiek nie wiedział, że w ogóle je ma.....
> > Przyznam, że miewałam chwile przewrotnej satysfakcji, np. koleżanka, ćwicz
> ąca od paru lat jogę na bardzo zaawansowanym poziomie po ok. 2 godzinach przyz
> nała, że uważała się za osobę wygimnastykowaną.
> > Ja na parkiecie sie nie męczę :-), ale mnie pomaga obsesja ;-)na punkcie t
> ańca w ogóle.
>
> Tak sie pytalem, bo znana mi kobieta chcialaby sie na cos takiego zapisac.
Ale
> chyba odpada, gdyz jestesmy z tzw. glebokiej prowincji, gdzie i o areobiku
malo kto slyszal (tzn o klubach to prowadzacych, a nie o nazwie czy jak sie
wykonuje cwiczenia). Powiedziala mi ze bylaby chetna cwiczyc w grupie, bo jak
> probuje sama, to szybko mija jej zapal do jakichkolwiek cwiczen ;))

No to faktycznie kiepsko :-(, ja lubię ćwiczyć sama, ale ja już jestem
zaawansowana, tzw. technikę ruchu mogę pokazywać początkującym.

>
> Pozdrawiam, lekko wystraszony

Ja nie chciałam.... yyyy.... wcale nie jestem groźna.... no masz i uciekł :-(

:-))) pozdrawiam również

D.




Temat: Kartkówka z WF?!
Kartkówka z WF?!
Za www.lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/303960.html

Kartkówka z... wf.

Środa, 1 października 2003r.

Na lekcje wychowania fizycznego w Szkole Podstawowej nr 83 dzieci przynoszą
strój sportowy i... zeszyt.

– Byłam zaskoczona, gdy dowiedziałam się, że syn potrzebuje zeszytu na wf., a
jeszcze bardziej, gdy usłyszałam, że może mieć z tego przedmiotu kartkówkę –
mówi mama jednego z czwartoklasistów.

– Realizuję program zatwierdzony przez Kuratorium Oświaty, a znajduje się w
nim również dział wiadomości, które uczniowie mają przyswoić – twierdzi
Małgorzata Łubgan, nauczycielka wychowania fizycznego. – Zeszyt służy
dzieciom przez trzy lata. Zapisują w nim przepisy niektórych gier i zabaw
zespołowych – koszykówki, siatkówki, kometki, dwóch ogni czy ringo. Przyda im
się to, np. gdy zechcą zorganizować podwórkowy turniej koszykówki.

Ponadto w uczniowskich zeszytach do wf. mogą pojawić się wiadomości o różnych
dyscyplinach sportu, ruchu olimpijskim oraz sprawozdania z wycieczek, m.in.
do Muzeum Sportu. Dzieci odnotowują także swoje sportowe osiągnięcia i
porównują postępy w rozwoju fizycznym.

W czasie pisania dzieci kładą się na parę minut na brzuchu na podłodze. – To
jest zdrowa wygodna, pozycja – zapewnia nauczycielka.

Z wiadomości z wychowania fizycznego przewidziane są kartkówki. Jedno z
poleceń może brzmieć np. „Podaj komendy startu niskiego”. Mimo tych
niecodziennych urozmaiceń, na wychowaniu fizycznym dzieci przede wszystkim
jednak ćwiczą – biegają, skaczą, grają w piłkę.

– Ideą zajęć wychowania fizycznego w szkołach jest rozwój sprawności
fizycznej dzieci, a nie robienie notatek i uczenie się w teorii zasad gier –
mówi Jadwiga Jakóbczyk, dyrektor wydziału kształcenia podstawowego i
gimnazjalnego łódzkiego kuratorium oświaty. – Jednak sposób pracy określają
sami nauczyciele, a wewnątrzszkolny system oceniania każda placówka tworzy
sama. Jeśli cokolwiek budzi wątpliwości rodziców, powinno zostać omówione z
nauczycielem, wychowawcą czy dyrektorem szkoły.

No i fajnie: znajomość przepisów gier zespołowych pewnie się przyda. Ale:
- zapisywanie ich w pozycji leżącej na brzuchu jest idiotyczne i niewygodne,
co najwyżej zmniejsza ilość pracy dla sprzątaczek.
- wrąbywanie na pamięc przepisów czy komend startu niskiego jest idiotyzmem
do kwadratu
- lekcje WF mają zapewniać dzieciom ruch, a nie być kolejnymi godzinami
pisania.

Droga Redakcjo! Zarządzenie nauczycielki z tej szkoły zgłaszam do konkursu
na "Bzdurę roku". Sądzę, że ma ono spore szanse, a złoty sedes będzie ładnie
wyglądał między (zapewne nielicznymi) pucharami z zawodów sportowych.

pozdrawiam



Temat: DOKI, prosze o pomoc
DOKI, prosze o pomoc
Nie wiem, czy diagnoza na odleglosc ma sens, ale moze bedziesz mogl podac mi
kierunek poszukiwan i dalszych dzialan. Bardzo prosze Cie o pomoc.
PRZEPRASZAM, ale to bedzie dluzszy wywod
Niepokoja mnie dwie rzeczy u synka
1. Bartek ma krzywe zebra - lewe zebro mniej wiecej na wysokosci serca jest
zapadniete. Pierwsze diagnozy szly w kierunku slabych miesni brzucha (B. byl
rehabilitowany Vojta, poniewaz zaciskal piastki, ukladal sie w literke C,
mial napiete gorne misnie tulowia, mial rozlany brzuszek, nie lubil lezec na
brzuszku, mial problemy z prawidlowym podciaganiem ciala do siadania, kiedy
stal wypychal miednice do przodu, co powodowalo zle ustawienie nog itp.).

No, wiec cwiczylismy(i wyprowadzilismy synka z powyzszych), niestety nadal
pozostaje kwestia brzuszka (a wlasciwie tych zeber) i nieprawidlowego
ustawienia miednicy (Bartek stawia stopy, glownie lewa do wewnatrz, a kiedy
biega zahacza prawa nozka o lewa i bach na ziemie; zawsze przy tym zdziera
jedno, lewe kolano).
Vojta nie wchodzi juz w gre, bo B. strasznie reaguje na te cwiczenia
psychicznie, poza tym jest juz tak silnym chlopcem, ze ja nie daje rady
cwiczyc z nim w domu. Staramy sie wprowadzac wszelkie mozliwe dzialania
fizyczne tzw. ogolnorozwojowe.

Aha, w obawie, ze to zebro to moze byc sprawa krzywicy, zrobilismy
odpowiednie badania - zadnej krzywicy nie stwierdzono (nie ma brakow wit. D w
organizmie). Wiec niby wszystko jest ok, i kolejni lekarze (przy okazji
rutynowych wizyt kontrolnych nie dostrzegaja nic niepokojacego w takim
ksztalcie zeber),ale co dalej? czy synek "z tego wyrosnie"?, tzn. czy kosci
rosnac moga przybrac jeszcze wlasciwy ksztalt, czy, jesli juz sa zapadniete,
to tak juz zostanie?? Co moge jeszcze zrobic, aby facet byl piekny i zdrowy
(bo to przeciez zebra, ktore moga uciskac serce).

2. I drugi problem:
kiedy synek mial 10 miesiecy podczas kapieli wyczulam u niego na szyi
malutkie grudki (takie kuleczki wielkosci polowy ziarnka groszku). Wykonane
badania - krwi, palpacyjne i usg niczego nie wykazaly. Wezly chlonne czyste i
prawidlowe. Pojawily sie dwie diagnozy - jedna, ze te kuleczki to troche
powiekszone wezly po jakims przeziebieniu, druga, ze synek jest tak chudy
(obecnie 85 cm wzrostu i 12 kg wagi, ma 20,5 miesiaca) ze wlasnie wezly
chlonne tak u niego sa widoczne.
Przyjelismy takie tlumaczenie, tym bardziej, ze badania sa ok.
Ale, niedawno, kiedy mylam synkowi zabki wyczulam takie zgrubienie (kulka
wielkosci polowy ziarnka groszku) w prawym policzku na wysokosci zuchwy. I to
mnie bardzo niepokoi, bo tam (chyba) wezlow chlonnych juz nie ma. Wiec skad
to tam moze byc, i jak to sprawdzac?
Bo wedlug lekarza nadal wszystko jest w porzadku.
Bartek takie kulki nadal ma w szyi, a takze w pachwinach.

Doki, przepraszam, ze obarczam Cie taaaaakim dlugasnym problemem, ale nie
wiem juz czy mam szukac dalej, czy nie trzeba, co to jest i gdzie szukac
informacji. W ktora strone isc.
Bardzo dziekuje za info.
POZDRAWIAM, paula



Temat: Cz ktos ogladal mecz
lemuriza napisała:

> Odpowiadam na pytania atoba ( tylko nie zachowuję kolejności)
>
> 1) nie, nie jestem feministką, kocham mojego męża mężczyznę, lubię innych
> mężczyzn, jesli kogoś nie lubię to na pewno nie ze względu na płeć, zresztą
> chyba jest więcej kobiet, których nie lubię niż mężczyzn,

No [ wiem ze zdania nie zaczyna sie od No ;)]to ok..
> 2) tak, jest mecz o trzecie miejsce, o brąz,

Ok ...ale napisalem czy jest? W niektorych dyscyplinach nie ma ...

> 3) okres zwany również menstruacją w niczym nie przeszkadza sportsmenkom,
> a mówię to nie jako laik ale jako ktoś kto kilkanascie lat uprawiał dyscypinę
> pt. siatkówka,. U kobiety , która uprawia sport nie ma takich problemów:
> jestem niedysponowana, bllee, bllle, nie będę dziś ćwiczyć na wf-ie, tak
zawsze
>
> mówiły moje koleżanki. Nie rozumiałam tego, bo nigdy nie opuściłam ani jednej
> godziny wf-u.To tylko wymówka żeby nie ćwiczyć. Objawy typowe przy tym
> comiesięcznym wydarzeniu typu bóle brzucha i złe samopoczucie w ogóle nie
> istnieją u kobiet uprawiajacych sport. przy intensywnym uprawianiu sportu po
> prostu organizm inaczej się zachowuje. I to jest fakt.

Fakt albo farmakologia ...Uprzedzajac zaznaczam ze nie stosowalem :) ale to
fakt znany jak EPO ...

>Dopóki trenowałam nie
> miałam żadnych takich problemów, nie wiedziałam co to znaczy. Zresztą
> udowodnione jest , ze podczas wysiłku fizycznegp mózg wydziela jakąs
substancję

Nie wiem ..nie czytalem ...nie wypowiem sie

> ( hormon szczęcia –serotoninę?) i człowiek czuje się lepie. jak po prozac
> u:)
> 4)

MI do tego nie potrzeba wysilku fizycznego ...

co do siły ataku Pań również nie zgodzę się z tym, ze się nie
> zgadzasz. Czy stałeś kiedyś na boisku naprzeciwko kobiety która zawodowo gra
w
>
> siatkówkę?

Nie ...ale co to wnosi do dyskusji?

> Bo ja stałam i wiem co dzieje sie jak taka I ligowa zawodniczka
> zaatakuje...

Ok ...ale Ty jestes kobieta ...

> Och, nie życzę Ci dostać na przykład w głowę. Moje uprawianie
> siatkówki nie wyszło poza wiek juniorski w klubie i granie na uczelni, więc
> nie jestem najlepszym przykładem.Ale... kiedyś jednak nieopatrznie będąc dużo
> młodszą, w ferworze kłótni z młodszą siostrą ( kto nie tłukł się z
> rodzeństwem:)), przywaliłam jej w plecy ( czego do dziś mi wstyd).
zapomniałam
> niestety, że na co dzień bawię się z piłką bezlitośnie w nią waląc, dźwigam
> kilogramy na siłowni, piłki lekarskie itp. Siostra płakała, bardzo płakała.
>
> To chyba tyle.

Tyle ze bijesz swoja siostre ...do siatkowki potrzebna jeszcze technika ...

> P.S. A dizś mecz z Włochami

To zostawie bez kometarza...I wielka walka nastala miedzy tymi co niewiasty
podskakujace zobaczyc chcieli a tymi dla ktorych skorzany pecherz jest jak
religia ...jak milosc .




Temat: Celulit - zgroza!
Cellulit - u 80% kobiet, i norma w ciąży
Czesc!
wlasnie wczoraj ponownie czytalam artykul o cellulit - kilka fragmentow:

"Mimo, że według najnowszych teorii cellulit nie jest chorobą, ale normą czyli
naturalnym sposobem gromadzenia tłuszczu w organizmie kobiety, to jednak
większość z nas go nie akceptuje i postanawia z nim walczyć."
czyli to NORMA
"W naturalny sposób można ten zapas częściowo zmniejszyć podczas karmienia
piersią, nie jest to jednak takie proste, o czym na pewno przekonało się wiele
kobiet. Wszystko dlatego, że nastąpiła zmiana naszego trybu życia, stajemy się
coraz mniej aktywni fizycznie, prowadzimy siedzący tryb życia, jadamy coraz
bardziej przetworzone produkty spożywcze, co niestety przyczynia się do
tworzenia cellulitu. Dawniej uważano, że przypadłość ta jest związana z
otyłością, dziś wiemy, iż cellulit dotyczy prawie 80 % kobiet, począwszy od
wieku dojrzewania, zarówno tych przy kości, jak również tych szczupłych."

A PRZYCZYNY?
"Po pierwsze hormony. Cellulit najczęściej atakuje kobiety w czasie dojrzewania,
w ciąży i przed menopauzą. A to dlatego, że do powstawania "skórki
pomarańczowej" najbardziej przyczyniają się żeńskie hormony - estrogeny, a
ściśle mówiąc ich zbyt wysoki poziom w stosunku do progesteronu (innego hormonu
żeńskiego wydzielanego przez jajniki). Od tej dysproporcji zaczyna się łańcuch
reakcji, którego efektem są grudki i nierówności na udach, pośladkach, brzuchu,
a czasem nawet na piersiach i wewnętrzenej stronie ramion. W okresie dojrzewania
u kobiet przybywa ilość komórek tłuszczowych.Jest to zjawisko normalne, gdyż
organizm dojrzewającej kobiety musi zgromadzić pewną ilość tłuszczu, by
rozpocząć regularne cykle menstruacyjne. Wystarczy, by waga kobiety spadła o
10-15 % poniżej normy, a już pojawiają się zaburzenia cyklu. W okresie ciąży
organizm zbiera zapasy energii w postaci tłuszczu, aby przygotować się do
długich 9 miesięcy oraz późniejszej produkcji pokarmu."
"u kobiet kolagen i elastyna układają się równolegle, dzieki temu tkanka łączna
kobiet jest bardziej elatyczna i rozciągliwa i jest w stanie pomieścić dziecko w
czasie ciąży. Z jednej strony to wielka zaleta, ale z drugiej po porodzie może
przyspożyć problemu."

CALY ARTYKUL JEST NA STRONIE:
www.mediweb.pl/womens/wyswietl.php?id=977
przesylam Ci tez zestaw cwiczen - jak juz bedziesz mogla:
www.babyboom.pl/temat.asp?id=470
Dodam od siebie, ze ja tez od 3 miesiecy nie moge cwiczyc, rosnie mi cellulit
(maz nazywa to kropki:>) i nie wiem kiedy bde mogla.
Poniewaz jestem leniwa i aerobik + silownia napawa mnie wstretem to jak juz bede
mogla to pojde na joge albo basen.
Jak jestes z Warszawy - to moze wybierzemy sie razem?

Renia




Temat: Mistrz rozkroku i przykucania. Siłownia
Zdaje się,że "rozbijam" wyłącznie męskie towarzystwo:).Jak
słyszę, że facet ma w bicepsie 28 cm, to śmiać mi się chce
(przepraszam autora),no chyba ze jest Robertem Korzeniowskim,
nie ma grama zbędnego tłuszczu i 166 cm wzrostu.Sama mam tyle w
bicku od 10 lat.Zgadzam się, że ciężka i mądrą pracą można dojść
do dobrych wyników.Jest jeszcze jeden czynnik, o którym nikt
chyba nie wspomniał - genetyka.Od tego bardzo wiele zależy,
jeśli chodzi o rozwój mięśni.Mój tata miał w swoich najlepszych
czasach(jakieś 35 lat temu:) miał ok. 40 w bicepsie i na pewno
nie koksował,tylko codziennie ćwiczył i dobrze jadł - taki
typ "chudy,ale byk:)".W szkole średniej przez 2 lata trenowałam
wioślarstwo i bardzo szybko było u mnie widać efekty.Od razu
dodam,że nie wyglądam(łam) jak rosyjskie wioślarki sprzed
lat:),ale wtedy martwiłam się,że mam za dużo mięśni.Kiedy
skończyłam z wioślarstwem obiecałam sobie nigdy więcej nie
trenować z obciążeniem.Dziś wiem,że to najlepszy sposób na
kształtowanie sylwetki.Na szczęście moda się zmieniła i "w
cenie" są ładnie umięśnione kobiece ciała, a ja cieszę się ,że
już po miesiącu treningu wyglądam dużo lepiej.Czym zresztą
wprawiam w zakłopotanie większość kolegów z pracy:)- bo mam
umięśnione ręce i płaski brzuch,a oni nie.W ogóle jakakolwiek
regularna aktywnośc sportowa jest w Polsce ciągle dziwnie
odbierana.Potwierdza to artykuł W.Nowaka.To,co przedstawił, to
karykatura siłowni i sportu w ogóle.Jasne,że koksy istnieją i to
mocno w takich miejscach,ale to tylko fragment
rzeczywistości.Dlaczego w słowniczku pakera jest tylko o
koksach, a nic o samym trenowaniu? (np. o seriach, powtórzeniach
cyklu, martwym ciągu,diecie,itp.).Siłownia i sport uczą
dyscypliny i charakteru.Ktoś, kto nigdy niczego nie trenował,nie
zrozumie tego.Że o np. 16 nie ma dla mnie nic ważniejszego niz
trening.Lepiej siedzieć przed tv i wciągać pizzę,a potem mówić,
że zrowie już nie to co kiedyś.Ja wstydziłabym się przyznać,że
nigdy nie byłam na siłowni,a jestm kobietą i mam 29 lat, a nie
44.Zresztą znam środowisko dziennikarskie i wiem jak wyglądają
dziennikarze i ich tryb życia i odżywiania się.Mam przyjaciółkę
dziennikarkę, która dwa razy przgotowywała się do debiutów
kulturystycznych (atrakcyjna,szczupła,zgrabna).Dla redakcyjnego
grona to był szczyt dziwactwa.
Tony napisał o "normalnie wyglądających".Ale co to znaczy
normalnie wyglądać?Bo u nas to jak ktoś ma wielki brzuch,albo
gruby tyłek to to jest normalne,ale jak jest przypakowany, to
już nie.Kolega od 13 lat "pakuje",przy okazji skończył
medycynę,ale kiedy po studiach szukał pracy w firmach
farmaceutycznych,to jego wygląd nie ułatwiał mu sprawy.To nic,że
jest kumaty,wykształcony,przyjaźnie nastawiony do świata i ludzi
(i przystojny:))).Jest inny,a to przeszkadza.
Poza pracą zawodową obracam się w kręgu sportowców,więc dla mnie
normalnie wyglądający facet jest duży i umięśniony (oczywiście
bez koksów).Dlaczego cherlaki i tłuściochy chcą nam zepsuć
samopoczucie? Bo nam zazdroszczą? Bo im się nie chce ruszać?
Jeśli chodzi o ryzyko związane z reprodukcją koksiarzy,to
jasne,że ono istnieje,ale myślę, że problem jest szerszy.Ilu
jest naprawdę zdrowych fizycznie i psychicznie ludzi, wśród
tych,którzy decydują się na dziecko?A co z palaczami papierosów
na przykład? Dają swoim dzieciom w prezencie zwiększoną
skłonnośc do alerii itp. itd.
Pozdrawiam wszystkich niekoksujących pakierów:))!!!!



Temat: LACTOMAG B6
nie znalazłas w spisach leków, bo prawidłową nazwę pisze się prze "K" a nie
przez "C"

Laktomag B6
Skład
1 tabl. zawiera 1,0 g wodoroasparaginianu magnezu (70 mg Mg) oraz 5 mg witaminy
B6.

Działanie
Preparat magnezu z dodatkiem witaminy B6. Magnez jest aktywatorem wielu
enzymów, m.in. przenoszących wysokoenergetyczne związki fosforanowe. Jest
regulatorem cyklu komórkowego, np. warunkuje prawidłowe stężenie potasu w
komórce. Odgrywa ważną rolę w procesie skurczu mięśni (w tym mięśnia
sercowego), wpływa na pobudliwość nerwowo-mięśniową (antagonista wapnia).
Wpływa także korzystnie na proces krzepnięcia krwi - jest stabilizatorem płytek
krwi i fibrynogenu. Stymuluje mechanizmy obronne organizmu, wpływa na
prawidłowy rozwój układu kostnego, a także wywiera działanie uspokajające.
Niedobór magnezu objawia się wzmożonym napięciem mięśniowym, drżeniem
mięśniowym, skurczami mięśni, w skrajnych przypadkach osłabieniem, nudnościami
i wymiotami, napadami tężyczki, zaburzeniami rytmu serca, zmianami
psychicznymi - objawami depresyjnymi, drażliwością, stanami lękowymi, omamami,
zaburzeniami snu. Zapotrzebowanie dobowe na magnez wynosi około 300 mg i
wzrasta przy przyspieszonym pasażu przez przewód pokarmowy, nadmiernym spożyciu
alkoholu, sytuacjach stresowych, nadmiernym wysiłku.
Witamina B6 (pirydoksyna) zwiększa wchłanianie magnezu, ułatwiając jego
przyswajanie.

Wskazania
Profilaktycznie i leczniczo w stanach niedoboru i zwiększonego zapotrzebowania
na magnez, m.in. w ciąży, laktacji, okresach szybkiego wzrostu, ciężkiej pracy
fizycznej, w czasie intensywnych ćwiczeń sportowych, rekonwalescencji, u osób w
podeszłym wieku (zwłaszcza z niedomogą krążenia). W zaburzeniach rytmu serca,
zaburzeniach wchłaniania, wyniszczeniu, stanach zmęczenia, rozdrażnienia,
zaburzeniach snu, bólach głowy i mięśni, podczas długotrwałego stosowania leków
moczopędnych, przeczyszczających, uspokajających, doustnych środków
antykoncepcyjnych, podczas kuracji antybiotykami (zwłaszcza aminoglikozydami),
lekami blokującymi receptory H2, w czasie kuracji odchudzających, przy
niewłaściwym odżywianiu się tylko białym pieczywem, produktami gotowanymi i
konserwowanymi, przy nadmiarze tłuszczów, cukru, wapnia, kawy i alkoholu.

Przeciwwskazania
Hipermagnezemia, blok przedsionkowo-komorowy, ciężka niewydolność nerek,
miastenia. Fenyloketonuria (ze względu na zawartość aspartamu).

Działanie niepożądane
Po dużych dawkach mogą wystąpić objawy ze strony przewodu pokarmowego (bóle
brzucha, nudności, zaparcia, rzadziej - biegunka).

Interakcje
Wykazuje antagonizm w stosunku do preparatów wapnia i fosforanów. Osłabia
wchłanianie tetracyklin, związków żelaza i fluoru (także fluorochinolonów) oraz
doustnych leków przeciwkrzepliwych pochodnych warfaryny (należy zachować 3-
godzinną przerwę między podaniem tych leków i preparatu).

Dawkowanie
Doustnie. Dorośli i dzieci powyżej 10 r.ż. - 3 razy dziennie 1 tabl. Dzieci: 2-
3 r.ż. - 1/2 tabl. 2 razy dziennie; 4-6 r.ż. - 1/2 tabl. 3 razy dziennie; 7-10
r.ż. - 1 tabl. 2 razy dziennie.




Temat: Co drugi dorosły z nadwagą
Tylko za co - jeść zdrowo - to modne wśród burżuazji!
Pięknie mówicie o prawidłowej sylwetce, dobrym odżywianiu -
jestem pracującą studentką, zarabiam 700 zł miesięcznie - mam do
wyboru - kluski pełen talerz czy może bukiet surówek - w tej
samej cenie? Zaoszczędzić na basen 6zł - zamiast kupować
podręcznik do literatury? - obserwując studentów dostrzegam
mnóstwo osób z nadwagą - zwłaszcza dziewczyn - jednak nie dziwię
się, że wolą kupić w barze mlecznym obiad za 5 zł -
wysokokaloryczny - mieć poczucie sytości, niż wydać 10 zł na
przykład w wegetariańskiej za tę samą ilość jedzenia choć z
poczuciem, że zdrowiej. W domu jadło się najczęściej - placki
ziemniaczane, przetwory mączne, kluski w sosie pomidorowym,
kluski z cebulą - itp - bo jak jeść zdrowo jeżeli rodzice są
nauczycielami, mają 2 dzieci, czynsz za mieszkanie, itp?
Nie jem słodyczy - jednak decydującym czynnikiem nie jest
zdrowie - tylko brak funduszy na łakocie! Zdrowe odżywianie jest
dla bogatych, którzy mogą sobie pozwolić na warzywa czy owoce -
w tej chwili najtańsze są banany - najmniej wartościowe. Sport?
Aerobik kosztuje 3 zł za godzinę - na szczęście można ćwiczyć
samemu - choć w akademiku z 3 koleżankami w niewielkim pokoju -
nie jest to zbyt wygodne. Moimi smakołykami są jogurty - kiedy
dostanę premię, by pozwolić sobie na ten luksus. Obliczyłam, że
miesięcznie wydaje na jedzenie 100 zł - staram się sama gotować.
Gdybym miała jeść zdrowo - przepisowo - wydałabym znacznie
więcej nawet 200 zł - paradoksalnie - kiedyś brzuszek świadczył
o statucie w hierarchi społecznej - ktoś mnóstwo czasu spędzał
biesiadując przy stole - znaczy ma pełną kiesę - teraz obserwuję
ludzi ze studiów - szczupłe damy, które prawidłowo się
odżywiają - mają wyższe dochody bądź zamożnych rodziców
utrzymujących na studiach - natomiast pannice, które wstydzą się
iść na dyskotekę bo za grube - zastanawiają się czy taniej
będzie zrobić barszcz czy może złożyć się oraz usmażyć frytki
dla pierwszego piętra? Co bardziej sycące: zupa czy frytki - bo
dziś można sobie pozwolić jedynie na wydatek 3 zł na jedzenie.
Oj - jak to dobrze znam! Dla mnie to święto, gdy mogę zjeść
naprawdę wartościowy obiad - kolacji nie jadam - bo za drogo,
poza tym niezdrowo. Mam 170 cm wzrostu ważę 60 kg - zgubiłam 5
kg od liceum - nigdy w domu nie było słodyczy - czy tzw
opychania się - tylko najtańsza dieta, by nie być głodnym. NIech
więc Ministerstwo Zdrowia rozpocznie od kalkulacji - co się
bardziej opłaca ludziom ze średnią krajową pensją, którzy ciężko
pracuję zarówno fizycznie jak umysłowo - potrzebują energii -
wśród moich znajomych nie ma ludzi zarabiających więcej niż 800
zł - policzmy 4 osobowa rodzina 1600 zł - rodzice plus dwoje
dzieci - smutna świadomośc, że później ze względu na nadwagę
trzeba będzie zbierać na leki - też drogie - jednak z czego
zrezygnować? z butów na zimię? czy z opłacenia rachunku na wodę?



Temat: Zdrowe Odżywianie -> żadne diety cud !!! WEJDŹCIE
Witam Cie:)
Niestety wiem jakie to ciezkie,ale nikt nie obiecuje ze bedzie lekko.
Napoczatku nie badz zdziwiona Twoj org. musi sie przestawic, mozesz troszeczke
przybyc na wadze ale to jedynie kwestia czasu, az na nowo powiazania w Twoim
org. sie ustabilizują. Masz zwolniony metabolizm i trzeba go przyspieszyc.
Nawet 1000 kcal to za mało. Ale nie licz wogole kalorii. Bo to jest wielkie
przemyslowe oszustwo i tak naprawde nie odzwierciedla prawdziwego wplywu na
org. Jesz za malutko, jednak abys nie przezyla szoku termicznego proponuje
stopniowo i rozsadnie komponowac posilki. Moze wybierz sie do dietetyczki, ale
najlepiej wg. mnie kup sobie ksiazke do dietetyki, tam masz wszystko a nie
zawracaj sobie glowe kaloriami.
Odwiedz moze rowniez psychologa, powiem CI ze mnie to pomoglo spojrzec na pewne
sprawy inaczej. Zreszta decyzja lezy w Twoich rekach a kazdy jest kowalem swego
losu. Ale widzisz jest tak ze cos co spowodowalo takie drakonskie traktowanie
samej siebie samo nie zniknie. Tutaj najlepiej udac sie do specjalisty abys nie
powrocila juz do tych blednych nawykow.
Poza tym nie mozna porownywac pustych kalorii z tymi wartosciowymi.
Za niedlugo jak bedziesz stosowala sie do tego co Ci mowie, to zobaczysz
znaczna poprawe i jedzac nawet 2000 kcal bedziesz wygladala slicznie i zgrabnie.
Ale nie mozesz tego z dnia na dzien zrobic bo wtedy to Cie przytloczy i bedzisz
czula sie zmeczona.
Zdrowe Odżywianie to sposob na zycie a nie kolejna dietka cud. Ponadto
odpowiedna umiejetnosc komponowania posilkow sprawia ze czlowiek nie tyje. Ale
do tego trzeba dochodzic stopniowo jak mowilam juz zreszta. I naprawic to co
sie zniszczylo.
Dam Ci rade:
Wdrazaj stopniowo do swojego jadlospisu pokarmy, jedz wiecej cieplych rzeczy
(od zup nie przytyjesz) unikaj tych typu light, jedz regularnie(to jest glowny
sposob do sukcesu). Staraj sie godzinke dziennie poswiecic na cwiczenia. Nie
musze one byc forsowne ale przydadza sie do podkrecenia metabolizmu.
Kazda przekaska ma wplyw na funkcjownowanie ciala i ducha.
Łykaj witaminke B12 ktora nie dosc ze przyspieszy metabolizm to doda energii.
Jedz jak najwiecej owocow i warzyw. Nie lacz miesa i ziemniakow.
Ogolnie najmniej jedz mieska.
Nie wchodz na wage, bo tak naprawde teraz nie mozesz schudnac bo wszystko masz
zablokowane, a zwolnione do maskimum przemiana materii musi sie odbudowac.
Kiedy nie zrobisz tego teraz to bedzi Ci coraz ciezej.
Kazdy blad mozna naprawic ale potrzeba do tego wiele czasu i systematycznosci.
Nie zniechecaj sie i pomysl o przyszlosci. Aby nie przytyc na razie nie siegaj
po slodycze. Mozesz tez kupic sobie ksiazke zielarska i pic odpowiednie ziolka -
to naprawde skutkuje (nie przeczyszczajace).
Ja juz od 2 miesiecy jem normalnie i powiem Ci tak, ze waga owszem skoczyla ale
tego nie widac (skad wiem, po ubraniach i opiniach innych, sama tego nie
widze). Wygladam co raz lepiej a poza tym czuje sie stopniowo zdrowiej. Jeszcze
nie mam energii ale to tez przyjdzie z czasem. Na dzien dzisiejszy nie
akceptuje siebie do konca, ale nic nie ma za darmo. Musze jeszcze czekac na
swoj sukces.
Moj brzuch staje sie bardziej plaski niz byl poprzednio bo utrudniony przeplyw
plynow ustrojowych powodowal tzw. zator. Ponadto cellulit ktorego przez diete
sie nabawilam znikl. To jest naprawde niesamowite.
Wrocila mi miesiaczka ale poza pozytywnymi skutkami fizycznymi musze teraz
naprawic psychike.
Jest i bedzie przez jakis czas ciezko ale dam sobie rade.
Nie wiem skad wzielam sily, bo mialam taki wstret do jedzenia, ze nie moglam
niczego przelknac. Wszedzie widzialam ociekajacy tluszcz.
Kazdy moze dojsc do harmonii ze soba sam tylko musi tego bardzo chciec.
A pozniej jezeli z tym sobie czlowiek poradzi w zyciu bedzie zylo mu sie
lepiej. Kazde nowe doswiadczenie wzmacnia i pozwala podchodzic z dystansem do
wszelkich spraw.
Najwazniejsze jest zdrowie i samopoczucie.
Pu-erh herbatka tez jest dobra, ale ta sypana (nie w sklepie spozywczym ale
herbaciarni badz sklepie zielarskim). Zalewasz, przykrywasz na 10 minut
wieczkiem i sciereczka, mozesz dodac imbiru badz kumany i pijesz do 6 filizanek
dziennie. Oczyszcza i wzmacnia org. ale co wazne nie przeczyszcza.
Srodki przeczyszczajace nie dosc ze powoduja liczne uszkodzenia to jeszcze sie
od nich tyje. Ale to tak na marginesie :)
Jezeli jeszcze chcialabys czegos sie dowiedziec to pytaj smialo, badz jezeli na
jakies zadane przez Ciebie pytanie nie odpowiedzialam wyczerpujaca badz wcale.
Jestem troszke roztrzepana osobke i zdarza mi sie zapomniec badz nie zauwazyc;)
Trzymaj sie cieplutko i Buziaki
Tobie tez sie uda, jeste na dobrej drodze, nie zbocz teraz tylko z toru a
sukces osiagniesz niebawem. Grunt to cierpliwosc.




Strona 3 z 3 • Znaleźliśmy 172 rezultatów • 1, 2, 3
 
Copyright 2006 MySite. Designed by Web Page Templates